Szukaj

22 lata temu nastolatki kochały się w Ville Valo z HIM. Dziś jest po 40. Piorunująco się zmienił

Ville Valo z HIM

Ville Valo z HIM

W Ville Valo, wokaliście zespołu HIM, w latach 90. kochały się nastolatki. Jak obecnie wygląda były wokalista legendarnej fińskiej grupy? Co dzisiaj robi? Sprawdziliśmy.

Zespół HIM został założony w 1991 roku w Helsinkach przez Ville Valo, Mikko Lindströma oraz Mikko Paananena. Twórcy postanowili połączyć ze sobą gotycki rock z kilkoma lżejszymi odmianami tego gatunku, tworząc zupełną nowość na rynku muzycznym: lovemetal. Szybko zdobyli popularność, a ich fani podróżowali niemalże po całym świecie, aby tylko móc uczestniczyć w koncertach.

Utwory fińskiej grupy muzycznej wdzierały się na europejskie listy przebojów. Melodyjne, metalowe brzmienia opowiadające o miłości stały się ich cechą rozpoznawczą.

Podczas swojej działalności artystycznej sprzedali ponad 2 miliony płyt i wydali 8 albumów. Największą popularnością cieszył się krążek Razorblade Romance, który został wydany w 1999 roku. Znajdujący się na niej utwór Join Me In Death na YouTube zdobył blisko 28 milionów wyświetleń. Album w Polsce pokrył się platyną i przysporzył grupie ogromną rozpoznawalność.

Ville Valo obecnie. Jak wygląda?

W 2013 roku w sprzedaży ukazał się ostatni album zespołu Tears on Tape. To najdłuższa przerwa w karierze Finów, która jak się okazało, zapowiadała zbliżający się koniec. W 2017 roku na profilu HIM na Facebooku pojawił się oficjalny komunikat, w którym założyciele poinformowali o rozwiązaniu grupy:

Po ćwierćwieczu przeplatania miłości i metalu doszliśmy do momentu, w którym szczerze czujemy, że HIM wypadł ze swojego nienaturalnego biegu rzeczy. Musimy się pożegnać, by zrobić miejsce na wciąż nieodkryte widoki, zapachy i dźwięki. Ukończyliśmy nasz wzór, rozwiązaliśmy łamigłówkę i przekręciliśmy klucz. Dziękujemy.

HIM zakończyło swoją działalność wraz z końcem 2017 roku, jednak nim to nastąpiło, 28 listopada 2017 roku odbył się ich koncert w warszawskim klubie Stodoła.

Ville Valo był nie tylko wokalistą, ale i gitarzystą, kompozytorem i autorem lovemetalowych tekstów. Jest jednym z najbardziej utalentowanych muzyków, czego dowodzą nagrody, jakie otrzymał. W 2004 roku magazyn Metal Hammer przyznał mu nagrodę Golden God. W 2006 roku znalazł się na 80. miejscu listy 100 najlepszych wokalistów wszech czasów amerykańskiego czasopisma Hit Parader.

Mimo że HIM przez cały czas koncertowało, wokalista w międzyczasie podejmował współpracę z innymi zespołami. Z The 69 eyes nagrał pięć albumów, a w 2001 roku dołączył jako perkusista do grupy muzycznej Daniel Lioneye.

W 2018 roku Ville zapowiedział nowy projekt muzyczny – Ville Valo & Agents. Pierwszy utwór ukazał się 21 września 2018 roku, a pierwszy album w 2019 roku. Również i tym razem Valo postawił na romantyczne ballady, jednak o nieco innym, lżejszym brzmieniu. Choć jego twórczość została przyjęta z dużą aprobatą, wszystko wskazuje na to, że muzyk tymczasowo zawiesił swoją działalność.

Oprócz zmiany gatunku muzycznego Ville Valo zmienił nieco swój wygląd. Pozostał przy dłuższych włosach i czarnych ubraniach, jednak zrezygnował z mocnego makijażu, w jakim często pojawiał się na scenie w przeszłości. Często pokazuje się również z zarostem, który dodaje mu męskiego uroku. Mimo upływu lat nadal kradnie damskie serca.

Liczymy na to, że już wkrótce ukaże się kolejny album Ville Valo, a tymczasem zachęcamy Was do posłuchania Paratiisi, jednego z ostatnich utworów jego nowego zespołu.

Słuchaliście utworów HIM?


Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Jak wygląda obecnie Ville Valo?

Dodaj komentarz

  • Ślepe idiotki z 1990 pisze:

    Przecież on jest gejem

  • Gość pisze:

    Akurat zdjęcie poniżej jest sprzed czterech lat. Nadal jest bardzo przystojny, ale dojrzał i stracił tę androgeniczna urodę, co akurat nie jest złe zważywszy na jego wiek. U Agents był tylko gościem, nie jest to jego autorski projekt. Nie wspomnieliscie że jego metamorfoza wizualna jak i duchowa zaczęła się od odwyku w 2007 r. Wyszedł z ciężkiego uzależnienia od alkoholu, leków i narkotyków i stopniowo zrywał z wizerunkiem seksownego rockmana.

    • Ave pisze:

      Co do współpracy z Agents, wydaje mi się, że Ville nie tylko śpiewał, ale również współtworzył muzykę. Członkowie zespołu Agents odnaleźli dwie lub trzy kasety z nagraniami piosenek legendarnego w Finlandii autora piosenek i kompozytora (oraz byłego członka tego zespołu Baddingsa), i skontaktowali się z Ville w kwestii opracowania muzyki. Na oryginalnych kasetach było to takie brzdąkanie na gitarze, któremu należało nadać formę. „Orpolapsi kiurun” stała się dla mnie piosenką wiosny, chociaż uwielbiam najcięższe gatunkowo utwory Him. A propos mniej seksownego wizerunku po 2007 roku, a teledysk do „Knowing me”? Odrobina eye-linera i efekt piorunujący 😉

    • Gość pisze:

      Do Ave Może faktycznie masz rację, że miał tam większy udział. No, ale nie był to jego autorski projekt jak sugerują w artykule. Co do „Knowing me” to jasne jest w nim mega ciachem. Pisząc, że zerwał z wizerunkiem seksownego rockmana miałam na myśli, że po odwyku coś sobie poukładał w głowie, jego wygląd i zachowanie stawało się coraz mniej prowokujące. Myślę, że chodziło o to, że to jak wyglądał sprowadziło na niego mnóstwo kłopotów choćby toksyczną relację z Bamem Margerą, który sam przyznał się, że dostarczał mu substancje odurzające i jeszcze wiele lat po zerwaniu kontaktów zachowywał się jak porzucona panienka.

    • Ave pisze:

      Jest w internetach tyle Villusiowych zdjęć bez makijażu, lub z b. delikatnym, które robią większe wrażenie niż zmalowane do granic możliwości oblicze z czasów ” Love Metal”. Bardzo pobieżnie znam historię z Bamem, ale czytam czasem komentarze pod filmami na youtube i widzę, że Ville robi wrażenie również na facetach, nie koniecznie orientacji homo, wystarczy poczytać komentarze pod „Knowing me” :). Ten typ tak już ma 🙂

  • Magda pisze:

    Piękny, niski, czarujący głos. Ville dalej jest seksowny. Ma to coś. 🙂 Jednak wracam do utworów starego dobrego HIMu 🙂

  • Gość pisze:

    Join me było hitem mojej młodości

  • Gość pisze:

    Osobiscie nowa tworczosc Ville nie przhpadla mo do gustu . Teskno mi do starego HIM

  • 40tka pisze:

    Nadal kochają się w nim nawet te po 40tce teraz. Ja nie byłam nastolatka a 29 mialam kiedy w 2000 zakochałam się w nim . A tak poza Ville to HIM jest niedocenionym zespołem w Polsce.

    • Magda pisze:

      Mało koncertów mieli u nas. Może dlatego.

    • Ave pisze:

      A ja w wieku 24 lat. Nie zapomnę, wbiło mnie dosłownie w podłogę, gdy pierwszy raz zobaczyłam teledysk do „Join me” :). I w sumie to wrażenie trzyma mnie do dziś, z mniejszym lub większym nasileniem i niezależnie od zmieniającego się wizerunku, zawsze widzę w nim tego samego miłego chłopaka, skromnego, trochę nieśmiałego + całą resztę oczywistych zalet😉

  • Nefer pisze:

    Byłam na pierwszym i ostatnim koncercie w Polsce. Kocham ten zespół, chociaż moim zdaniem „Love Metal” był ostatnim dobrym albumem. A Ville Valo, cóż – jak wino 🙂

  • Gość pisze:

    Uwielbiam cały czas.

    • Anonim pisze:

      Niezwykle urokliwy i zdolny facet, jak kiedyś tak dzisiaj. Uwielbiam, słucham i śledzę na bieżąco nowości 🙂

  • Gość pisze:

    I jeszcze w 2016 ukazał się singiel z piosenką fińską Olet Mun Kaikuluotain. Ten głos Valo…. I piękny teledysk 😍

  • Gość pisze:

    jest na YouTube koncert z 1994r nie pamiętam teraz nazwy ale wystarczy wpisać rok i już. Jest muzyka, wokal i… fajka

  • Gość pisze:

    W marcu 2020 roku ukazał się nowy singiel Ville Valo – Gothica Fennica vol. 1 zawierający trzy utwory.

  • Gość pisze:

    Takie pitu, pitu… Wolę stary HIM!!!

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

×