Do sieci trafił nekrolog Tymka. „Zmarł w wypadku motocyklowym”. Tego, co działo się później, nie spodziewali się nawet fani

Tymek nekrolog

Tymek nekrolog

Po sieci krąży nekrolog Tymka. Zawarte w nim informacje mówią o śmierci w tragicznym wypadku motocyklowym. Prawda jest dużo bardziej złożona.

27-letni Tymek (właśc. Tymoteusz Bucki) to pochodzący z Opola raper, piosenkarz, autor tekstów, producent i kompozytor, który zaczął tworzyć muzykę hip-hop w 2013 roku. W 2018 roku wystąpił w 6. edycji Młodych Wilków. Wkrótce potem nagrał singiel Język ciała. Piosenka wdarła się na listy przebojów i zapewniła mu ogólnopolską rozpoznawalność. Dotychczas Tymek wypuścił sześć albumów studyjnych. Cztery ostatnie pozycje dobiły do drugich miejsc w zestawieniach OLIS-u. Szacuje się, że sprzedał łącznie ponad 60 tys. płyt.

Fani muzyki hip-hopowca mogą go śledzić na Instagramie. Jego profil obserwuje ponad 250 tysięcy osób, co jest sporą nobilitacją. Dodany wczoraj post zmroził im krew w żyłach.

W sieci pojawił się nekrolog Tymka. Czy raper naprawdę zginął?

Na koncie Tymka na Instagramie zamieszczono film z fragmentami jego teledysków i obszerny wpis, w którym napisano, że poniósł on śmierć w tragicznym wypadku motocyklowym:

Tymek – urodzony 28 października 1994r. w Opolu, polski twórca utworów muzycznych i autor tekstów. Działał pod pseudonimem Tymek od stycznia 2017r do wczesnych lat 20 XXI w. Zmarł w wypadku motocyklowym w wieku 27 lat 5 stycznia 2022 r w Puerto de la Cruz na Teneryfie.

W dalszej części posta znalazła się informacja o zbliżającej się dużymi krokami nowej płycie rapera:

1 kwietnia 2022 r ukazał się jego pośmiertny album Odrodzenie. W 2023 r zostały opublikowane kolejne utwory na rzecz fundacji Vestige.

Część fanów uwierzyła w komunikat i nie kryła rozgoryczenia:

  • Ej, ale żartujesz z tym wypadkiem, co ?

  • Ja dobrze rozumiem, że zmarł dzisiaj, czy jaki chu***?

  • Ja się martwię, gdzie Tymek ?

Inni nie dali się nabrać. Wskazali na to, że zabieg jest tylko chwytem marketingowym. I taka jest prawda, bo raper żyje i ma się dobrze. Akcja miała zapewne wzbudzić rozgłos i skłonić media do napisania o nim. Część osób spekuluje, że artysta postanowił „uśmiercić Tymka” i powrócić na scenę muzyczną pod nowym pseudonimem.

  • Symbolicznie pokazał, że jako „tymek” umiera, a odrodzi się jako ktoś inny (z nowym pseudonimem). Nazwa odrodzenie wiele wyjaśnia.

  • Co Ty masz chłopaku za jazdy w głowie. Żyj i twórz 100 lat.

  • Tylko król potrafi robić takie rzeczy – to tylko niektóre komentarze odbiorców Tymka.

Poniżej zamieszczamy pełen post wraz z filmikiem, który ma promować nadchodzące wydawnictwo.

Co myślicie o takiej formie promocji? Czy tym razem nie została przekroczona granica dobrego smaku?


Tymek

Tymek

tymek
Tymek

Tymek

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

×