Mąż odda odważny hołd Bogumile Wander. Słowa o śmierci wywołują ciarki

Krzysztof Baranowski, Bogumiła Wander

Krzysztof Baranowski, Bogumiła Wander

Mąż Bogumiły Wander nie może pogodzić się z problemami zdrowotnymi żony. Podjął przełomową decyzję, która może wpłynąć na jego przyszłość. W najlepszy znany sobie sposób chce oddać cześć swojej ukochanej.

Bogumiła Wander zadebiutowała na ekranach telewizorów w latach 60. Swoją przygodę z dziennikarstwem rozpoczęła w momencie, w którym trafiła do łódzkiego oddziału Telewizji Polskiej. Długo jednak nie zagrzała tam miejsca. Stacja dostrzegła drzemiący w niej potencjał i dała jej możliwość wykazania się na antenie głównej. Była spikerką w programach emitowanych na żywo, dzięki czemu w krótkim czasie zdobyła ogromną popularność. Po raz ostatni przed kamerami pojawiła się w 2002 roku.

Dziennikarka bardzo kochała swoją pracę i mimo upływu lat nadal za nią tęskniła. W 2018 roku udzieliła wywiadu, w którym przekonywała, że mogłaby jeszcze występować przed widzami.

Bardzo tęsknię za telewizją, oglądam bez przerwy, na okrągło, jak tylko mogę. To moje życie przecież, od młodych lat, przez wiele lat. Odeszłam na własne życzenie, może za szybko, tak mi się wydaje, bo mogłam przecież jeszcze dalej pracować.

Krótko po tym media obiegła wieść, że Wander choruje na Alzheimera. Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia, trafiła do specjalistycznego ośrodka w Konstancinie.

Mąż Bogumiły Wander wyrusza w niebezpieczny rejs

Bogumiła miała niebywałe szczęście. Nie tylko odniosła wielki sukces zawodowy, ale i trafiła na miłość swojego życia. Od 2005 roku jest żoną Krzysztofa Baranowskiego. Połączył ich płomienny romans, który zaprowadził ich wprost przez ołtarz. Niestety ich szczęście nie trwało zbyt długo, ponieważ spikerka zachorowała.

Żeglarz bardzo przejął się stanem zdrowia swojej ukochanej. Na początku zajmował się nią sam, jednak z czasem zmuszony był poprosić o pomoc bardziej doświadczone osoby. Od początku wiedział, że w specjalistycznym ośrodku w Konstancinie będzie miała nie tylko fachową opiekę, ale i świetne warunki do życia. Spędzał z nią każdą wolną chwilę, jednak przez pandemię koronawirusa zmuszony był ograniczyć kontakty z żoną. Gdy rząd podjął decyzję o poluzowaniu obostrzeń, od razu do niej pospieszył. Niestety stan Wander pogorszył się na tyle, że przestała go poznawać.

Obecnie Bogusia żyje w innym świecie i nie ma nawet świadomości, że była wielką gwiazdą. Nie poznaje mnie. Oddałbym wszystko, by mnie pamiętała – powiedział w rozmowie z Dobrym Tygodniem.

Baranowski bardzo kocha Bogumiłę, dlatego też postanowił oddać jej hołd. Jest pierwszym Polakiem, który dwukrotnie samotnie opłynął kulę ziemską i choć już kilka lat temu opuścił pokład jachtu o nazwie POLONEZ, zamierza raz jeszcze wypłynąć na szerokie wody. W rozmowie z Faktem wyjawił, że wyruszy w rejs przez Ocean Atlantycki. Obecnie jest w trakcie przeprowadzki na wyspy Kanaryjskie, gdzie będzie przygotowywał się do startu.

Właśnie przenoszę się na Kanary, na pokład jachtu. Tam będę mieszkał i przygotowywał się do wiosennego startu regat samotnych przez Atlantyk. Startujemy w maju.

84-latek nie ukrywa, że bardzo cieszy się na tę przygodę, jednak towarzyszą mu spore obawy. Przyznał, że gdy warunki pogodowe ulegną nagłej zmianie, nie będzie miał najmniejszych szans z żywiołem.

Cieszę się na ten rejs i jednocześnie się go boję, bo z żywiołem nigdy nic nie wiadomo. Jak spotkam tornado na oceanie, to już koniec ze mną – powiedział Faktowi.

Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki za szczęśliwy finał regat.


Bogumiła Wander

Bogumiła Wander

Bogumiła Wander nie żyje

Bogumiła Wander nie żyje

Bogumiła Wander

Bogumiła Wander

Komentarze

  • Karosław Jaczyński pisze:

    Kobieta chora a gość daje nogę nad morze bo nie ogarnia tematu. I taki to hołd.

    • Gość pisze:

      Też tak uważam, to ma być hołd? Hołd złożyłby wtedy, gdyby poświęcił żonie więcej swojego czasu, byl z Nią i przy niej jak najczęściej w tych ostatnich trudnych chwilach, nawet jesli ona go już nie rozpoznaje. To zwykła ucieczka przed takim obowiązkiem i poświęceniem, chociaż trudno to też tak nazwać, jeśli naprawdę sie kogos kocha.

  • Gość Ewa pisze:

    Zastanawiam sie dlaczego pod zdjęciami widnieje napis ,że Bogumiła Wander nie żyje,jak tak można ,za życia być uśmiercona.

  • Gość pisze:

    Uwazam że jest to nie poważny gest ponieważ w życiu tak jest że któreś małżeństwa musi pożegnać drugą połowę chociaż byłaby to największa miłość a to co postanowił Baranowski jest po prostu głupotą

  • Gość pisze:

    Bogusia byla najpiekniejsza spikerka .

  • Gość pisze:

    Powodzenia w rejsie!

  • Gość pisze:

    Pod zdjęciem jest napisane „Bogumiła Wander nie żyje” ktoś się chyba pospieszył

  • Gość pisze:

    Zastanawiam się po co Jej taki hołd? Przecież ta Pani już o tym nie wie🤔 Facet pop prostu woli uciec,bo nie może znieść tego widoku i nie potrafi się z tym pogodzić.To moje zdanie.

  • Allana pisze:

    Doświadczam tego codziennie ,opiekuję się w domu chorym tatą to już prawie 7 lat. Życzę wytrwałości ,nic nie trwa wiecznie ,ani nasze choroby ,ani nasze życie. Zawsze trzeba realizować marzenia.

  • Gość pisze:

    Taki live polonez damy i kanary piekna bajka 20lat minęło od śmierci waldka 20lat a niektórzy nawet nie mają jeszcze włosów na jajnikach i jajach dziewicolog prawicolog art mission najgorszy bond batman barbi forewer i to tyle

  • Gość pisze:

    Ta choroba jest okrutna pozbawia tożsamości.Panie Krzysztofie niech pan nie szuka śmierci ona sama pana poszuka.W tym wieku ssmotny rejs nie wróży dobrze,obym się myliła

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×