Robin Williams bawił pacjentów szpitala nie tylko w „Patch Adams”. Rodzina Osbourne’ów opowiedziała wzruszającą historię

Robin Williams

Robin Wiilams nie tylko wcielał się w bardzo dobre postaci, które były ostoją w trudnych chwilach, ale prywatnie był taką samą osobą. Przekonała się o tym między innymi rodzina Osbourne’ów.

Mam dług wdzięczności wobec Robina Williamsa, bo gdy u Sharon zdiagnozowano nowotwór jelita grubego, przypomniał mi się film „Patch Adams”… Nie wiem, czy pamiętacie ten jego film. Był o gościu, który był pielęgniarzem w szpitalu i pracował z ludźmi w terminalnym stadium – to było wspaniałe, a Robin był przezabawny. Poprosiłem mojego agenta, żeby się z nim skontaktował i żeby zapytał, czy byłby tak łaskawy, żeby odwiedzić i porozmawiać z moją żoną. Tak też zrobił. To było niezwykle miłe z jego strony – powiedział Ozzy.

Także Sharon jest pod ogromnym wrażeniem gestu Robina.

Leżałam w łóżku, gdy usłyszałam pukanie do drzwi. Zaprosiłam gościa do pokoju. W drzwiach zobaczyłam Robina Williamsa, ale nie wiedziałam, czy to sen, czy może reakcja na silne leki. W pierwszej chwili zapytałam go, czy Ozzy wie, że on tutaj jest. On wtedy odparł: „Nie wie, nie mów mu!” i to mnie rozbawiło. Byłam w łóżku z Robinem Williamsem. Zaczęłam się histerycznie śmiać. On natomiast przytulał mnie przez następne dwie godziny – wspominała.

Robin Williams wspierał potrzebujących, ale sam nigdy nie zwrócił się do nikogo z prośbą o pomoc. Leczył uzależnienie od narkotyków, ale mało kto wiedział, że borykał się z bardzo ciężką depresją. Niestety, przegrał walkę z chorobą (zobacz: Wiadomo już w jaki sposób Robin Williams popełnił samobójstwo).

 


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×