Misiek Koterski poszedł na mecz i padł ofiarą przestępstwa. Kuriozalna sytuacja doprowadziła go do śmiechu: „Polska to stan świadomości”

Misiek Koterski

Misiek Koterski

Misiek Koterski pojawił się dziś na stadionie we Wrocławiu. Oglądał mecz Polska-Walia. Niestety aktor padł tam ofiarą przestępstwa. Wszystko zrelacjonował w sieci.

Misiek Koterski to utalentowany aktor. Zadebiutował w 1999 roku w filmie Ajlawiu, w którym wcielił się w Sylwusia, syna Adama Miauczyńskiego. Ta postać pojawiła się jeszcze w dwóch filmach: Dzień świra Wszyscy jesteśmy Chrystusami. W kolejnych latach zagrał w wielu innych docenionych produkcjach. W ostatnim czasie przychylne recenzje zdobyły jego kreacje aktorskie w dramatach, takich jak: 7 uczuć i Gierek, w których zagrał główne postacie.

Prywatnie Koterski jest związany z Marcelą Leszczak. Para zaczęła się ze sobą spotykać w 2016 roku. Rok później zakochani się zaręczyli, a niedługo potem na świat przyszedł ich syn – Fryderyk. Niestety narodziny dziecka nie zażegnały nieporozumień, jakie coraz częściej pojawiały się w ich związku. Para wielokrotnie podejmowała decyzje o rozstaniu. Misiek na pewien czas wszedł nawet w nową relację. Na szczęście kryzysy udało się zażegnać, dzięki czemu rodzina znów jest w komplecie i często wybiera się na wspólne podróże. Rodzina Koterskich w maju świetnie bawiła się na wakacjach w słonecznej Turcji.

Misiek Koterski padł ofiarą przestępstwa na meczu. Co się stało?

Dziś, w środę, Misiek pojawił się na stadionie we Wrocławiu, na którym rozegrał się mecz Polska-Walia, w ramach Ligi Narodów. Tym razem to biało-czerwoni odnieśli zwycięstwo nad drużyną z Wielkiej Brytanii. Mecz zakończył się z wynikiem 2:1 dla Polski. Gole strzeliło dwóch naszych orłów: Jakub Kamiński (72. minuta), a także Karol Świderski (85.).

Koterski relacjonował pobyt na Instastory. Chwalił się tam szalikiem naszej drużyny i tym, że znalazł się na trybunie dla VIP-ów. Po kilkudziesięciu minutach zabawy aktor musiał na chwilę opuścić na trybunę. Gdy wrócił na miejsce, spotkała go niemiła niespodzianka. Ktoś ukradł mu szalik. Zupełnie zaskoczony tą kuriozalną sytuacją, opowiedział fanom:

Polska to jednak stan świadomości. Wyszedłem na chwilę, w przerwie, zostawiłem szal na swoim miejscu i ktoś go zaje***. Nawet w loży prezydenckiej takie rzeczy się dzieją! Chwila nieuwagi i szala nie ma. Polska, biało-czerwoni! – śmiał się aktor.

Incydent nie zepsuł mu humoru, dzięki czemu dalej cieszył się sukcesami naszej drużyny. A wy oglądaliście dzisiejszy mecz? Napiszcie w komentarzach, jak oceniacie formę piłkarzy.


Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Misiek Koterski na meczu Polska-Walia

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×