Biedronka miała poważy błąd w promocji. Klienci płacili 20 zł, a dostawali towar wart tysiące

Biedronka

Biedronka

Biedronka zawsze ma dla swoich klientów bardzo atrakcyjne ceny. Tym razem jednak promocja okazała się dla dyrekcji wielką klapą. Sieć poniosła ogromne straty, ale klienci są wniebowzięci, bo zrobili zakupy za grosze.

Biedronka jest siecią sklepów, w której większość Polaków robi zakupy spożywcze. Dyskont w każdym tygodniu przygotowuje dla swoich klientów mnóstwo promocji, dzięki którym można sporo zaoszczędzić. Chociaż inne sieci w trakcie pandemii koronawirusa mocno podniosły swoje ceny, to dyskont przyjął przeciwną strategię. W tym ciężkim czasie możemy liczyć na prawdziwe cenowe hity.

Biedronka: nowe zasady zakupów

Sieć od samego początku bardzo rygorystycznie stosuje się do wprowadzonych przez rząd obostrzeń dotyczących zakupów. Według najnowszych przepisów na terenie marketu może znajdować się ograniczona przepisami ilość osób. Obowiązkiem sklepów jest również zaopatrzenie wszystkich klientów w jednorazowe rękawiczki. Między godzinami 10-12 na terenie marketu mogą przebywać jedynie osoby powyżej 65 roku życia. Markety wydłużyły również swoje godziny pracy. Większość z nich jest otwarta przez całą dobę, a sklepy z mniejszym obłożeniem działają w godzinach od 6 do 24.

Biedronka: pomyłka w promocji

W ostatni weekend sieć sklepów również przygotowała wielką atrakcję dla kupujących. Promocja pod nazwą biała noc okazała się jednak wielką pomyłką dla kierownictwa sklepu. W ramach akcji można było kupić 20 produktów, a sieć obiecała, że trzy najtańsze klient dostanie za darmo.

W system kasowy biedronki wkradł się jednak wielki błąd. Ku uciesze klientów okazało się, że to za trzy najdroższe produkty z paragonu nie muszą płacić ani złotówki. Jeśli ktoś kupił więc 20 lizaków po 99 groszy i np. elektronikę po 500 zł, to wychodził z towarami za 1200 zł, za które zapłacił niecałe 20 zł.

U mnie w sklepie rekordowy rabat to 1645 zł. Promocja się kumulowała, czyli jak kupiło się 40 produktów, to cztery były za darmo. Rachunek na 1000 zł, a zapłata ok. 50 zł to była norma – mówi portalowi wp.pl jeden ze sprzedawców.

Ze sklepów masowo znikała elektronika, narzędzia, najdroższe kawy i środki czystości. Klienci kilkukrotnie wracali do marketu, by ponownie skorzystać z promocji. Problem miał zasięg ogólnopolski, więc sieć w wyniku swojego błędu poniosła ogromne straty.


Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×