Sylwia Bomba pożegnała Jacka Ochmana. Jej zachowanie na pogrzebie ex-partnera ujawnia gorzką prawdę o ich relacji

Sylwia Bomba pożegnała Jacka Ochmana

Sylwia Bomba pożegnała Jacka Ochmana

Odbył się pogrzeb Jacka Ochmana. Na miejscu pojawiła się m.in. jego była partnerka, Sylwia Bomba. Jej zachowanie mówi wszystko o ich kontaktach w ostatnich miesiącach.

26 lipca media poinformowały o tragicznej śmierci Jacka Ochmana, byłego partnerka Sylwii Bomby, a także ojca jej kilkuletniej córki, Tosi. Zgon był najprawdopodobniej spowodowany chorobą alkoholową. Jako pierwszy informację tę przekazał portal Pudelek.

Zmarł wczoraj o 19:00. Przyczyną śmierci był najpewniej alkohol. Walczył z alkoholizmem od wielu lat. W trakcie trwania związku Sylwia wielokrotnie próbowała go wyciągać z nałogu. Wysyłała go na odwyki. Niestety od trzech miesięcy Jacek nie miał już żadnego kontaktu z córką – podał jego informator.

Nie było tajemnicą, że relacje Sylwii i Jacka były mocno napięte. W ubiegłym roku influencerka poinformowała o tym, że zakończyła związek z partnerem. Później gorzko wypowiadała się o ojcu swojego dziecka, sugerując, że nie jest zainteresowany wychowaniem dziewczynki. Mimo to pożegnała go i wydała oświadczenie, w którym poprosiła o uszanowanie żałoby.

Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi… Z głębokim smutkiem potwierdzam, że w dniu 26.07.2022 odszedł od nas Jacek Ochman, tata Antosi. Żadne słowa nie wyrażą tego, co teraz czujemy. Bardzo dziękujemy za wszystkie płynące do nas wyrazy współczucia, kondolencje i modlitwy. Przedstawicieli mediów prosimy o uszanowanie czasu naszej żałoby – napisała.

W środę ex-partnerka zmarłego przyjechała na jego pogrzeb.

Sylwia Bomba na pogrzebie Jacka Ochmana

Piękność zjawiła się pod kościołem św. Izydora przy ul. Piłsudskiego w Markach pod Warszawą. Na miejscu była sama, gdyż jej córka została w domu. Jak wcześniej mówiła samotna matka, nie poinformowała jej o śmierci ojca.

Ostatni raz odpowiem na tego typu pytania. Antosia ma trzy i pół roku. Nie widziała taty przez ostatnie trzy miesiące. Tosia nie wie, że jej tata zmarł. Nie będzie jej na pogrzebie. W jej imieniu na pogrzebie będę ja – jakiś czas temu Sylwia napisała fance na Instastory.

Pogrążona w smutku kobieta nie weszła do wnętrza świątyni. Jak podaje se.pl, nie podeszła również do rodziny zmarłego, w tym do dzieci z jego poprzedniego związku. Krótko przed zakończeniem mszy, wsiadła do auta i odjechała, tym samym nie towarzysząc Jackowi w ostatniej drodze na cmentarz.

Trudno nie odnieść wrażenia, że zachowanie Sylwii wskazuje na to, jak bardzo została skrzywdzona przez byłego partnera. Z pewnością jeszcze trochę wody upływnie w Wiśle, zanim mu wybaczy.

Rodzinie i przyjaciołom Jacka Ochmana składamy serdeczne wyrazy współczucia.


Sylwia Bomba, Jacek Ochman

scena z: Sylwia Bomba, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Sylwia Bomba, Jacek Ochman

Sylwia Bomba, Jacek Ochman

Sylwia Bomba

Sylwia Bomba

Komentarze

  • Może pisze:

    Przestańcie z takimi nic nie znaczącymi osobami. A co mnie obchodzi jakaś Bomba Kobieta brzydka z brzydkim zgryzem.Dls mnie to takie stoją przy autostradach

    • Gość aga pisze:

      Moja córka w kwietniu skończyła 3 lata, w maju zmarł mój mąż…. Synek miał 8 lat …. Od początku wiedzieli, że tata nie żyję…. Nie widziałam powodu żeby im nie mówić…. Może to ja źle zrobiłam????

  • Anna pisze:

    Mimo że może ostatnio źle im się układało to odcięcie go od córki? Nie pożegnanie go w kościele i na cmentarzu!? Nie złożenie nawet kondolencji dzieciom,które nie są winne jego przewinień!? I nawet córce nie powiedziała że jej tata zmarł!? Rozumiem że ma 3latka ale to nie tłumaczy jej. Powinna mieć szanse na pożegnanie taty a ona jej coś takiego odebrała. Mimo konfliktów powinna całkowicie inaczej postąpić to był przecież pogrzeb ojca jej dziecka. Tego bym się po niej niespodziewałam.

    • Gość pisze:

      Takich malych dzieci nie traumatyzuje się chodzeniem na pogrzeb,

    • Gość pisze:

      Tate to alkoholik a tacy nie mają kontaktu z dziećmi i nie chcą.Skrzywdzil ? bo mimo że porzucił rodzinę i związał się z kobietą i zrobili sobie dziecko to nie poczuwał się do zabezpieczenia go ,ich .To był idiota i jednego mniej

    • Gość 3 pisze:

      Nie udzielajcie rad skoro nie jestescie w takiej sytuacji. Najlepiej sie madrzyc o komuś radzić. To Sylwii sprawa. Nie decydujcie za nia. Jacy wy madrzy jestescie w czyis sprawach.

  • Gość pisze:

    Tosia za kilka lat dowie się z internetu i mamusia stanie się wtedy największym wrogiem.

    • Gość pisze:

      Dla dziecka taki ojciec to żaden przykład i lepiej aby go nie pamiętała skoro był alkoholikiem.Teraz zmartwieniem jest to że jej matka została panna z dzieckiem bez alimentów i spadku a może i bez mieszkania.

  • Gość pisze:

    Zdrowia insta vs real dla jaj mój konik a kazdy wie o co chodzi miłośc jest wtedy jak pan młody puszcza pannie młodej filmik z xddd jak bawi się z kolegą kolegi od kolegi kolegi kaze gościom się nazrec a jej zapłacić ps od fanki albo odwrotnie ha ha i to tyle

  • Hipopotam pisze:

    Uważam że pomimo tego jakie były ich relacje ,i z jakiego powodu się rozstali pani Sylwia powinna wejść do kościoła i uczestniczyć we szy pogrzebowej!!!!! Maja dziecko ! A taki gest uczestnictwa w pogrzebie to ostatni gest jaki możemy zrobić dla zmarłego!!! Każdy człowiek zasługuje na szacunek !!!! Przykro mi że dzieci wszystkie dzieci zostały sierotami!!!!! P Sylwia nie ma co krytykować ! Musi się jeszcze wielu rzeczy nauczyć ! Wyrazy współczucia!

  • Margot pisze:

    Po co więc się fatygowała? 🤬🤬🤬

  • Gość pisze:

    To po co w ogóle przychodziła? Żeby się pokazać że jest?

    • Gość Kika pisze:

      Ja bym nie poszla na jego pogrzeb. Dla mnie to Sylwia okazala dobra wole. Zycie z alkoholikiem to trauma. Silna dziewczyna ktora wybrala siebie i dziecko. Umarl no coz sam wybral picie jego decyzja. Czepiacie sie dziewczyny nie rozumiem tego.

  • Gość piernik pisze:

    Jej zachowanie nie świadczy o krzywdzie tylko o braku kultury taktu i prostactwie… jak by jej nie krzywdził to jego pogrzeb i skoro przyszła w imieniu córki powinna sie zachować. Były jego dzieci którym powinna złożyć kondolencje. Był ojcem jej dziecka i finansował ją co widać… traktowała go jak bankomat wiec pogłębiała jego sklonnosc do ucieczek w alkohol.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×