Krzysztof Krawczyk junior wyciągnął asa z rękawa w czasie rozprawy spadkowej. Zeznania tej osoby nie spodobają się Ewie Krawczyk

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior po śmierci ojca zaczął walczyć z macochą po spadek po wokaliście. Regularnie spotykają się w sądzie. Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa, w czasie której na korzyść mężczyzny nieoczekiwanie zeznawała jedna z osób, z którą nie miał dobrych relacji.  

Krzysztof Krawczyk zmarł w kwietniu 2021. Wokalista pozostawił w żałobie jednego syna, Krzysztofa Krawczyka Juniora, który obecnie toczy walkę o spadek po ojcu z wdową po nim, Ewą Krawczyk. Idzie o majątek wart miliony złotych, dlatego spór jest zażarty. Mężczyzna chce udowodnić, że jego ojciec, gdy podjął decyzję o tym, aby przekazać cały majątek żonie, był nie w pełni sprawny umysłowo. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.

Syn i wdowa po muzyku spotykają się w sądzie, gdzie niepełnosprawny mężczyzna próbuje wywalczyć, chociażby część spadku. Przypomnijmy, że ostatnią wolą Krawczyka było to, żeby jedyną dziedziczką została Ewa Krawczyk. Wiadomo, że juniora i macochy nie łączą najlepsze relacje, ale kobieta przed naszą kamerą deklarowała, że chciałaby je naprawić.

Nie ma relacji. Ja bym bardzo chciała, żeby te relacje były. Nawet na początku próbowałam walczyć o te relacje, ale jak weszła pani mecenas, doradcy dla niego wcale nie życzliwi, to się wszystko dla niego skończyło, ja już teraz nic nie mogę. Nawet jakbym chciała bardzo, to jestem ograniczona i niedopuszczana.

Rozprawa spadkowa Krawczyka. Kto zeznawał na korzyść jego syna?

Krzysztof junior i Ewa nie dogadali się polubownie i spotykają się na kolejnych rozprawach. Ostatniego dnia listopada ponownie powinni pojawić się w sądzie. Syn wokalisty ze względu na silny atak padaczki, którego doznał kilka dni temu, podróżując tramwajem, nie pojawił się przed sędzią. Miał jednak silne wsparcie przyjaciół, którzy przyszli zeznawać w jego sprawie.

Na sali sądowej pojawił się Marian Lichtman z żoną, którzy zeznawali na korzyść juniora, a także nieoczekiwanie – była partnerka syna Krawczyka. Okazuje się, że pomimo tego, że mężczyzna wyprowadził się od Katarzyny, a para rozstała się, to cały czas chce mu ona pomóc, o czym opowiedziała w rozmowie z Faktem.

Było to dla mnie bardzo stresujące, ale choć nie jesteśmy już razem, chce Krzysiowi pomóc. Martwię się o niego i uważam, że w tak poważnych sprawach nie powinien być sam – powiedziała.

Okazuje się, że po tym, jak zakończyli związek nadal łączy ich przyjacielska relacja i się wspierają. To kolejna już osoba przychylna juniorowi, co może nie spodobać się Ewie Krawczyk.

Wciąż się spotykamy, razem śpiewamy w studiu. Łączy nas przyjacielska relacja i on zawsze będzie mógł na mnie liczyć – dodała Katarzyna.

Jak zakończy się sprawa spadkowa pomiędzy rodziną Krawczyków? Jak na razie nie wiadomo. Sąd zadecyduje o tym, po przesłuchaniu wszystkich świadków.


Krzysztof Krawczyk junior z dziewczyną

Krzysztof Krawczyk junior z dziewczyną

Krzysztof Krawczyk junior z dziewczyną

Krzysztof Krawczyk junior z dziewczyną

Krzysztof Krawczyk junior uczcił 75. urodziny ojca

Krzysztof Krawczyk junior uczcił 75. urodziny ojca

Komentarze

  • Gość Sylwia pisze:

    A o synku swoim pamięta płaci alimenty?

    • Gość pisze:

      Płaci.

    • Gość pisze:

      Jak będzie miał środki to będzie płacił. Sam potrzebuje pomocy . Ten synek nie taki mały ma mamę.

    • Gość pisze:

      Jak dostanie spadek to zaplaci spokojnie

    • Gość pisze:

      Z czego

    • Gość pisze:

      A Ty co adwokatka jesteś ?

    • Gość pisze:

      Należy mu się a to za arte babsko kiedyś obrała się jego matka ale była tak zazdrosna i perfidna ze zniszczyła więź między ojcem a synem

    • Gość pisze:

      Jacy ludzie wredni niektórzy ,życzmy mu z całego serca,niech ten spadek dostanie,. należy mu się tak samo jak wdowie, przecież jest czym dzielić,to bardzo fajny facet, jeszcze nam pięknie zaśpiewa ♥️

    • S.O.S pisze:

      Nie płacił i nie płaci.Jak żył senior,to on płacił.Tak samo będzie płacić,jak próbował wyrzec się ojcostwa swojego.Wstyd i hańba!

    • Gość Gosia pisze:

      Pracować junior nie może, ale śpiewać może? Oj, coś tu jest nie tak. Jak ktoś pracować nie może, to i śpiewać też nie może, bo śpiew jest bardzo wyczerpujący. A, co do pieniędzy po ojcu, to skoro jest ich tak dużo, to dlaczego wdowa sama z siebie nie może dać jakąś część? Może junior nie chce części, tylko chce ograbić wdowę? Sorry, ale w tej całej sprawie coś mi nie pasuje.

    • Gość pisze:

      Szkoda Juniora … to wredne Babsko odciągnęło jego ojca od syna….Była chorobliwie zazdrosny o syna.TO CHORE .JAK MOZNA BYĆ TAK WREDNA.MATERIALISTKA ..POTWORNY BABSZYL…..JUNIOR WALCZ O SWOJE …..👍👍👍👍😃

    • Gość pisze:

      Prawo spadkowe obowiązuje wszystkich obywateli, łysola też. On może starać się o zachowek

    • Gośćpps pisze:

      Chyba między innymi o tego synka chodzi.

    • Gość pisze:

      A z czego jak sam nie ma kasy

    • Gość pisze:

      Jak go ojciec zrobił kaleką , to nikt mu łaski nie robi , spadek mu się należy. Jakby miał kasę na dobrego adwokata tak jak macocha, to już dawno byłoby po sprawie

    • Gość pisze:

      Jest testament i obowiązuje prawo spadkowe

    • Gość pisze:

      Jedyny syn Krawczyka powinien otrzymać spadek po ojcu w połowie z wdową bez żadnego sądu jest jego jedynym synem i krewnym , wszelkie prawa autorskie powinny należeć do syna i do nikogo więcej nawet wdowa po nim nie powinna dziedziczyć to dorobek rodziny Krawczyków ona była jego żona ale nie miała potomstwa. Po synu będzie dziedziczył wnuk.. Krzysztof Krawczyk nie był dobrym ojcem dobry ojciec nie zostawia syna
      swojej starszej matce tylko go wychowuje i się nim opiekuje. Co to za ojciec który porzuca własne dziecko i zakłada rodzinę a żona go nie akceptuje to żadna żona jeśli się kogoś kocha to z całym bagażem doświadczeń i zastępuje mu matkę tak jak on był ojcem dla jej siostrzenic. Dlatego nie zasługuje na pieniądze na które nie zapracowała. Testament był sporządzony pod naciskiem tej wyrachowanej pani która swoją zachłannością chce okraść biedne dziecko Krawczyka chore która utraciło zdrowie w wypadku z ojcem. Sąd musi kierować dobrem prawowitego spatkobiercy którym jest syn.

    • Maga pisze:

      Matka dziecka wiedziała komu daje. Poleciała na kasę to niech teraz nie narzeka. To bardzo chory człowiek, nikt go nie zatrudni.

    • Rex😎 pisze:

      On prawnie nie jest jego ojcem. Więc nie musi płacić. A Stary Krawczyk był jego ojcem. Przez niego uległ wypadkowi. To jest jak kula śnieżna, wszystko zaczęło się od tego wypadku.

    • Gość pisze:

      Nic dla łysego, pozbawić go jeszcze zachowku pośmiertnie, za szkalowanie ojca

    • Gość pisze:

      Pewnie nie płaci bo on też mały „krzyś” chociaż dorosły facet a
      o swoim dziecku nie pamięta ,robi mu to samo co zrobiono jemu.Ale należy mu się choćby zachowek bo to co ojciec zrobił z majątkiem to była jego sprawa.A ta cała wdowa to też niezła hetera

    • Ula pisze:

      Jak nie płaci to problem komornika nie Twój

    • Henryk pisze:

      Spór jest prawdopodobnie o 25% majątku (dziedziczenie syna wspólnie z żoną zmarlego) albo 10% majątku (zachowek). Tak stanowi prawo. W tym przypadku nie może być mowy o 50/50%.

    • Gość pisze:

      Nie płaci

    • belzebub pisze:

      Junior. Jesteś człowiekiem co idzie na łatwiznę i zasłania się epilepsją. Szkoda mi Ciebie. Uszanuj wolę Ojca.

    • Gość Gość pisze:

      ta sfera nie dotyczy mediów . Dziecko ma 17 lat jest więc w trudnym wieku ,w ktorym pogląd na świat dopiero się ksztaltuje. Bieżące alimenty na pewno dostaje
      Teraz musi spbie uzmyslowić, że ojciec jest poważnie chory. Jak wygra spór to dopiero bedzie mozna mysleć. Mlody niech się uczy jak najwyżej.

    • Gość pisze:

      Gnida łysa nigdy Bartkowi nic nie dał, nawet go nie zna. Brał grubą kasę od ojca, Po matce też dostał, dziecku nie dał. Teraz syn ma go w d..ie, od takiego nic i tak nie dostanie, a i gotów póżniej od Bartka jeszcze ciągnąć, bo mu się należy. Niech utracjusz żyje sam, bo rodziny już nie ma

    • Gość pisze:

      Ta Pani jest bez serca i nie ma wstydu żeby walczyć z chorym człowiekiem o parę groszy przecież to był Jego Syn pieniądze szczęścia nie dają ale pomagając człowiek jest szczęśliwszy

    • Gość Roman pisze:

      A z czego ma płacić jak sam nic nie ma? Jak żył ojciec to ten pamiętał o wnuki.

    • Gość pisze:

      Co komu do domu jak chata nie jego.

    • Gość s.o.s pisze:

      Nie płacił i nie płaci.Syna swojego,całe życie ma gdzieś!!!!!!Wstyd,żeby zebrać,mając tyle kasy miesięcznie!!!!To jest właśnie powód,do kłamstw!!!!

  • Maja pisze:

    Partnerka była tak narzekała ze egoista , nierób ze ja wykorzystał a teraz do sadu poleciała
    Haha

    • Gość pisze:

      Czuje kasę

    • Ala pisze:

      Maja, człowiek ledwo żyje, ma ataki, nie może pracować, denerwować się. A Ty mówisz, że nierób?! Jego była partnerka wie, jak bardzo Krzysztof jest chory i nigdy nie powiedziała o nim „nierób”. To Twoje parszywe słowa. Jestem pewna, że jesteś z rodzinki modliszki.

    • Gośćjd pisze:

      Właśnie.

    • Gość Teska pisze:

      Co wy mietolicie, to jego druga partnerka i na pewno ona tak nie mówiła, to kobieta z którą ma syna na niego psioczyła.
      Oj ludzie , ludzie , w jakim kościele dzwonią… Nie wiecie, to po co sie odzywacie

  • Mars pisze:

    Gdyby sąd był uczciwy to już dawno wydałby sprawiedliwy wyrok na korzyść juniora. Prawo stanowi że aby wykreślić dziecko z testamentu to musi ono być baaardzo niewdzięczne i krzywdzić rodzica. Stąd moje zaskoczenie że tak długo trwa ta sprawa. Tym bardziej że to ojciec przyczynił się do choroby i niepełnosprawności syna . Tym bardzo złym przy tej rodzinie jest menadżer Kosmala. Nawet w pubkicznych wypowiedziach jest chamski.

    • Beta pisze:

      Prawda

    • Gość Jola pisze:

      Pora zakończyć ten cyrk i podzielić spadek po połowie

    • Gość pisze:

      Dlaczego na korzyść syna do roboty niech się weźmie padaczka to nie jest taki powód żeby nie pracować młody chłop a tylko zebrać ojciec nie dał bo nie chciał i tyle

    • Gość pisze:

      Gdyby sad Byl uczciwa nie podwazalby ostatniej woli zmarlego!

    • Ewelina pisze:

      W samo sedno ! Pozdrawiam.

    • GośćLota pisze:

      Sąd wyda wyrok ale to musi potrwać jeszcze,bo cały majątek przekazał żonie.Jestem pewna,że syna nie zostawią z pustą ręką. I po co ta cała walka? Do grobu nic nie zabierzesz a przed młodym Krzysztofem jeszcze życie i choroba.

    • Leon pisze:

      Gosciu,on ma padaczke powypadkowa,lekooporna,jest kaleka dzieki ojcu. Nikt go do pracy nie przyjmie skoro ma zakaz pracy. Ty nie rozumiesz.

    • Gość pisze:

      Aby cokolwiek powiedzieć trzeba choć trochę znać prawdę o juniorze więc proszę się zaznajomić z wypowiedziami żony juniora ich życie przemoc rozwód. Pozatem myślę że to juz jest grą na której produkują się pomocnicy juniora który jest totalnym beztalenciem saksofon który kupił mu ojciec za 12 tys sprzedał za 2 tys teraz jest walkao spadek i który w testamencie Krzysztof przekazał swoją połowę żonie a testament jest zecza świętom od zarania świata nikt niósł praw do jego podważenia nagonka na wdowę organizowana przez halastre jest bezczelnością pozatem wracając do choroby juniora ja ośrodki i zakłady pracy chronionej w których pracują tysiące nieplno sprawnych zarabiaja żyją i wiedza że da potrzebni pozdrawiam serdecznie

    • Gość pisze:

      KOSMALA STRZELA Z EWĄ DO JEDNEJ BRAMKI… OBYDWOJE OKRECILI KRAWCZYKA STAREGO….PRZECIEŻ UWAZAJA ZE IM SIE TEŻ NALEŻY.CWANIAKI…. WYKORZYSTYWALI FINANSOWO.. 👍👍👍👍👍😴😴😴😴

    • Gość pisze:

      Prawo spadkowe obowiązuje każdego, łysola też. Testator mógł zapisać swoje dobra na psa z kulawą noga.

    • Gość pisze:

      Z powodu niezdolności do pracy może otrzymać wyższy zachowek. Banda prawników pazernych na kasę obiecuje mu złote góry. Będzie trwało latami – apelację, kasacja. Zarobi Sąd , a najwięcej adwokaciny. Powymierają i dalej będzie walka, bo jedyni, którzy nie odpuszczą to MECENASI.

    • Ela pisze:

      Tyle, że on nie jest biologicznym synem Krawczyka. Czy Krawczyk go oficjalnie zaadoptował?

    • Gość pisze:

      To prawda to ojciec zrobił z niego kalekę więc spadek mu się należy. Modliszka robi cyrki na cmentarzu są tam serduszka baloniki jakby tam było pochowane dziecko a nie dorosły czlowiek

    • Gość pisze:

      Masz rację. Ale nasze sądy szkoda mówić

    • Gość pisze:

      To ojciec spowodował wypadek w wyniku którego syn stał się osobą niepelnosprawną, gdyby nie pokrewieństwo junior otrzymywałby od ojca dożywotnią rentę. Pani Ewa Krawczyk jak widać jest osobą pazerną i ma możliwości wyegzekwowania z Jej strony zadośćuczynienia na rzecz Juniora. Wstyd to mało powiedziane

    • Gość pisze:

      Nic dla łysego, pozbawić go jeszcze zachowku pośmiertnie, za szkalowanie ojca

    • Gość pisze:

      Tak, bardzo beszczelntyp ten Kosmala.

    • Rvjc pisze:

      Sąd musi być bezstronny.Natomiast co do juniora-to śpiew jest też pracą z tego co pamiętam…,wiem jak niemoże pracować skoro śpiewa…? Po drugie:jeśli jest testament,ma on „moc prawną”pr,ed prawem dziedziczenia”prostego” w innym przypadku junior dostałby conajwyżej 1/4 spadku.Proste wyliczenie: 1/2 spadku otr,ymuje wdowa,później 1/2 z pozostałości dopiero dzieci lub dziecko a 1/2 z pozostałości wdowa.Tak wygląda prawo spadkowe beż sporządzenia testamentu.

    • GośćAstonka pisze:

      Krawczyk chyba zwariował na koniec życia.. Doprowadził do wypadku i kalectwa syna a potem go wydziedziczył. Ta jego macocha to wredny chytry babsztyl.

    • Gość pisze:

      W wypadku samochodowym miała swój udział macocha. Namawiała Pana Krzysztofa do jazdy pomimo, że on był bardzo zmęczony.

    • Do Rex pisze:

      Zrzeczenie się praw rodzicielskich nie zwalnia z płacenia alimentów.AJuniorazałatwili doradcy z Bożej laski.Będzie czekał tatka latka na wyrok a sukces niepewny jeżeli nie żaden.Nie wiedzieli,że takie sprawy trwają latami?

  • Ola pisze:

    ojcuec zapisał mieszkanie t
    Zachowek okazuje się za mały to sięga po nie swoje .

    • GośćUla pisze:

      Jakie mieszkanie kobieto mieszkanie przepisał na brata z dożywotnym zamieszkaniem syna w małym pokoiku. Brat był chory- alkoholizm robił awantury i syn się wyprowadził Teraz ieszka jego żona i jego syn z problemami. Wdowa kupuje apartament nad morzem a synowi KK proponuje miejsce na cmentarzu obok ojca!

    • GośćUla pisze:

      O czym ty piszesz ! Z powodu nieodpowiedzialności ojca po nie przespanej nocy siada do samochodu i jedzie w daleką trasę Kołobrzeg – Warszawa i powoduje wypadek syn na stałe utracił zdrowie a ojciec nawet nie kupił mu kawalerki i zabezpieczył w stałą rentę a 3 trzem siostrzenicom kupił mieszkania , wdowa kupiła apartament nad morzem a synowi proponuje miejsce na cmentarzu obok ojca!

    • Magda pisze:

      Ojciec nigdy nic mu nie dał. A mieszkania to ten chłopak nigdy nie miał. Właściwie jest bezdomny. Wynajmuje mieszkanie. Jego ojciec był bardzo bogaty i to właśnie on odpowiada za niepełnosprawność swojego syna. Majątek Juniorowi się należy. I nie od Ciebie to zależy, ani od zaborczej, podłej, pozbawionej skrupułów baby. Majątek Junior otrzyma decyzją sądu. Cała Polska kibicuje Krzysiowi i dobrym ludziom, którzy go wspierają.

    • Gość pisze:

      Warto sprawdzić co to jest zachowek a potem dyskutować

    • Gośćirenka pisze:

      Jak to po nie swoje.przeciez KK.byl jego ojcem więc mu die należy

    • Gość❣️🌹deka pisze:

      Dobrze nam oceniać kogoś,ale gdyby tak kogos z nas spotkało takie coś, to jakbyśmy się zachowali. Ludzie są dziś bardzo nieprzyjaźni i mściwi nie ujmując innym. Proszę najpierw spojrzeć na siebie a potem wydawać opinię.

    • Gośćjola pisze:

      Czy wy rodzin swoich nie Macie. Czy u was ok. A moze jeszcze gorzej? . Tylko O kims ploty. Kim wy jestescie?

    • Gość pisze:

      Chyba bardziej należy się synowi niż obcym czyli siostrzenicom wdowy

    • Ela pisze:

      Ale jak się należy? Jak Krawczyk to nie jego ojciec – przynajmniej nie biologiczny? Przysposobił go chociaż?

    • Gość pisze:

      Ale.ty.jestes.glupia

    • Gość e emerytka pisze:

      Ojciec zrobił z niego maleje i go olał a wszyscy p krawczyka wystawiają pod niebiosa wstyd a babsko zabrała dla swojej rodziny wszystko ale karma wraca

    • Gość pisze:

      Co za bzdury! A poza tym dziecku sie nalezy spadek po ojcu. Czego zazdroscisz?

    • Iwa pisze:

      Ela o czym piszesz, Krzysztof junior jest jedynym biologicznym synem p.Krawczyka z drugą żona p.Zydkowiak.Zaadoptowal siostrzenice ( zresztą nie sądownie) swojej ostatniej żony Ewy i o nie najbardziej wspólnie dbali.Juniorowi należy się chociaż zachowek od spadku.

    • Gośćjola pisze:

      Jakie mieszkanie ?? Brat Krawczyka pijaczyna Go bil

  • Ola pisze:

    ojcuec zapisał mieszkanie tylko nie może go zbyc o tum się nue mówi .
    Zachowek okazuje się za mały to sięga po nie swoje .

  • Ola pisze:

    Juniorowo ojcuec zapisał mieszkanie tylko nie może go zbyc .
    Zachowek okazuje się za mały to sięga po nie swoje .

    • Gość pisze:

      Jakie nie swoje? Dzieci dziedzicza po rodzicach i Pan Krawczyk zawsze to powtarzał że syn nie będzie pominięty,
      i nagle kiedy już był bardzo chory zmienił testament? Trzeba trochę myśleć a nie pisać bzdur do tego z tyloma błędami

    • Gość pisze:

      Siega po swoje,należy mu się,jestem całym sercem za nim,a ta.czarna laleczka niema,wstydu.kobieta beż skrupułów.bez twarzy

    • Gość alicja pisze:

      Podobny do Lichtmana może najpierw zrobić DNA

    • Gość pisze:

      Należy mu się jak chłopu ziemia!

    • Gość pisze:

      Należy mu się kop

  • Gość Toja pisze:

    Babsko powinno kupić mu kawalerkę i koniec sprawy. Na apartamenty nad morzem miała. Przez ojca jest chory i taka prawda. Do grobu chce ona wszystko zabrać? Sama powiedziała, że była zazdrosna o juniora i trzymała go z dala od ojca. Krzysiek napewno chciał synowi coś zostawić, a nowy testament to jej robota. Dała mu podpisać gdy był chory i umierający. Bóg wszystko wie Ewo, karma wróci do ciebie.

    • Gość pisze:

      Karma wróci , to paskudne babsko

    • Gość pisze:

      Dzieci dziedziczą po rodzicach, ciekawe czy jak by była kupa długu kto by to odziedziczył

    • Gośćtt pisze:

      Łysy już od ojca wydarł tyle kasy, że wszystko zostało pokryte z nawiązką. Tym sposobem nauczył się, że będzie tak zawsze i mu się należy. Mendo łysa bankomat wykończyłeś, teraz do roboty

    • Gość iz pisze:

      Czytam te komentarze i oczom nie wierzę, przecież ten czlowiek jest chory przez konsekwencje wypadku. Należy mu się dożywotnie spokojne życie.

    • Gość pisze:

      Skoro syn jest chory przez wypadek, który spowodował ojciec to choćby z tego powodu powinien dostać godziwy spadek. Trzeba nie mieć serca i wstydu, żeby zachowywać się jak wdowa Ewa. Niech nie robi łaski, bo widać było ze stary Krawczyk słabo kontaktował ze światem przed śmiercią. A ukochana Ewunia zrobiła mu w ogródku kapliczkę, a z mózgu wodę i zapisał jej wszystko pomijając syna

    • Gość pisze:

      Testator zadecydował inaczej, nie ważne czy lichwa i cwenel z łysolem się z tym zgadzają. Prawo spadkowe działa na podstawie odrębnych przepisow

    • Gość pisze:

      Ależ to jest syn Lichtmana, a nie K. Krawczyka. Późno się dowiedział.

  • Gość pisze:

    Pani Ewa tak bardzo uduchowiona katoliczka okazuje się zimną hieną żerującą na śmierci

    • GośćMT pisze:

      Masz Gość rację. Popieram.

    • Gość pisze:

      Odczep sie od katolików, jarmułkę na łeb i spaduwa, a od katolików warra

    • Gość pisze:

      Żona Ewa była z Krowczykiem cały czas prywatnie i na scenie.Razem wypracowali ten majątek.Majątek jest jej bo na niego pracowała ,poświęciła życie.

    • Gość pisze:

      Zawsze będę po stronie Krzysztofa – nie wierzę w to, że ojciec go wydziedziczył? Rodzice zawsze myślą i swoich dzieciach aby im pomóc. Pani Ewo – to wstyd: dzieci siostry są ważne, ale nie można im w nieskończoność pomagać? To syn jest najważniejszy i właśnie jego trzeba wesprzeć aby nigdy nie zasnął biedy. Ojciec na to zapracował. A Pani do grobu że sobą zabierze?. Utrzymać swój status życiowy i cieszyć się życiem, a może i życzliwym przyjaciółmi.

    • Gość pisze:

      Biedny synek nie ma siły pracować, ale miał siłę lać żonę i wyrzec się własnego syna. Przecież to Krawczyk płacił na wnuka alimenty. A z padaczką można normalnie pracować to nie kalectwo. Syn to hiena i ojciec dobrze wiedział, że wszystko roztwoni

    • Gość pisze:

      To prawda

    • Gość pisze:

      👏👏👏też tak uważam.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×