Szukaj

Martyna Wojciechowska o śmierci ojca jej córki Marysi. To najbardziej osobiste wyznanie na jakie się zdobyła

Martyna Wojciechowska o śmierci Jerzego Błaszczyka

Martyna Wojciechowska w szczerym wywiadzie z Anną Lewandowską

Martyna Wojciechowska jest nie tylko najbardziej lubianą dziennikarką w Polsce, ale również mamą. Samotną mamą. Choć od kilku miesięcy spotyka się z Przemkiem Kossakowskim, swoją córkę Marysię wychowuje samodzielnie od śmierci ojca dziewczynki – Jerzego Błaszczyka. Dziennikarka niechętnie wraca do tych chwil i raczej unika tematu w wywiadach, ale dla Anny Lewandowskiej, która przeprowadziła z nią wywiad dla bloga Baby by Ann zrobiła niespodziewany wyjątek.

W rozmowie z piękną trenerką Martyna wyjawiła, że przeprowadzenie córki przez żałobę i wyjaśnienie jej co dokładnie zaszło, było niezwykle trudne:

Od kiedy jestem mamą kilka razy poważnie chorowałam i to zmusiło mnie do przewartościowania wielu spraw. Czasem zwyczajnie się bałam, miałam wrażenie, że z trudem utrzymuję się na powierzchni. I wtedy Mania dała mi ogromne wsparcie i motywację. Bo kiedy jesteś mamą, to wiesz, że zrobisz i zniesiesz wszystko. Bo robisz to nie tylko dla siebie, ale też dla swojego dziecka. Najtrudniej było nam oczywiście po śmierci Marysi taty. Przeprowadzenie dziecka i siebie przez żałobę, odnalezienie się na nowo w sytuacji, której nikt z nas nie może zaplanować, jest jednym z najgorszych doświadczeń, jakie można sobie wyobrazić. Rozmowy, które wtedy prowadziłyśmy, pytania, na które odpowiadałam, a nie uciekłam od żadnego, to była jedna z najważniejszych lekcji w moim życiu.

Martyna wyjawiła również, że choć z natury jest wojowniczką i nie poddaje się łatwo, jej również zdarza się mieć gorsze momenty i słabsze chwile. Stwierdziła jednak stanowczo, że nie należy się ich wstydzić:

Uważam, że jestem fighterką, bo potrafię przejść przez najtrudniejsze sytuacje, mam zdolność radzenia sobie i przetrwania, czerpania siły i energii z tych najgorszych momentów – żeby się jeszcze lepiej zmobilizować. Ale uważam też, że ukrywanie przed dzieckiem swoich słabości, nie jest dobrą drogą. Dzieci powinny wiedzieć, że każdy ma prawdo do swoich emocji: także do żalu, smutku, płaczu, bezsilności. W ten sposób również uczymy je życia. Przyznawanie się do słabości jest po prostu ludzkie, w ten sposób wychowujemy empatycznych ludzi. Rzadko płaczę, ale potrafię się przyznać Marysi, że jest mi trudno. Zawsze jednak dodaję, że zadbam o nas, bo wiem, co robić. Jestem przecież mamą i przewodniczką tego wilczego stada (śmiech).

Wszystkie matki powinny brać z niej przykład. Relacja Marysi i Martyny jest naprawdę wyjątkowa i stanowi świetny dowód na to, że rodzice i dzieci mogą być najlepszymi przyjaciółmi – szczerość to podstawa.

Martyna Wojciechowska pokazała swój nagi biust w programie „Kobieta na krańcu świata”! Jest obłędny! [WIDEO]

Martyna Wojciechowska świętowała ósme urodziny córki. Zamieściła wzruszający wpis

Jerzy Błaszczyk poświęcił największą pasję dla Martyny Wojciechowskiej! Przyjaciel zmarłego nurka ujawnia szczegóły


Nie żyje Jerzy Błaszczyk, ojciec córki Martyny Wojciechowskiej

Nie żyje Jerzy Błaszczyk, ojciec córki Martyny Wojciechowskiej

Nie żyje Jerzy Błaszczyk

Nie żyje Jerzy Błaszczyk

Nie żyje Jerzy Błaszczyk, ojciec córki Martyny Wojciechowskiej

Nie żyje Jerzy Błaszczyk, ojciec córki Martyny Wojciechowskiej

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×