Sinéad O’Connor wskazała winnych śmierci swojego 17-letniego syna. Kto doprowadził do tragedii?

Sinead O'Connor

Sinead O'Connor

Sinéad O’Connor poinformowała wczoraj fanów o tym, że jej 17-letni syn nie żyje. Gwiazda wyznała, kto jest winny śmierci Shane'a. Sprawa trafi do sądu.

Sinéad O’Connor to irlandzka wokalistka, która karierę sceniczną rozpoczynała w latach 80. Pierwsze kroki stawiała w zespole In Tua Nua. Po czasie podjęła decyzję o tym, aby spróbować działać na własną rękę. Tak zaczęła się jej solowa kariera. Największym hitem, jaki wylansowała była piosenka Nothing Compares 2 U. Był to cover utworu napisanego przez Prince’a, który przyniósł jej międzynarodową sławę.

Gwiazda od lat zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi. Zdecydowanie nie może poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością. Cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową i głęboką depresję. Jakiś czas temu trafiła do szpitala psychiatrycznego, a po wyjściu z placówki zdecydowała się przewartościować życie i przejść na islam. Chociaż odcięła się od przeszłości, to nadal za pomocą social mediów utrzymuje kontakt z fanami. Wczoraj poinformowała o śmierci 17-letniego syna.

Sinéad O’Connor zna winnych śmierci syna. Kogo oskarża?

Wokalistka przeżyła właśnie wielką tragedię. Kobieta poinformowała fanów w bardzo poruszających słowach o śmierci 17-letniego syna. Kilka dni wcześniej zgłosiła zaginięcie Shane’a. Niestety poszukiwania zakończyły się tragicznie.

Mój piękny syn, który był dla mnie światłem, zdecydował się zakończyć swoją walkę na ziemi i jest teraz z Bogiem. Niech spoczywa w pokoju i niech nikt nie podąża jego śladami. Moje dziecko, bardzo cię kocham. Spoczywaj w pokoju – napisała na Twitterze.

Ze jej słów można się domyślać, że nastolatek zdecydował się popełnić samobójstwo. Okazuje się, że przed śmiercią Shane przebywał na prywatnym oddziale szpitala Tallaght w Dublinie. Trafił tam po dwóch próbach samobójczych i miał być monitorowany przez 24h na dobę. Pomimo tego chłopakowi udało się uciec i dopiąć swego.

Sinéad nie ma wątpliwości, że za tragedię, która się wydarzyła, odpowiadają pracownicy placówki, którzy nie dopilnowali jej dziecka. Poinformowała w sieci, że planuje złożyć pozew.

W jaki sposób straumatyzowany 17-latek, który był w szpitalu Tallaght ze względu na próby samobójcze, był w stanie zaginąć? Szpital oczywiście nie bierze na siebie odpowiedzialności. Co się stało z moim synem, gdy był pod ich opieką? Będzie pozew – napisała na Twitterze.

Artystka jest załamana tym, co się stało i widać, że nie ma zamiaru odpuścić pracownikom szpitala, w którym przebywał jej syn.


Sinead O'Connor i Shane

Sinead O'Connor i Shane

Sinead O'Connor ma depresję

Sinead O'Connor ma depresję

Sinead O'Connor ma depresję

Sinead O'Connor ma depresję

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×