Maria Sadowska wzięła ślub pod presją. Rodzina męża postawiła ją w niezręcznej sytuacji

Maria Sadowska ślub

Maria Sadowska ślub

Maria Sadowska zdecydowała się na bardzo szczere wyznanie. Gwiazda była gościem u Izabeli Janachowskiej i opowiedziała o kulisach swojego ślubu. Jej opowieść nieco zaskakuje. 

Maria Sadowska w show-biznesie działa od wielu lat. Jazzowa wokalistka ukończyła warszawską Akademię Filmu i Telewizji oraz łódzką PWSFTviT na kierunku reżyserii. W wyuczonym zawodzie radzi sobie wręcz doskonale. To ona stoi za sukcesem filmu Sztuka kochania, który jest biografią Michaliny Wisłockiej. Swoim fanom pozwoliła się lepiej poznać, jako jedna z trenerek w programie The Voice of Poland. Uczestnicy show, którzy zdecydowali się dołączyć do jej drużyny mogli liczyć na fachową pomoc. Jej podopieczni aż trzykrotnie wygrywali ten format.

Od tamtej pory fani zaczęli się interesować nie tylko twórczością Sadowskiej, ale także jej życiem prywatnym. Energiczna blondynka wcześniej trzymała się raczej z dala od blasku fleszy. Po swoim udziale w muzycznym programie stała się bardziej otwarta i chętniej zdradza sympatykom szczegóły dotyczące prywatności. Ostatnio pojawiła się w programie Izy Janachowskiej, z którą ucięła sobie dłuższą rozmowę na temat ślubu.

Maria Sadowska o ślubie w programie Izabeli Janachowskiej

Izabela Janachowska od lat jest jedną z najbardziej znanych ślubnych ekspertek w kraju. Gwiazda pomaga parom młodym zorganizować najpiękniejszy dzień w ich życiu. Zaczynała od małego bloga, na którym zbudowała prawdziwe imperium. Jednym z miejsc promujących jej działalność jest kanał na YouTubie, gdzie cyklicznie goszczą panny młode znane z pierwszych stron gazet i ujawniają kulisy swoich ślubów i wesel.

Ostatnim gościem u Janachowskiej była właśnie Marysia Sadowska, która podzieliła się nie tylko o swoimi ślubnymi wspomnieniami, ale także opowiedziała o pięknych zaręczynach, które przygotował dla niej ukochany.

Mówi do mnie: idziemy sadzić drzewa. Daje mi łopatę i mówi: kop mi tu. Zdziwiło mnie to, bo on jest zawsze takim gentlemanem, wszystko za mnie nosi, no ale mówię: Dobra. No i kopię, i w coś uderzyłam. To była szkatułka, potem w niej kolejna, i kolejna. No i jak się dokopałam do pierścionka, to Adi padł na kolana. Cała jego rodzina wiedziała i wyszli nagle wszyscy z kwiatami, było bardzo uroczyście i się popłakałam trochę.

Okazało się także, że młodym nie spieszyło się za bardzo do ołtarza. Zawsze były jakieś okoliczności, które krzyżowały ich plany. Presja ze strony rodziny ukochanego była jednak tak duża, że w końcu zalegalizowali związek. Przez długi czas była w niezręcznej sytuacji, słysząc, że jej dzieci są nieślubne.

Albo nie mieliśmy czasu, albo pieniędzy. (…) Ostatecznie wzięliśmy ten ślub, bo była presja ze strony rodziny Adriana, szczególnie ze strony babci, która była zbulwersowana, bo te dzieci nieślubne. On ma tradycyjną rodzinę. Ale byliśmy już dojrzali, prawie dziesięć lat razem i to był dobry moment. Byłam wtedy już trochę po czterdziestce.

Pamiętna i bardzo tradycyjna uroczystość odbyła się w sierpniu 2017 roku, a na weselu bawiła się także dwójka dzieci pary. Po czasie artystka przyznaje, że urządzenie wesela było doskonałym pomysłem.


Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Ślub Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×