Szukaj

Wyzwolona gwiazda „Hotelu Paradise” promuje „zastrzyk orgazmu”. Martyna Kondratowicz zachwala intensywne doznania po zabiegu

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz to jedna z najbardziej charakterystycznych uczestniczek programu Hotel Paradise. Celebrytka właśnie zaskoczyła fanów kolejnym wyznaniem. Opowiedziała o zabiegu, na który się zdecydowała i o swoich doznaniach po "zastrzyku orgazmu".

Hotel Paradise to randkowe show, które przyciąga przed telewizory mnóstwo widzów. Uczestnicy programu udają się na rajską wyspę w poszukiwaniu miłości. Ich dzień upływa na pokazywaniu się w bikini i miłosnych rozterkach. Nie brakuje osób, które chcą udać się na egzotyczne wakacje, by poznać swoją drugą połówkę, a przy okazji powalczyć o główną nagrodę pieniężną i sławę. Uczestnicy reality show zdobywają sporą popularność i wierną grupę fanów. Jedną z osób, która po przyjeździe z rajskiej wyspy zaczęła robić karierę w mediach, jest Martyna Kondratowicz.

Martyna już na samym początku udziału w programie przeszła do historii jako pierwsza polska uczestniczka, która pozwoliła sobie na seks na wizji. Do zbliżenia doszło pomiędzy nią a Adamem Radziszewskim, z którym tworzyła parę w programie. To, co się stało pomiędzy zakochaną wówczas dwójką uczestników, było bardzo szeroko komentowane w kolorowej prasie. Teraz wyzwolona Martyna po raz kolejny zszokowała swoich fanów. Pochwaliła się „zastrzykiem orgazmu”.

Martyna Kondratowicz promuje „zastrzyk orgazmu”

Martyna była jedną z najbardziej charakterystycznych uczestniczek programu. Po zakończeniu show zaczęła robić karierę influencerki. Była dziennikarka radia Eska i modelka magazynu Playboy doskonale radzi sobie w social mediach, promując różnego rodzaju gadżety. Zasłynęła między innymi reklamą wibratora, z którym sfotografowała się, będąc w eleganckiej restauracji.

Teraz po raz kolejny zaskoczyła swoich fanów, opowiadając o zabiegu, który ostatnio przeszła. Celebrytka zdecydowała się wykonać zabieg G SOT, który ma za zadanie poprawić jej seksualne doznania. Wszystkim pochwaliła się w sieci.

Zrobiłam pewien zabieg, który nazywa się G SHOT i jest to zabieg polegający na ostrzyknięciu przedniej ściany pochwy oraz łechtaczki osoczem bogatopłytkowym. I co daje taki G SHOT? Przede wszystkim uwrażliwia on łechtaczkę i miejsca, które są odpowiedzialne za przyjemność podczas stosunku. Muszę wam powiedzieć, że to było bardzo ciekawe doświadczenie, kiedy po tym zabiegu zaczęłam wracać do moich ulubionych gadżetów erotycznych. Zupełnie zmieniło mi się odczuwanie, byłam wrażliwa na zupełnie inne wibracje niż wcześniej ! -wyznała bez skrępowania w swoim filmiku na YouTube.

Trzeba przyznać, że Martyna zdecydowanie wie, jak skupić na sobie całą uwagę. Na tak intymne i odważne wyznanie publiczne nie zdecydowałoby się zbyt wiele osób.

Poniżej zamieszczamy nagranie, na którym Martyna tłumaczy zabieg oraz ideę „slow sex”.


Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Martyna Kondratowicz

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×