Szukaj

Woźniak-Starak przeżyła chwile grozy. Skrajnie wyczerpana opowiedziała przez co przeszła: „Z tego wszystkiego jestem już szaro-zielona”

Agnieszka Woźniak-Starak

Agnieszka Woźniak-Starak

Agnieszka Woźniak-Starak przeżyła dramatyczne chwile. Wszystko zrelacjonowała na Instagramie. Co się wydarzyło?

Agnieszka Woźniak-Starak po tragedii, jaką przeżyła dwa lata temu, kiedy zginął jej ukochany mąż, Piotr Woźniak-Starak, wróciła do pracy i do aktywności w social mediach, gdzie dzieli się z fanami swoimi przemyśleniami, troskami i radościami.

Po traumatycznych wydarzeniach na pewien czas usunęła się w cień i zaszyła się z dala od wszelkiego rodzaju mediów. Kiedy była gotowa, wróciła do pracy.

Robiła to stopniowo. Najpierw zaczęła prowadzić audycję w radiu, potem pojawiła się w telewizji, gdzie od września razem z Ewą Drzyzgą prowadzi program Dzień Dobry TVN. Panie są pierwszym żeńskim duetem w śniadaniówce i zbierają wiele pozytywnych recenzji.

Agnieszka na co dzień mieszka w pięknej posiadłości w podwarszawskim Konstancinie (zdjęcia tutaj). Towarzyszą jej czworonożni przyjaciele, którzy pomogli gwieździe przetrwać trudne chwile. Jak zdradziła w wywiadzie z cyklu Into the Leader’s Mind, być może nadejdzie dzień, gdy całkowicie poświęci się zwierzętom i raz na zawsze ucieknie od zgiełku miasta:

Być może to się tak skończy pewnego dnia, że ja się odetnę od mediów wszelkich i będą tylko te konie, zwierzęta… i powidła od Agnieszki będzie można gdzieś kupić. Idę w tę stronę powoli, małymi kroczkami.

Nie od dzisiaj wiadomo, że Agnieszka Woźniak-Starak kocha zwierzęta, a jej psiaki, których ma całą gromadkę, są jak jej rodzina. Można sobie wyobrazić, co przeżywała, jak jeden z nich zaginął.

Agnieszka Woźniak-Starak zrelacjonowała poszukiwania Miszy

Najpierw na instagramowym profilu Agnieszki pojawiła się wiadomość o tym, że zaginęła jej suczka. Dziennikarka pokazała jej zdjęcie i napisała, że ma kolorową obrożę.

Proszę Was o pomoc. Dzisiaj ok. 17:00 w okolicach Placu Inwalidów w Warszawie zaginęła moja Misza. Ma kolorową obrożę. Dziękuję

Social media okazały się potężną bronią, bo kilka godzin później, psiak był już ze swoją panią, całkowicie bezpieczny.

Jest Misza! Dziękuję Wam za pomoc, wszystkie telefony, wiadomości, udostępnienia i troskę. Jesteście niesamowici!

W relacji na Instagramie Woźniak-Starak opowiedziała o poszukiwaniach.

Z tego wszystkiego jestem już chyba szaro-zielona – mówiła. – Ale jest, dama się znalazła. Jest siedzi tam, udaje niewiniątko.

Razem z nią były jeszcze cztery inne psy, więc poszukiwania były naprawdę trudne. Mimo że wyczerpana, Agnieszka podziękowała wszystkim za pomoc, za udostępnianie postu, telefony i informacje. Oznajmiła, że nie ma już na nic innego siły, jak tylko na pójście spać. Przyznacie, że dzisiejsze popołudnie było dla dziennikarki niezwykle dramatyczne.


Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Agnieszka Woźniak-Starak poszukiwała swojego psa

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×