Szukaj

Biedronka zwiększa liczbę klientów. Wychodzi naprzeciw potrzebom, a przy okazji sprytnie omija obostrzenia

Biedronka wprowadza nowe ułatwienie dla klientów. Spowoduje to zwiększenie ilości obsługiwanych osób. Nie obyło się jednak bez nieporozumienia. O co chodzi?
Biedronka

Biedronka

Biedronka od początku ogłoszenia stanu pandemii stara się zabezpieczyć zarówno swoich pracowników, jak i klientów. Jednocześnie sieciówka dba o to, żeby obroty firmy nie zmalały drastycznie.

Limit osób na terenie poszczególnych sklepów, obowiązkowe odstępy między kolejkowiczami, a także płyny dezynfekujące i chusteczki dla klientów. Dodatkowo wprowadzono godziny dla seniorów. Tuż przed świętami niektóre placówki będą otwarte całą dobę.

Sieć wprowadza także na podłogach w strefie kasowej oznaczenie odległości 1 metra. Pracownicy ochrony mają z kolei dbać o to, by w sklepie nie przebywało jednocześnie więcej osób, niż jest to przewidziane – czyli 3 osoby na kasę.

Dodatkowo sieciówka ma pomysł, żeby jeszcze bardziej usprawnić obsługę klientów. Biedronka wprowadza mobilne kasy.

Mobilne kasy w Biedronce

Do Biedronek wjechały kasy mobilne, a Internet obiegły zdjęcia maila pracownika z instrukcjami, że kasy nie mają być używane, ani nawet podłączone do prądu. Sieciówka tłumaczy się, że mają być podłączone najpóźniej do 6 kwietnia.

Padło podejrzenie, że sklepy chcą ominąć przepis wprowadzony 1 kwietnia i w ten sposób zwiększyć obroty, gdyż w ograniczeniu jest mowa o kasach, a nie otwartych kasach.

Biedronka postanowiła zwiększyć limit kas w wybranych sklepach. Przedstawiciele spółki, w rozmowie z WP Finanse, wytłumaczyli, że kasy mobilne pochodzą z namiotów wyprzedażowych, które teraz są zamknięte. Sieć postanowiła przemieścić kasy i wstawić urządzenia do tych sklepów, w których jest to możliwe.

Starając się do minimum ograniczyć kolejki przy kasach w obecnej sytuacji, kiedy klienci robią większe zakupy, jesteśmy w trakcie relokacji kas pochodzących np. z niedziałających obecnie namiotów wyprzedażowych do wybranych sklepów. W każdym przypadku te nowe kasy są jednak podłączane do systemów sklepowych po to, by można było na nich prowadzić fizyczną sprzedaż i by pomagały rozładować kolejki – brzmi przesłany do WP Finanse komunikat Biedronki.

Dotyczy to tylko tych sklepów, gdzie zamontowanie takich kas będzie bezpieczne, chodzi głównie o te o dużej powierzchni, w których jest mała liczba kas.

Zobacz także: Biedronka obniża ceny do minimum. Flagowy produkt w najniższej cenie od lat


Biedronka

Biedronka

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Biedronka w czasie pandemii koronawirusa

Dodaj komentarz

Zobacz również

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×