Córka Grzegorza Ciechowskiego od czasu jego śmierci nigdy nie wyjawiła tylu sekretów swojego sławnego ojca!

Weronika Ciechowska, córka Grzegorza, wywiad w Wysokie Obcasy

Weronika Ciechowska, córka Grzegorza, wywiad w Wysokie Obcasy

Weronika Ciechowska o swoim ojcu Grzegorzu Ciechowskim

Weronika Ciechowska, córka legendarnego lidera Republiki, Grzegorza  Ciechowskiego, od lat mieszka w Nowym Jorku. Obecnie przyjechała jednak do Polski, aby wziąć udział w otwarciu ulicy imienia jej zmarłego ojca w Poznaniu. Przy tej okazji udzieliła bardzo szczerego wywiadu dla Wysokich obcasów.

Wywiad z córką Grzegorza Ciechowskiego dla Wysokich obcasów – fragmenty

Weronika wyjawiła, że chociaż minęło wiele lat od śmierci Grzegorza, pamięć o nim wciąż trwa. Co ciekawe, wciąż dowiaduje się o swoim ojcu nowych rzeczy:

Wciąż dowiaduję się o ojcu nowych rzeczy,  jak bardzo tata wpłynął na życie wielu osób, na ich decyzje. Jego śmierć była szokiem dla wielu osób. Z ostatniej książki o tacie dowiedziałam się, że po jego śmierci nie tylko moje życie legło w gruzach, ale też zawaliły się światy wielu innych osób. Stracili przyjaciela, mentora, osobę, od której zależały ich kariery.

Pogrzeb taty był koszmarnym przeżyciem, czułam się jak we śnie, teraz wiem, że wiele osób przeżyło to podobnie. Kiedy czytam te wspomnienia, odczuwam z tymi wszystkimi ludźmi rodzaj wspólnoty. – wyjawiła Weronika

Czy córka Grzegorza Ciechowskiego dostrzegała w swoim ojcu jakieś wady, czy też w jej oczach był muzyk był idealny?

Tata nie był idealny. Jak zmarł, miałam 14 lat, byłam za młoda na analizę tego, jakim był człowiekiem. Teraz myślę o tym często. Był bez wątpienia jedną z najinteligentniejszych osób, jakie poznałam w życiu – miał odpowiedź na wszystko. Wyróżniało go genialne poczucie humoru. Ale muszę przyznać, że był cholerykiem. Bywało, że nie potrafił zapanować nad emocjami, wpadał w szał. Nie krzyczał, ale gotował się w środku. Siał strach. Był jak lew, przywódca stada, któremu wszyscy schodzili z drogi, kiedy był rozwścieczony. Wtedy zamykał się w studiu, a po jakimś czasie wychodził jakby nigdy nic. Niecierpliwy – chciał mieć rzeczy tu i teraz i często potrafił to osiągnąć. Nie odpuszczał. Bywał bezwzględny – było tak, jak chciał albo wcale. Taka postawa miała konsekwencje. Np. doprowadziła w pewnym momencie do rozpadu Republiki. – odpowiedziała Weronika

Jaki wpływ wywarła śmierć ojca na życiu Weroniki?  

Gdy teraz patrzę na swoje życie, myślę, że zabrakło mi właśnie tej siły, którą miał tata. Może pozbawiła mnie jej jego przedwczesna śmierć? A może to pokłosie dzieciństwa? Jako dziecko bardzo zabiegałam o to, by mnie zauważono, doceniono.
Chodziłam do państwowych szkół, marzyłam, by być „tą normalną”. Prosiłam mamę, by przychodziła na wywiadówki w szarych, nierzucających się w oczy sukienkach. Starałam się ukrywać to, kim byli rodzice. Ale to było karkołomne, bo wszyscy znali Ciechowskiego i Potocką. Zabiegali o mnie, starali mi się przypodobać. Czułam, że to nie było szczere.

Weronika 10 lat temu wyprowadziła się z Polski, czy chciała uciec od piętna bycia dzieckiem sławnych rodziców?

Żeby było jasne – jestem dumna z tego, kim są moi rodzice. Jednak bycie dzieckiem sławnych rodziców powoduje, że ludzie mają wobec mnie wygórowane oczekiwania. Choć gdy się nad tym dłużej zastanawiam, uświadamiam sobie, że te oczekiwania ma głównie moja mama. Miarą życiowego sukcesu jest dla niej w dużym stopniu pozycja. Dla mnie najważniejsza jest miłość i rodzina, relacje. Potem są konie. Praca jest ważna, ale nie jest priorytetem. Nie czuję potrzeby, by więcej mieć, by komuś coś udowodnić.

Nigdy nie ciągnęło mnie do show biznesu. Chciałam być „tą normalną” – mieć normalną pracę, normalne życie. Zwyczajność dobrze mi się kojarzy. Ale nie wykluczam, że gdyby ojciec żył, sprawy potoczyłyby się inaczej. Na pewno zachęcałby mnie do tworzenia, śpiewania, pisania. Może nagralibyśmy wspólnie płytę?

Grzegorz Ciechowski rozstał się z Małgorzatą Potocką i założył nową rodzinę. Jak ten okres wspomina jego córka? 

Moje relacje z Anią, żoną ojca, z przyrodnim rodzeństwem były bliskie, serdeczne, ale dziś nie ma między nami kontaktu. To było bolesne, bo kontakt został zerwany bez żadnej rozmowy. Przykre jest też to, że emocje opadają i że w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że ktoś dawniej bardzo bliski staje się obcy. Mijają lata – ja się zmieniam, oni się zmieniają, nic o sobie nie wiemy, jakbyśmy nigdy się nie znali. Gdyby tata żył, nigdy nie dopuściłby do tego, by jego dzieci straciły ze sobą kontakt. Liczę na to, że kiedyś to się jeszcze zmieni. Zawsze staram się być optymistką.

Dom rodzinny Weroniki był jak dom kultury:

Przez dom przewijało się wielu artystów. Pamiętam, jak przychodziły do nas Kora, Kayah, Justyna Steczkowska czy Edyta Górniak. Muzycy, z którymi tata współpracował, kręcili się po domu, stawali się członkami rodziny. Ale prawda jest taka, że to przede wszystkim mama była bardzo otwarta i towarzyska. Żyła i żyje ludźmi, czerpie energię od ludzi.

Tymczasem tata czerpał energię z muzyki i z pracy, był mniej otwarty, bardziej skupiony. Rodzice byli kompletnie różni.

Mama trochę roztrzepana, rozkojarzona, zajmuje się 50 sprawami na raz – i ja też taka jestem! Tata był zawsze skoncentrowany tylko na jednej rzeczy. Mama, choć jest wrażliwa i emocjonalna, w sytuacjach problemowych potrafi się zmobilizować – nie lamentuje, tylko działa. Ojca, gdy pojawiał się problem, ponosiły emocje, reagował jak typowy choleryk.

Przyszedł moment, gdy ojciec zapragnął spokoju i prywatności. Kochał nas – mnie, mamę, moją przyrodnią siostrę Matyldę – ale w pewnym momencie zapragnął zmiany. I potrzebował zmiany. Pokochał inną kobietę. Zaczął zdradzać mamę.

Co czuła Weronika po odejściu ojca do innej kobiety?

Rozumiałam ojca, w związku z Anną był naprawdę szczęśliwy. Ale zrozumiałam też mamę. Poczułam to, co ona musiała wtedy czuć. Po rozstaniu z tatą była w głębokiej depresji, bardzo cierpiała. Potem zmarnowała wiele lat. Nie znalazła nikogo, kto mógłby tatę zastąpić. Dziś lepiej niż wtedy rozumiem, przez co przechodziła. To też jest lekcja dla mnie.

Cały wywiad z Weroniką Ciechowską znajdziecie w najnowszych Wysokich Obcasach.

Poruszające wyznanie syna Grzegorza Ciechowskiego. „Usłyszałem w radiu, że tata nie żyje”

Koszmar Małgorzaty Potockiej! „Leżałam całymi dniami na kanapie i dużo piłam”. Przez alkohol wpadła w długi

Tak wyglądają dzieci Grzegorza Ciechowskiego! Ale wyrosły!


Weronika Ciechowska w szczerym wywiadzie o swoim ojcu - Grzegorzu Ciechowskim

Weronika Ciechowska w szczerym wywiadzie o swoim ojcu - Grzegorzu Ciechowskim

Weronika Ciechowska wspomina ojca w 15 rocznicę śmierci

Weronika Ciechowska wspomina ojca w 15 rocznicę śmierci

Weronika Ciechowska wspomina ojca w 15 rocznicę śmierci

Weronika Ciechowska wspomina ojca w 15 rocznicę śmierci

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×