Szukaj

Natalia Siwiec spiekła na raka skórę swojej rocznej córeczki?! Internauci nie mieli dla niej litości!

Natalia Siwiec w ostatnim czasie była na swoich kolejnych bajkowych wakacjach. Tym razem celebrytka zabrała roczną córkę na egzotyczne Seszele. Internauci natychmiast wyrazili swoje oburzenie opaloną skórą małej Mii.
Natalia Siwiec z córką

Natalia Siwiec kocha dalekie podróże, dlatego kiedy tylko ma wolny grafik ucieka z zasięgu polskich paparazzi, aby w spokoju cieszyć się rodzinną sielanką. Podobnie było ostatnio, kiedy to Miss Euro wraz ze swoim mężem Mariuszem Raduszewskim oraz córką Mią wylecieli na Seszele. Natalia tradycyjnie dopieściła swoich fanów szałowymi zdjęciami w bikini, były również słodkie zdjęcia z córeczką. Relacja modelki nie do końca przypadła do gustu internautom, wielu z nich wyraziło wielkie oburzenie zaróżowionym kolorem skóry dziewczynki.

Natalia Siwiec długo nie komentowała krytycznych uwag, jednak w ostatniej rozmowie z jednym z portali plotkarskich stanowczo odniosła się do tematu. Słowa krytyki w większości dotyczyły filmiku, na którym Natalia pochwaliła się śliczną opalenizną swojego dziecka. Internautki zarzuciły gwieździe, że ta nie smaruje swojej córki kremem z filtrem, narażając przez to swoje dziecko na oparzenie. Natalię dopiero po kilku dniach skomentowała zaistniałą sytuację:

 Przez Instagram się bardzo fajnie i łatwo ocenia. Oczywiście, była opalona, ale nie “spalona”. To są dwie różne rzeczy, kiedy dziecko ma spaloną skórę, którą trzeba ratować, a dziecko, które się opaliło na czerwono. A ja lubię jak ona jest opalona. Po prostu, więc też nie robię wszystkiego, żeby ona wróciła z Seszeli biała. Nie chronię jej aż tak bardzo. Mia żyje i nie potrzebowałyśmy nawet Pantenolu, by łagodzić obrażenia – wyjawiła Siwiec w rozmowie z portalem plotkarskim.

Natalia raczej nie uniknie hejtu, do którego jest już przyzwyczajona. Celebrytka przez kilka lat nauczyła się dystansu do krytycznych uwag internautów, którzy zawsze wszystko wiedzą lepiej od niej:

 Zawsze znajdzie się jakaś “instamama”, która chce mi coś poradzić albo “lepiej widzi coś niż ja”. Na szczęście ja się tym nie przejmuję. Ja mam bardzo silne poczucie tego, jak chcę wychować Mię i tego, co robię. Nie mam momentów zawahania. Dużo czytam i takie coś po prostu na mnie nie wpływa – wyznała Siwiec w swojej rozmowie

I wszystko jest już jasne.

Zobacz: Dzieci Natalii Siwiec we wspólnej sesji! To najpiękniejsze zdjęcia Mii jakie widzieliśmy!

Zobacz: Radosław Majdan i mąż Natalii Siwiec skomentowali aferę z Jarosławem Bieniukiem. Ich słowa sporo wyjaśniają

Zobacz: Natalia Siwiec zamieściła wstrząsający wpis na temat Jarosława B. „Co się z wami ludzie dzieje!?”


Czy Mariusz Raduszewski – mąż Natalii Siwiec – jest przystojny?

×