Monika Miller skierowała do fanów i mediów ostatnie słowa. „U nikogo nie jest tylko dobrze”

Monika Miller

Monika Miller

Monika Miller nie ma ostatnio dobrego czasu. Boryka się z problemami zdrowotnymi, a jakby tego było mało, dotknęła ją fala hejtu za wpisy na Instagrmie. Postanowiła po raz ostatni wszystko to skomentować. Co napisała?

Monika Miller po udziale w Tańcu z Gwiazdami na stałe zagościła w polskim show-biznesie. Jest bardzo aktywną użytkowniczką social mediów i to tam relacjonuje, co u niej nowego. Ostatnio nie dzieje się u niej najlepiej. Szwankuje jej zdrowie, co oprócz wpisów na Instagramie, dodatkowo potwierdziła w wywiadzie:

Jestem po paru cięższych badaniach. Wiele rzeczy wychodzi na jaw, wiele rzeczy jest odrzuconych. Największym zmartwieniem jest guz, który jest niegroźny na szczęście. To rodzi nowe problemy, bo nie wiemy, co mi dolega. Wyszła też kolejna choroba, którą będę miała całe życie – Fibromialgia, co tłumaczy wiele rzeczy. Jeśli wiadomo, jaka jest diagnoza, wiadomo jak leczyć. Nadal będziemy szukać powodu, dlaczego nie mogę oddychać i czemu mam kaszel i duszności. Chodzę już 3 miesiące od lekarzy do lekarzy i w końcu skończyło się szpitalem. Dużo rzeczy się dowiedziałam, dużo chorób złapałam – mówiła w rozmowie z Super Expressem.

Niedawno ponownie trafiła do szpitala. Swój pobyt w placówce relacjonowała na bieżąco. Podzieliła się między innymi zdjęciem, na którym ciężko ją rozpoznać. Natychmiast otrzymała ogrom wsparcia od zaniepokojonych fanów. Niestety pojawił się także hejt. Monika postanowiła po raz ostatni skomentować sprawę.

Monika Miller ostatni raz komentuje sprawę swojego zdrowia

Monika Miller po pobycie w szpitalu wróciła do domu. Nie znaczy to, że jest to koniec jej problemów zdrowotnych. Ciągle czeka na diagnozę. Zdementowała w poście na Instagramie plotki o rzekomych chorobach, które mają ją gnębić.

Wróciłam do domu. Jestem pod opieką specjalistów. Dziękuje bardzo raz jeszcze za wszystkie wiadomości pełne wsparcia. Czułam ogromne wsparcie czytając te setki wiadomości. Dużej części jeszcze nie odpisałam, ale obiecuje, że zrobię to. Dementuje też niektóre plotki. Nie jest to COVID, HIV ani rak. Czekam na ostateczną diagnozę lekarzy.

Wyznała też, że jej nadmierna szczerość się nie opłacała. Miller spotkała się z falą hejtu. Niektórzy internauci zarzucają jej, że próbuje się wylansować na chorobie.

Trochę wpadłam we własną pułapkę. Chciałam żeby moi fani i osoby które wspierają mnie na codzień i w zdrowiu i chorobie wiedziały co u mnie, bo to się wg mnie im należy. Nagrywając filmiki ze szpitalnego łóżka byłam sobą. Taka już jestem, ale kolejny raz za swoją naiwność płace. Nie planuje jednak promować się na swojej chorobie i nigdy mi to nie przyszło do głowy. Wielokrotnie pisałam tutaj, że chciałabym żeby ludzie na IG nie udawali że jest u nich tylko super. U nikogo nie jest tylko dobrze. Moje intencje zostały jednak inaczej odebrane.

Na koniec podkreśliła, że post jest jej ostatnim komentarzem.

Ten post jest ostatnią moją publiczną wypowiedzią w tym temacie. Dużo zdrowia dla Wszystkich.

Pod postem pojawiło się natychmiast mnóstwo życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. Fani Moniki wspierają ją bezwarunkowo, podobnie jak znany dziadek:

Niezależnie co się dzieje, to Monika ma u nas mocne wsparcie i przejmujemy się wszystkim, ale jesteśmy pewni, że wszystko się dobrze zakończy – powiedział w rozmowie z Super Expressem.

Monice życzymy poprawnej diagnozy i powrotu do zdrowia.


Monika Miller

Monika Miller

Monika Miller

Monika Miller

Monika Miller

Monika Miller

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×