Szukaj

Olga Tokarczuk o Europie po pandemii koronawirusa. Słowa Noblistki cytują dziś media na całym świecie

Olga Tokarczuk okradziona

Niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung opublikował tekst Olgi Tokarczuk, który dzisiaj cytują media na całym świecie. Nobliska pisze w nim m.in. że: „Granice znów obowiązują, ale wkrótce rozpocznie się bitwa o nową rzeczywistość”.

Co Olga Tokarczuk myśli o świecie? Jeszcze niedawno, na początku grudnia 2019 roku, w wykładzie noblowskim mówiła:

Świat umiera, a my nawet tego nie zauważamy. Nie zauważamy, że świat staje się zbiorem rzeczy i wydarzeń, martwą przestrzenią, w której poruszamy się samotni i zagubieni, miotani czyimiś decyzjami, zniewoleni niezrozumiałym fatum, poczuciem bycia igraszką wielkich sił historii czy przypadku.

Wtedy odnosiło się to między innymi do katastrofy klimatycznej, zmian klimatu, wszechobecnego smogu. I do tego, że politycy i hochsztaplerzy manipulują naszą świadomością i widzeniem świata. Było to w tym samym czasie, kiedy władze chińskie manipulowały informacjami na temat nowej epidemii, skazując cały świat na spóźnioną reakcję na nadchodzącą pandemię. Dzisiaj liczby umierających napawają grozą, a słowa Tokarczuk brzmią jak memento.

Jak Tokarczuk ocenia Unię Europejską w czasie pandemii?

Według Tokarczuk Unia Europejska nie spełniła pokładanych oczekiwań. Jej zdaniem okazała się za słabo ingerować w kompetencje państw członkowskich. Jej tekst dla niemieckiego dziennika odbił się szerokim echem w mediach na całym świecie.

W zasadzie UE skapitulowała i zostawiła państwom narodowym podejmowanie decyzji w czasie kryzysu – cytuje słowa Polki Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Taka teza oczywiście świetnie wygląda w felietonie, jednak problem leży w kompetencjach poszczególnych państw, które to kompetencje określają traktaty. A w przypadku ochrony zdrowia nie istnieje coś takiego, jak wspólny europejski urząd. Państwa członkowskie mają zachowane wszystkie kompetencje dotyczące zdrowia swoich obywateli. To, co Unia może zrobić, zrobiła, przeznaczając ogromne kwoty do dyspozycji wszystkich państw członkowskich, w tym dla Polski, która otrzymała największą sumę – sięgającą 32 mld złotych. Z kolei faktem jest, że niektóre z państw zaczęły wykorzystywać pandemię do krytykowania Wspólnoty Europejskiej i jej zasad.

Olga Tokarczyk o Europie po pandemii koronawirusa

Olgę Tokarczuk najbardziej przeraża zamknięcie granic, tak chętnie wprowadzone przez wiele państw – na czele z Polską. Tak, jakby korona wirus francuski, włoski czy niemiecki był inny niż polski. To zamknięcie jest dla niej „największą porażką w tych złych czasach”, tym bardziej że „powróciły dawne egoizmy” oraz podział na „nasze i wasze”.

Strach przed wirusem automatycznie obudził najprostsze atawistyczne przekonanie, że winni są ‚obcy’ i zawsze niosą niebezpieczeństwa. Wirus przybył do Europy ‚z zewnątrz’, nie jest nasz, jest obcy. W Polsce podejrzani stali się wszyscy, którzy wrócili z zagranicy – pisze Tokarczuk w dzienniku FAZ. I dodaje: Wirus przypomina nam: granice wciąż istnieją i mają się dobrze.

Wirus – zdaniem noblistki – przypomniał ludziom także o ich śmiertelności i nierównościach, a także o tym, że świat jest czymś w rodzaju „dużej sieci, w której wszyscy tkwimy, połączeni niewidzialnymi nitkami zależności i wpływów”.

Wirus pokazał nam, że nasza gorączkowa mobilność zagraża światu. I wywołało to pytanie, które rzadko odważyliśmy sobie zadać: czego właściwie szukamy? – dywaguje Tokarczuk.

Polska pisarka jest przekonana, że świat po pandemii nie będzie już taki sam.

Przed naszymi oczami ulatuje, przemija paradygmat cywilizacji, który kształtował nas przez ostatnich dwieście lat. Który brzmiał: jesteśmy panami stworzenia, możemy wszystko i świat należy do nas. (…) Teraz nadejdą nowe czasy – zakończyła swoją wypowiedź Olga Tokarczuk.

A my przypomnimy jeszcze fragment wywiadu noblowskiego, który w ponurą wizję wlewa trochę nadziei, a może nawet wskazuje drogę, którą powinniśmy podążyć po pandemii.

Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga, nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”. Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym współdzieleniem losu. Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu.


Olga Tokarczuk okradziona. Co jej zniknęło?

Olga Tokarczuk okradziona. Co jej zniknęło?

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×