Szukaj

Meghan Markle dostała telefon z pałacu. Ze łzami w oczach wyżaliła się przyjaciółce: „Nie wiem, co powiedzieć”

Meghan Markle – Dzień Pamięci

Meghan Markle – Dzień Pamięci

Meghan Markle i książę Harry poznali się w 2016 roku i od tej pory są nierozłączni. Jednak czas randkowania był dla Meghan dość trudnym okresem. Okazuje się, że już wtedy naraziła się pałacowi. O wszystkim opowiedziała przyjaciółce.

Do spotkania księcia Harry’ego i księżnej Sussex doszło w dość romantycznych okolicznościach. Para umówiła się na randkę w ciemno, którą zorganizował ich wspólny znajomy. Parę miesięcy po tym spotkaniu w prasie zaczęły pojawiać się doniesienia o trwającym romansie. Aby je uciąć, książę zdecydował się na oficjalne potwierdzenie związku z aktorką.

Miłość kwitła w najlepsze, jednak okazuje się, że jej początki wcale nie były łatwe. Markle już w pierwszych dniach naraziła się pałacowi królewskiemu, który nie popierał jej doboru dodatków. Kontrowersję wzbudził naszyjnik, jaki nosiła na swojej szyi. Królowa Elżbieta II twierdziła, że przyciągał on zbytnio uwagę kolorowej prasy, a nie było to przez nikogo pożądane. W nowej książce Finding Freedom autorzy twierdzą, że Meghan doznała niemałego szoku, gdy powiedziano jej prosto z mostu, jaką biżuterię powinna, a jakiej nie powinna nosić.

Meghan Markle skrytykowana za noszenie litery „H” na szyi

Według książki, której fragmenty zostały opublikowane w różnych miejscach, w tym w magazynie People, aktorka została przedstawiona oficjalnie jako dziewczyna księcia w grudniu 2016 roku. Podczas spotkania miała na sobie naszyjnik z inicjałami H i M. Zdjęcie w biżuterii trafiło na pierwsze strony gazet. Po tym wydarzeniu Meghan odbyła dość nieprzyjemną rozmowę telefoniczną z załogą Harry’ego z pałacu Kensington.

Powiedziano jej, że noszenie takiego naszyjnika służyło jedynie zachęceniu fotografów do kontynuowania poszukiwań takich zdjęć – i nowych nagłówków – podaje autor w książce.

Markle w czasie rozmowy nie udzielała się zbyt wiele. Grzecznie wysłuchała rad, jednak poczuła się przytłoczona całą sytuacją.

Podczas rozmowy niewiele mówiła, zamiast tego po prostu wysłuchała rady. Ale po tym czuła się sfrustrowana i wzruszona. Wiedziała, że ​​asystentka ma dobre intencje, ale surrealistycznym doświadczeniem było dla niej to, że ktoś z biura jej chłopaka mówi jej, jaki rodzaj biżuterii ma nosić lub czy ma uśmiechać się do fotografa.

Przyszła księżna zadzwoniła wtedy do jednej ze swoich bliskich przyjaciółek ze łzami w oczach, wyjaśniając drżącym głosem, że czuje się „przeklęta, jeśli to zrobiła i przeklęta, jeśli nie”.

Nie mogę wygrać – powiedziała wtedy. Wydaje im się, że to ja jestem winna tych zdjęć, że wygląda na to, że ich zachęcam. Nie wiem, co powiedzieć. Czytałam w internecie, że wyglądam na nieszczęśliwą na zdjęciach paparazzi. Jednak ja starałam się po prostu ich zigonorować.

Książka, napisana przez specjalistów od rodziny królewskiej Omida Scobiego i Carolyn Durand, opowiada o zmaganiach księcia i księżnej Sussex z życiem w rodzinie królewskiej. Okazuje się, że nie było im łatwo i zapewne wszystkie te sytuacje ostatecznie doprowadziły parę do ustąpienia ze stanowiska starszych członków rodziny królewskiej.

Książka jest oparta na doświadczeniach autorów z pracy w królewskim obiegu prasowym, a także na wywiadach z osobami z otoczenia pary, jednak jak donosi rzecznik, książę i księżna Sussex nie byli zaangażowani w jej publikację.


naszyjnik Meghan Markle

naszyjnik Meghan Markle

Meghan Markle i książę Harry

Meghan Markle i książę Harry

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×