Marianna Gierszewska wybrała się z synkiem do kawiarni i podzieliła gorzką refleksją. W komentarzach poruszenie. Ten problem dotyczy wielu rodziców

Marianna Gierszewska

Marianna Gierszewska

Marianna Gierszewska jest młodą mamą, która chce aktywnie korzystać z życia. W weekend wybrała się z synkiem do kawiarni i mocno rozczarowała. Pokazała, z czym musi mierzyć się wielu rodziców.

Marianna Gierszewska jest nie tylko córką reżysera i aktora, Macieja Kowalewskiego, ale też aktorką, która pomimo młodego wieku może się pochwalić sporym artystycznym dorobkiem. Fani mogą ją kojarzyć z takich produkcji jak: Rojst, Pułapka, Nina, Chrzciny, Bliscy, czy Jestem tutaj. Pochodzi ona z rodziny o artystycznych tradycjach. Jej matka i siostra również związane są światem filmu. Marianna budzi ogromną sympatię wśród fanów, którzy z zaangażowaniem śledzą jej profil w mediach społecznościowych.

Ostatnio w sieci podzieliła się ona bardzo przejmującym wyznaniem. Gwiazda opowiedziała o tym, jak przeszła operacje ratującą życie. Kilka lat temu dowiedziała się, że cierpi na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Rokowania nie były dobre.

„Mamy zagrożenie życia”, usłyszałam podczas ostatniej, przed operacją, kolonoskopii. Lekarz zadawał pytania, a ja odpowiadałam… nie wiem jak, bo przez wdychany gaz, miałam wrażenie jakbym była odlepiona od siebie – pisała w sieci.

Marianna Gierszewska pokazała, jak przewija syna w kawiarni

Marianna stoczyła walkę o swoje zdrowie, którą udało jej się wygrać. Teraz od kilku miesięcy jest także szczęśliwą mamą. W 2018 roku wyszła za mąż za Miłosza Gierszewskiego, a na początku roku poinformowała, że oczekują na narodziny dziecka.

2 + 1 … i jeszcze psiaki do kompletu. Nasz gang się powiększa. Długo zastanawiałam się jak Wam o tym powiedzieć. W końcu zdecydowaliśmy, że jedyne, co wystarczy pokazać, to naszą niekończącą się radość i miłość. W lato, tego roku, zostaniemy rodzicami po raz pierwszy. Nie możemy się doczekać !!!

Synek pary, Ignacy przyszedł na świat 30 sierpnia, o czym szczęśliwa mama poinformowała swoich fanów na Instagramie. Od tamtej pory chętnie chwali się ona kolejnymi zdjęciami z maluszkiem i tym, jak wyglądają pierwsze chwile macierzyństwa. Stara się też w pełni korzystać z życia. W weekend wybrała się z dzieckiem do kawiarni, lecz ku jej zaskoczeniu lokal nie był przygotowany na gości, którymi są młodzi rodzice. Chcąc zatem zmienić dziecku pieluszkę, musiała położyć malca na podłodze w toalecie. By Ignaś nie musiał leżeć na kafelkach, podłożyła pod niego swoją kurtkę.

To przykładowa sceneria w jakiej przychodzi przebierać maluchy w warszawskiej kawiarni – na podłodze, w toalecie.
Nie chodzi o to, że się nie da.
Da się wszystko.
Już nie od dziś wiadomo, że bycie rodzicem, to full time job kreatywności, elastyczności i stawania do zadań, na pozór, niemożliwych…
Ale przewijaki, albo chociaż kawałek blatu w łazience nie powinien być problemem.

Przyznała ona, że jest to dosyć powszechny problem, z którym spotykają się rodzice w wielu miastach. Gwiazda długo nie musiała czekać na reakcję fanów. Internautki w pełni poparły jej post i stwierdziły, że wszystko, o czym wspomniała, znają z własnego doświadczenia.

  • Też to przerabiam niestety.
  • Ja wjeżdżam wózkiem do taoalety.
  • To jest straszne. Też przewijałam w każdych okolicznościach.
  • Zgadzam się.
  • Albo jak przewijaki są tylko w toaletach damskich.

Miejmy nadzieję, że takie posty nie pójdą na marne, a właściciele lokalów zadbają o komfort swoich gości i przewijaki dla dzieci znajdą się w stałym wyposażeniu.


Marianna Gierszewska przewija syna na podłodze

Marianna Gierszewska przewija syna na podłodze

Marianna Gierszewska

Marianna Gierszewska

Marianna Gierszewska opowiedziała o porodzie

Marianna Gierszewska opowiedziała o porodzie

Komentarze

  • Gość pisze:

    Ja bym zakazała wchodzenia do restauracji dzieciom , nie mam ochoty słuchać tych bachorów. wychodzę w kulturalne miejsce porozmawiać , poczytać książkę .. Ludzie jak maja dzieci to myślą , że wszystko im się należy 500 plus, urlopy na żądanie , wychodzenie wcześniej z pracy. Jak ktoś sobie zrobił dzieciaka to niech sam sobie radzi! najlepiej na zamknietym osiedlu.

  • Gość pisze:

    Jak się ma takie maleńkie dzieciątko to nie chodzi się po kawiarniach to nie jest miejsce dla maluszków jak się zostało mamą to trzeba być odpowiedzialną mama i nie narażać takie maleństwo a po drugie dlaczego inni w kawiarni mają czuć się niekomfortowo tylko dlatego że jakaś mama chce nakarmić z biustem na wierzchu….? czas można spędzać z maleństwem w miejscach przeznaczonym dla niego i zgadzam się z powyższymi komentarzami że trzeba się dostosować do świata a nie wszystkich dostosować do siebie ja mając takie małe dzieci nie chodziłam po kawiarniach bo to nie jest miejsce dla takiego maleństwa i trzeba szanować większość i dostosować się do większości a nie mniejszość chce narzucać swoje myślenie i mieć jeszcze jakieś pretensje….???

  • Gość pisze:

    Też jestem matką 5 miesięcznego dziecka i po prostu chodzę w te miejsca, gdzie jest przewijak. Biorę pokarm odciągnięty do butelki,bo wiem że są ludzie, którzy niekoniecznie mają ochotę oglądać moje mleczne cycki….urodzenie dziecka nie czyni ze mnie nikogo wyjątkowego, muszę na nowo dopasować się do świata,a nie oczekiwać że świat dopasuje się do mnie,bo zostałam mamą

    • Gość pisze:

      Nie wierze! Pierwszy taki głos ever! Ja nie mam ochoty oglądać mlecznych cudzych cycków na wierzchu w kawiarni i do tej pory byłam po prostu złym człowiekiem bo tam jest Matka! Matka ma prawo bo jest Matka, może wywalać cyce, może bezstresowo wychowywać maluszka narażając na stres pozostałych gości kawiarni dzięki za ten głos rozsądku rzadko można coś takiego przeczytać

  • Gość pisze:

    Taki live n4e znam ale zawsze moźna zmienic kawarnie albo iśc do auta źeby kl4enci nie musieli gó..na oglądac ale to mieć mózg i trochę kultury a sw4ecko zamknięte do czwartku źeby amazony tesle dhl pamiętały i to tyle

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×