Nigdy nie zgadniecie, jak się wabi pies Margaret! Ma dwa imiona

Margaret jest właścicielką maltańczyka, który wabi się Antonina Grażyna.

Ona dziwnie reaguje na głoskę r, zatem kiedy mówię do niej Grażyna, to trochę się boi, ale kiedy mówię do niej Tosiu, już nie. Dlatego to, jak się do niej zwracam, zależy od sytuacji. Jak coś zbroi, to wołam: Grażyna, jak jest okej, to mówię do niej Tonia – powiedziała w wywiadzie dla Newserii.

Piosenkarka przyznaje, że chociaż ma psa kilka miesięcy, to już nie wyobraża sobie bez niego życia. Chociaż brudzi w mieszkaniu, to ona i tak by nie zamieniła go na żadne inne zwierzę.

Po prostu nie umiem jej wychowywać, niestety. Mam zbyt miękkie serce. Kiedy coś zbroi i patrzy się na mnie tymi swoimi oczkami, to po prostu nie potrafię na nią nakrzyczeć – przyznała Margaret. – Kilka razy zabrałam ją na koncert, ale to okazało się fatalnym pomysłem. Suczka cały czas była przylepiona do mojej nogi i wszędzie chciała ze mną chodzić, również na scenie chciała mi towarzyszyć. Niestety, w trakcie koncertu, zwłaszcza telewizyjnego, był to mały problem.

Margaret

Fotografia: screen z Instagram.com


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×