Monika Kuszyńska ma poważne kłopoty ze zdrowiem: „Mój stan się pogarsza”. Opowiedziała o największym problemie

Monika Kuszyńska

Monika Kuszyńska

Monika Kruszyńska na skutek tragicznego wypadku samochodowego straciła sprawność w nogach. Od lat porusza się na wózku inwalidzkim. Pandemia koronawirusa sprawiła, że jej stan uległ pogorszeniu.

Monika Kuszyńska dała się poznać szerszej publiczności w 2000 roku, kiedy dołączyła do zespołu Varius Manx, podczas współpracy udało im się nagrać aż 3 studyjne płyty. W 2006 roku zdarzył się okropny wypadek, który wywrócił jej pokładane życie do góry nogami i odbił się przede wszystkim na jej zdrowiu. Podczas powrotu z jednego z koncertów samochód, którym kierował lider zespołu, wypadł z drogi i z całej siły uderzył o drzewo. Lekarze najpierw walczyli o życie Kuszyńskiej, a później o jej powrót do sprawności. Gwiazda straciła czucie od pasa w dół.

W wyniku zdarzenia przerwaniu uległ rdzeń kręgowy Moniki. Rokowania specjalistów medycyny były jednoznaczne i nie pozostawiły piosenkarce żadnej nadziei. Diagnoza spadła na nią jak grom z jasnego nieba, na początku podcięła jej skrzydła. Wokalistka o samoakceptacji opowiedziała Agacie Młynarskiej podczas rozmowy na Instagramie. Od tego momentu wciąż walczy o powrót do sprawności. Codziennie wymaga rehabilitacji. Jednak panująca pandemia koronawirusa znacznie utrudniła jej życie.

Monika Kruszyńska: w jakim jest obecnie stanie

Artystka od momentu wypadku musi stale ćwiczyć, po to, aby w jej nogach nie zanikały mięśnie. Z powodu koronawirusa przez kilka długich tygodni była odcięta od pomocy rehabilitantów. Jej stan się pogorszył i dziś Monika musi na nowo odpracowywać wszystkie straty w związku z tym. Wyjechała do specjalistycznego ośrodka w Bielsku-Białej.

Mój stan się pogarsza. (…) Borykam się z bólem, niedogodnościami, ograniczeniami. Ale w jakimś stopniu przywykłam. Jakoś się jeszcze trzymam. Muszę bardzo dużo ćwiczyć. Dziś bardzo mi doskwiera to, że jesteśmy na kwarantannie i jesteśmy odcięci od rehabilitacji. To jest wielki problem. Są ludzie w gorszej formie niż ja i bez codziennej rehabilitacji czują się z dnia na dzień coraz gorzej – mówiła kilka tygodni Monika w Super Expressie.

Niestety upływający czas również odbija się na jej formie. Nie jest ona najlepsza.

Stan zdrowia ulega powolnemu pogorszeniu. Mija czas, ja też się starzeję. Walczę z czasem. Ale to nie jest tak zły stan, by przeszkadzał mi funkcjonować. Przede wszystkim jestem w bardzo dobrej formie psychicznej. Dzięki temu radzę sobie z moja fizycznością – dodaje.

Monice życzymy oczywiście dużo zdrowia i wytrwałości.


Monika Kuszyńska

Monika Kuszyńska

Monika Kuszyńska jeździ na rowerze

Monika Kuszyńska jeździ na rowerze

Monika Kuszyńska - Opole 2019

Monika Kuszyńska - Opole 2019

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×