Szukaj

Marcin Prokop na antenie „DDTVN” poruszył sprawę swojego romansu. Opowiedział też o reakcji żony

Marcin Prokop z żoną

Marcin Prokop z żoną

Marcin Prokop postanowił publicznie skomentować doniesienia o romansie. Całą sprawę poruszył na antenie Dzień Dobry TVN. Jak zareagowała jego żona?

Marcin Prokop od lat jest jedną z największych gwiazd stacji TVN. Dziennikarz nie planował związać swojej przyszłości z show-biznesem, ale szybko okazało się, że studia, jakie skończył i praca za biurkiem nie są dla niego. Idealnie odnalazł się natomiast przed kamerami.

Najpierw współpracował z TVP, by po kilku latach razem z ekranową partnerką, czyli Dorotą Wellman, przenieść się do TVN, gdzie zostali gospodarzami śniadaniówki. Udany duet tworzą już od niemal 13 lat, a fani cenią ich za profesjonalizm, otwarte podejście do świata i ogromne poczucie humoru. Prowadzący słyną z wielkiego dystansu i tego, że potrafią się śmiać z samych siebie.

Marcin jest bardzo aktywny w sieci i na bieżąco pokazuje swoim obserwatorom, jak spędza czas wolny od pracy. W jego życiu nie brakuje ciekawych pasji, a jedną z nich jest opieka nad czworonożnym przyjacielem Rufusem.

Marcin Prokop oficjalnie o swoim romansie

Dziennikarz od wielu lat jest w szczęśliwym związku. W 2011 roku poślubił menadżerkę gwiazd – Marię Prażuch. Małżonkowie doczekali się córki, która jest już nastolatką. Zakochani nie afiszują się ze swoim uczuciem i na palcach jednej ręki można policzyć, ile razy pojawili się razem na salonach. Prywatną sferę życia chcą zachować dla siebie.

Jakiś czas temu w sieci aż huczało od plotek o rzekomym romansie gospodarza Dzień Dobry TVN. Całą sprawę postanowił wyjawić na antenie śniadaniówki i wyjaśnić widzom, z kim spędził ostatnią noc. Swój wywód rozpoczął od reakcji małżonki na to, co za chwilę powie:

Moja żona przebywa aktualnie za granicą i do tej pory nic nie wiedziała, chyba że odbiera tam „Dzień Dobry TVN”, to rzeczywiście za chwilę otrzymam pełne gniewu telefony – mówił w DDTVN.

Okazuje się, że to właśnie jego pies Rufus zasnął wtulony w swojego pana pod nieobecność żony. Marcin pochwalił się zdjęciem prosto z łóżka, a sieć zalała fala ciekawych nagłówków.

Sytuacja była bardzo prosta, a jednocześnie skomplikowana. Do naszego domu zakradł się kot, którego znienacka Rufus pogonił, ale tak się tym straumatyzował, że musiałem go przytulić i wytłumaczyć, że on nie będzie już mu więcej naruszał przestrzeni i miseczki. Tuliłem go, a on usnął i tak do rana został – wyjaśnił dziennikarz.

Trzeba przyznać, że Marcin doskonale wie, jak rozbawić swoich fanów, jak wtedy gdy pochwalił się zdjęciem prosto od fryzjera. Psiego fryzjera.


Marcin Prokop na wakacjach

Marcin Prokop na wakacjach

Marcin Prokop - salon

Marcin Prokop - salon

Marcin Prokop - pies Rufus

Marcin Prokop - pies Rufus

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×