Ale wstyd! Meghan Markle przyłapana na kłamstwie. Brytyjskie prawo jest surowe – grozi jej nawet więzienie

Meghan Markle

Meghan Markle

Meghan Markle przyłapana na kłamstwie. To ogromny wstyd, a konsekwencje mogą być bardzo bolesne. Grozi jej nawet więzienie.

Na początku roku, kiedy Meghan Markle wygrała proces przeciwko gazecie Mail on Sunday, którą pozwała za nadużycie prywatnych informacji, naruszenie praw autorskich i przepisów o ochronie danych osobowych, była bardzo zadowolona. Trybunał w Londynie orzekł, że miała uzasadnione roszczenia wobec wydawcy. Jednak teraz na jaw wychodzą nowe fakty, a żonę Harry’ego przyłapano na kłamstwie. Co jej grozi?

Meghan Markle kłamała w sądzie. Grozi jej więzienie?

Wydawca Mail on Sundey, Associated Newspapers Limited odpowiedział nowym zeznaniem świadka. To Jason Knauf, były dyrektor ds. komunikacji i bliski powiernik Meghan, księcia Harry’ego. Tabloid twierdzi, że nie popełnili błędu, publikując list napisany przez Markle do jej ojca, Thomasa Markle. Twierdzą, że napisała go, wiedząc, że mężczyzna ostatecznie udostępni go publicznie.

Jednak Jason prowadził korespondencję z Meghan, gdy jeszcze mieszkała w Wielkiej Brytanii. Opisuje w niej szczegółowo, w jaki sposób zaadresowała odręcznie napisany list do taty, ponieważ miał on złapać za serce w prawdopodobnym przypadku, gdy zostanie upubliczniony. Opisała tam również, jak starannie ponumerowała każdą stronę i zastosowała kolejne zdania tak, aby nie można było ich wyrwać z kontekstu, gdyby korespondencja wpadła w ręce mediów.

Associated Newspapers Limited dodaje, że ​​napisała list, aby uwolnić swojego męża od nieustannego krytykowania go przez księcia Karola i rodziny królewskiej, którzy uważali, że powinna udać się do domu swojego ojca w Meksyku, aby załagodzić ich napięte relacje. Gazeta starała się również udowodnić, że Meghan i Harry mają doświadczenie w kłamstwie, ujawniając e-maile między parą a Jasonem Kanufem, które pokazują, że pomogli w napisaniu Finding Freedom. To oskarżenie, które Meghan określiła kiedyś jako wyssane z palca, jest punktem zaczepienia wydawcy.

Książka była wielokrotnie omawiana bezpośrednio z księżną osobiście i przez e-mail. Harry i Meghan zezwolili na konkretną współpracę na piśmie w grudniu 2018 roku – powiedział Jason w oświadczeniu.

Po tym, jak sąd otrzymał zeznania Jasona, zaczerwieniona Meghan została zmuszona do udzielenia odpowiedzi, twierdząc, że po prostu zapomniała, że ​​współpracowała z autorami Finding Freedom, Omidem Scobiem i Carolyn Durand.

Przepraszam sąd za to, że nie pamiętałam wtedy tych rozmów. Absolutnie nie miałam zamiaru wprowadzać w błąd pozwanego ani sądu – upierała się.

Niemal natychmiast media społecznościowe podchwyciły temat o krzywoprzysięstwie – poważnym wykroczeniu w Wielkiej Brytanii, za którą grozi wyrok siedmiu lat więzienia.

Jest mało prawdopodobne, że sąd uzna to za krzywoprzysięstwo, ponieważ sędziowie myślą trzy razy,  żeby nie nazywać ludzi kłamcami. Ale jeśli sędziowie badający tę sprawę uznają, że to, co przyznała teraz księżna, jest kwestią kluczową dla sprawy, jest całkowicie możliwe, że zarządzą nową rozprawę z innym sędzią.

Meghan zapewne nie spodziewała się, że sprawy zajdą tak daleko. Przyłapana na kłamstwie i krzywoprzysięstwie nie poprawi sobie prasy…


Meghan grozi więzienie?

Meghan grozi więzienie?

Meghan Markle u Ellen DeGeneres

Meghan Markle u Ellen DeGeneres

Meghan Markle u Ellen DeGeneres

Meghan Markle u Ellen DeGeneres

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×