Benedykt Radecki nie żyje. Grał z Andrzejem Zauchą i innymi legendami. "W nieboskłonach usłyszą każdy rytm"
Benedykt Radecki nie żyje. Grał z Andrzejem Zauchą i innymi legendami. "W nieboskłonach usłyszą każdy rytm"
Benedykt Radecki był jednym z najbardziej uzdolnionych polskich perkusistów. Przez kilka lat grał w jazzowo-rockowym zespole Dżamble. Jednym z członków formacji był Andrzej Zaucha. Muzyk grał też dla Maanamu, Niebiesko-Czarnych, Skaldów, Marka Grechuty i prowadził własne zespoły. Niestety, media obiegła smutna wiadomość.
Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi – zaczęła.
Zdradziła, że przyczyną śmierci była jakaś krótka, aczkolwiek ciężka choroba:
Po krótkiej, ciężkiej chorobie odszedł mój kochany tatuś, Benedykt Radecki.
Nie zabrakło kilku słów na temat przebiegu kariery 74-latka:
Kochał rodzinę ale to muzyka była jego największą miłością. Grał i nagrywał w wielu zespołach, współpracował z gwiazdami muzyki jazzowej i rozrywkowej: Dżamble, Skaldowie, Extra Ball, M. Grechuta, Niebiesko-Czarni, J. Muniak, Maanam… Prowadził także kilka własnych zespołów. Uczestniczył w wielu festiwalach w kraju i za granicą. Odbywał wielomiesięczne tournee, był laureatem indywidualnym i zespołowym konkursów jazzowych (np. Jazz nad Odrą). Aktywnie uczestniczył w życiu jazzowym Krakowa, organizował koncerty i jam session w klubach „Pod Jaszczurami”, „Rotundzie”. Podczas pobytu w Krakowie muzyków zagranicznych był ich pilotem i doradcą, nawiązywał wiele cennych kontaktów.
Na koniec Katarzyna, w pięknych słowach, zwróciła się bezpośrednio do zmarłego ojca:
Trudno pożegnać na zawsze kogoś kochanego, kto jeszcze mogł być z nami… Tato w moim sercu i pamięci zostaniesz na zawsze.
Na stronie niedziałającego już zespołu pojawiło się wspomnienie poświęcone perkusiście.
Dzisiaj, w dniu 02.03.2023 roku zmarł Benedykt Radecki, perkusista zespołu Dżamble, współpracował także z zespołami tj. Anawa, Mannam Niebiesko Czarni, Wolna Grupa Bukowina, pokój jego duszy, do zobaczenia Benku! – napisali koledzy zmarłego.
W sekcji komentarzy zaroiło się od kondolencji i wspomnień.
Zawsze świetna gra, teraz w nieboskłonach będą słyszeć każdy rytm... Żal.
Jasna Pamięć Maestro Alleluja Przyjacielu Amen!!!
Mój ulubiony perkusista z tamtych czasów...
Dołączył do dwóch Andrzejów: Zauchy i Pawlika „Abaja”…
Wielki Żal Beniu Spoczywaj W Spokoju.
Nie wiem dlaczego akurat ten utwór nagrany przez Dżamble w 1969 roku mi się nasunął: Opuść moje sny. Niech ta niewiadoma wystarczy za komentarz.
Redakcja Jastrząb Post składa kondolencje słuchaczom, znajomym i rodzinie Benedykta Radeckiego.
Nie żyje Benedykt Radecki
Robert SienkiewiczDziennikarz
Dziennikarz zajmujący się tematyką show-biznesową, związany od wielu lat z redakcją JastrząbPost. Przygotowuje artykuły o gwiazdach i programach telewizyjnych, stawiając na dynamiczny i przystępny styl pisania.