Katarzyna Dowbor reaguje na tragedię rodziny z „Nasz nowy dom”. Nie ma dobrych informacji dla poszkodowanych

Katarzyna Dowbor

Katarzyna Dowbor

Katarzyna Dowbor nie odbuduje spalonego domu. Wcześniej wyremontowano go w ramach Naszego nowego domu. Skąd taka decyzja?

Katarzyna Dowbor od 2013 roku prowadzi program Nasz nowy dom. W jego ramach pomogła już dziesiątkom rodzin. Jej ekipa, podczas każdego odcinka, odwiedza inną miejscowość, by na miejscu pomóc w remoncie potrzebującym osobom. Program doczekał się już 17 serii. Przekłada się to na blisko 300 odcinków (wliczając w to odcinki specjalne).

Program budzi wiele kontrowersji. W listopadzie 2017 roku, gdy Katarzyna wyremontowała dom w Szczytnie, na jego lokatorów wylała się fala nienawiści. Mieszkańcy okolicy mieli nawet obrzucać budynek kamieniami. Skąd takie zachowanie? Najprawdopodobniej przez nienawistników przemawiała zwykła zazdrość o to, że ich sąsiedzi otrzymali pomoc ze strony ekipy programu.

Te rodziny, które widzimy w odcinkach naszego programu są zawsze kilka razy sprawdzane pod wieloma aspektami. To nie jest tak, że remontujemy dom rodzinie, która wpadnie nam w oko, czy ją sobie wylosujemy. Sprawdzamy to z MOPS-ami, z władzami lokalnymi, z najbliższym otoczeniem – Dowbor tłumaczyła niedługo potem.

W ubiegłym roku Katarzyna pomogła trzypokoleniowej rodzinie kobiet – babci Wiesławie, mamie Bogusławie i córce Wiktorii. Niestety, panie długo nie nacieszyły się wyremontowanym domem. W ubiegłym miesiącu ich dom stanął w ogniu. Czy Dowbor i jej ekipa odbudują budynek? Prowadząca program nie ma takiej możliwości, o czym opowiedziała w jednym z wywiadów.

Katarzyna Dowbor nie odbuduje domu. Dlaczego?

Katarzyna Dowbor powiedziała Wirtualnej Polsce, że bardzo współczuje pokrzywdzonej przez pożar rodzinie. Jak wyznała:

Nie wiemy jeszcze, jaka była przyczyna pożaru i cały czas czekamy na informacje. Po pierwsze, szkoda mi pani Bogusławy, bo miała naprawdę trudny rok. Po drugie, szkoda mi moich chłopaków, którzy włożyli w ten remont wiele czasu i mnóstwo serca. Ich praca poszła z dymem. Przykro mi także z tego powodu.

Nie oznacza to jednak, że jest ona w stanie pomóc rodzinie. Dom najpewniej trzeba byłoby postawić na nowo. To niestety nie wchodzi w grę.

My niestety nie budujemy domów od nowa, a dom pani Bogusławy spłonął doszczętnie i podobno trzeba by zacząć od zera. Tego się w pięć dni niestety nie zrobi – wytłumaczyła.

Dalsza część jej pomocy sugeruje, że ekipa nie odmówi rodzinie innych form pomocy:

Nie przeżyjemy oczywiście życia za nich (za wsparte rodziny). (…) Muszą sobie radzić, bo nie wyznaczymy pomocnika, który przy nich cały czas będzie. Ale w sytuacjach tragicznych, jak teraz w przypadku pani Bogusławy, staramy się pomagać, choć trzeba wiedzieć, ja dalece możemy pomóc. Są rodziny, które przy nas poczuły się mocniejsze i chcielibyśmy, żeby dalej tak było, więc nie zostawiamy ich.

Aż jesteśmy ciekawi, w jaki sposób ekipa pomoże rodzinie. Warto dodać, że pani Bogusława zajmuje się teraz córką samodzielnie. Babcia dziewczynki zmarła kilka miesięcy temu. Mamy nadzieję, że samotna matka szybko uzyska pomoc i będzie mogła zapewnić córce godne życie. Trzymamy kciuki!


Pani Bogusława. Skrin YT

Pani Bogusława. Skrin YT

Pani Wiesława. Skrin YT

Pani Wiesława. Skrin YT

Wiktoria. Skrin YT

Wiktoria. Skrin YT

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×