Szukaj

Mąż Olgi Tokarczuk w szczerym wywiadzie o życiu po Noblu. Padają zaskakujące słowa o terapii

Grzegorz Zygadło i Olga Tokarczuk

Grzegorz Zygadło i Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk, odkąd przeszła do historii, jako laureatka Literackiej Nagrody Nobla, stała się osobą bardzo rozpoznawalną. Jednak niewiele wiadomo o jej mężu, Grzegorzu Zygadle. To on udzielił szczerego wywiadu, w którym zdradził, jak wygląda życie z noblistką.

Olga Tokarczuk, 10 października została laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Została nagrodzona za 2018 rok. 10 grudnia odebrała laur z rąk króla Szwecji Karola XVI Gustawa. Cały czas towarzyszył jej drugi mąż Grzegorz Zygadło. Co o nim wiadomo? W zasadzie niewiele, bo to pisarka jest cały czas w świetle fleszy. Tym razem jednak to on był w roli głównej i udzielił poruszającego wywiadu. Opowiedział o ich relacji i o tym, jak zmieniło się życie po otrzymaniu prestiżowej nagrody.

Grzegorz Zygadło w wywiadzie w Zwierciadle. Co powiedział?

Wiadomo, że Olga Tokarczuk, jest szczęśliwą żoną Grzegorza Zygadły, z wykształcenia filologa. Ma też syna Zbigniewa, który jest owocem jej pierwszego małżeństwa z wydawcą Romanem Fingasem.

Jej obecny małżonek dał się namówić na rozmowę ze Zwierciadłem. Opowiedział o tym, jak Olga Tokarczuk dowiedziała się, że otrzymała Nagrodę Nobla. Było to w trakcie trasy promocyjnej po Niemczech, gdy ukazały się tam „Księgi Jakubowe”. Jak zdradza Grzegorz Zygadło, były ogromne emocje, nie obyło się też bez łez.

Olga odbiera telefon, a ja słyszę powtarzane: „No, it’s imposible”. Najwyraźniej ktoś stanowczo przekonywał Olgę, a ona długo nie dawała temu wiary. Ta wiadomość jest tak obezwładniająca, że cały tężeję. Chcę gdzieś zjechać, ale nie ma parkingu. Emocje są tak wielkie, że łzy same lecą. Myślę: „Dłużej nie dam rady” – powiedział.

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Olga Tokarczuk odebrała nagrodę Nobla

Mimo, że nie ma wątpliwości, że na Olgę Tokarczuk spadła fala popularności ich życie niewiele się zmieniło. Wiele osób niemal codziennie podchodzi do noblistki, chcąc uścisnąć jej dłoń, wyrazić podziw czy po prostu zamienić kilka słów. W pewnym momencie zaczęło się to wymykać spod kontroli, więc każde wyjście Olgi dobrze przygotowują.

Wejście do sklepu oznacza prośby o autograf, wspólne zdjęcia. Czasem ktoś podchodzi, potrząsa nią i wyznaje: „Jak ja panią kocham!”. Po paru takich incydentach powiedzieliśmy: „dość”. Teraz każde wyjście Olgi z domu skrupulatnie przygotowujemy.

Nie wszyscy jednakowo ucieszyli się z sukcesu Olgi Tokarczuk. Pisarka spotkała się także z falą hejtu. Jej mąż przyznał, że zawsze stara się być na pierwszej linii frontu i ją bronić.

Mam ograniczone zaufanie do świata i bardzo często trafnie rozpoznaję, gdzie może czyhać zagrożenie (…) Po pierwszych kilku dniach, kiedy kompletnie zaskoczone prawicowe media nabrały wody w usta, ruszyła pełną parą nienawiść. Nie twierdzę, że zagrożone jest życie Olgi, ale widzę skalę kłamstw i manipulacji.

O samej Oldze Tokarczuk sporo wiadomo. O jej mężu zdecydowanie mniej. Grzegorz Zygadło ma 51 lat, czyli o sześć mniej od żony. Z zawodu jest filologiem, ale bliska jest mu również ekonomia.

Jestem filologiem, ale przyznaję też, że ekonomia nie jest mi obca. Studiowałem polonistykę germanistykę, dość długo, muszę przyznać, bo około dziesięciu lat.

Jak para się poznała?

Znałem książki Olgi z niemieckich przekładów (…) Można powiedzieć, że połączyła nas literatura, bo poznaliśmy się 12 lat temu na ceremonii wręczenia Angelusa, na drugiej edycji (…) Potem był bankiet, odważyłem się podejść do Olgi i zaczęliśmy rozmawiać(…) Byłem takim nie wiadomo kim. Pracowałem wtedy jako lektor języka niemieckiego, kręciłem się wokół kultury, literatury. Typowy inteligent.

Grzegorz Zygadło otwarcie wyznaje, że dobrze się z czuje z faktem, że jego żona jest bardzo silną osobowością.

Mam poczucie, że jestem szczęśliwy z Olgą także dlatego, że bardzo się w tym związku rozwinąłem (…) Ani przez jeden dzień, kiedy jestem z Olgą, nie miałem poczucia stagnacji. Dlatego takie przypuszczenia, jakobym musiał w relacji z Olgą z siebie rezygnować, ograniczać swoje ambicje, coś tracić, zwyczajnie mnie śmieszą (…) Nie widzę tej Olgi Tokarczuk, którą widzą wszyscy. To moja Olga, moja żona, moja kobieta, najbliższy mi człowiek.

Okazuje się, że małżonkowie potrafią czasem bardzo ekspresyjnie się pokłócić.

Czasem kłócimy się tak gwałtownie, że potem zastanawiamy się, czy nie powinniśmy spróbować jakiejś terapii. Ale zaraz dochodzimy do wniosku, że terapeuta by nas odesłał, żebyśmy mu nie zawracali głowy.

Grzegorz Zygadło nie ukrywa, że wraz z żoną tworzą jedność.

Jesteśmy jednością w dwójnasób. Rodzi się wtedy jakieś takie braterstwo albo siostrzeństwo (…) Ja tę kobietę w sobie strasznie lubię (…) Konstruktywne działanie tej mojej kobiecej strony absolutnie wiąże się z Olgą. Dzięki niej definiuję się w sposób feministyczny, czyli równościowy.

Grzegorz Zygadło był dla swojej żony gotowy do poświęceń. Rzucił pracę, by pomagać żonie. To on prowadzi wszelkie sprawy związane między innymi z rachunkowością, umowami czy korespondencją.

Zrobiłem to, bo wiedziałem, że dzięki temu będzie mogła pisać i że będzie z tego powodu szczęśliwa. To była taka elementarna motywacja (…) W rezultacie stałem się, jak to mówi Olga, menedżerem jej życia.

 

Zobacz: Olga Tokarczuk zabrała głos tuż po tym jak uhonorowano ją literackim Noblem. To wystąpienie przejdzie do historii [WIDEO]


Olga Tokarczuk, Zbigniew Fingas - Literacka Nagroda Nobla 2018

Olga Tokarczuk, Zbigniew Fingas - Literacka Nagroda Nobla 2018

Olga Tokarczuk i jej najbliżsi - Nagroda Nobla

Olga Tokarczuk i jej najbliżsi - Nagroda Nobla

Grzegorz Zygadło - Literacka Nagroda Nobla 2018

Grzegorz Zygadło - Literacka Nagroda Nobla 2018

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×