Szukaj

Za zniknięciem dziecięcej gwiazdy z „5-10-15” krył się dramat. Dopiero teraz opowiedziała o walce z silnym uzależnieniem

Małgorzata Halber - wywiad

Małgorzata Halber - wywiad

Małgorzata Halber, dziecięca gwiazda 5-10-15, a potem znana wszystkim dziennikarka muzyczna, szczerze opowiedziała o koszmarze, przez który przeszła. Jak wygrała walkę o siebie?

Małgorzata Halber, gwiazda 5-10-15, a później dziennikarka muzyczna, była uzależniona od alkoholu  i narkotyków. Z terapią zwlekała długo, bo bała się mówić o swoich problemach. Dziś jest już po wszystkim. Wydała książkę Najgorszy człowiek na świecie.

Główną bohaterką książki jest Krystyna, która ma w sobie coś z samej autorki. Jej problemem jest środowisko, w którym się obraca – ludzie z telewizji. Dziennikarka doświadczyła wszystkiego na własnej skórze. Dziś ma odwagę, żeby o tym mówić. Stąd ta książka. Zaraz po tym, jak się pojawiła, Małgorzata mówiła:

Musisz się nauczyć tańczyć na trzeźwo, musisz się nauczyć na nowo z kimś kochać na trzeźwo, musisz się nauczyć rozmawiać z ludźmi na trzeźwo, musisz zdobyć nowych znajomych, bo zadawałeś się tylko z takimi, którzy piją. Musisz się dowiedzieć, jak spędzać wakacje bez piwka. Musisz się dowiedzieć, jak się możesz nagrodzić, gdy odniesiesz sukces. To, co wszystkim się wydaje najtrudniejsze, czyli momenty, kiedy masz doła i potrzebujesz się pocieszyć, jest akurat proste. Najgorzej jest na trzeźwo świętować sukcesy.

Posunęła się jeszcze dalej w wywiadzie z Markiem Sekielskim.

Małgorzata Halber w boleśnie szczerym wywiadzie z Markiem Sekielskim

Małgorzata jest córką zmarłego dziennikarza, Adama Halbera. Bardzo szybko zadebiutowała w telewizji, w popularnym programie 5-10-15. Potem robiła karierę między innymi jako prezenterka w Viva Polska. Jej kariera wydawała się układać świetnie, kiedy nagle, w 2011 roku zniknęła z życia publicznego.

Przez cztery lata było o niej cicho, a po tym czasie wróciła ze wspomnianą już książką Najgorszy człowiek na świecie, w której opowiedziała o swojej walce z nałogami. Była uzależniona od alkoholu i narkotyków, zmagała się z depresją. Duży wpływ na jej dorosłe życie miało dzieciństwo. W rozmowie z Markiem Sekielskim opowiedziała o latach wczesnej młodości, które zdeterminowały jej życie. Jej rodzice byli uzależnieni od alkoholu, a ona jako mała dziewczynka tkwiła w tym świecie, zdana na siebie.

Nie byłam normalną osobą. Byłam dziwolągiem. Co najważniejsze, ta moja persona telewizyjna, również potem, była tak niespójna z tym, co mam w środku. (…) Pamiętam lęk, który we mnie powstał, gdy miałam sześć lat, jak znalazłam moją mamę. Nieprzytomną. Byłam sama w domu, nie wiedziałam, co się stało. Dopiero potem zdałam sobie sprawę, że przez to dostałam nerwicę. Miałam takie nerwobóle, że rodzice wozili mnie do chirurga. Rozdrapywałam rany na całym ciele. A to wszystko ta wesoła dziewczynka z „5-10-15” – mówiła Sekielskiemu.

Opowiedziała o walce z nałogiem i uzależnieniu od miękkich narkotyków, w które popadła lecząc pierwszą z chorób.

Od lat toczę walkę. Trochę w imieniu prawdy, o której się nie mówi. To jest choroba, która może mieć remisję. Jak wtedy sobie radziłam? Chodziłam na meetingi. Przystąpiłam do wspólnoty Anonimowych Narkomanów. (…) Myślałam, że jeśli chodzę na terapię, to to mnie chroni, że będę trzeźwa. Okazało się, że nie.

Poruszyli także temat tragicznej śmierci matki Małgorzaty. Jak się okazuje, to był dla niej najgorszy czas.

Teraz jestem w pogłębionej terapii i bardzo ją sobie chwalę. Ona nie ma nic wspólnego z nałogami. Poszłam tam, kiedy zmarła moja mama. W tragicznych okolicznościach. W jak tragicznych może umrzeć alkoholiczka, to już sobie niech każdy sam powie. To było straszne. Ja po prostu, dosłownie i w przenośni, zwariowałam. To był naprawdę koszmar i najgorszy moment mojego życia. Potem „tylko” przeszłam epizod depresyjny – wspomina kobieta.

Dziś Małgorzata Halber dobrze sobie radzi. Chodzi na terapię i przyjmuje leki, ale przede wszystkim pracuje nad sobą we własnym zakresie.

Jestem szczęśliwym człowiekiem. Ale nie byłabym, gdyby też nie farmakologia. Biorę leki przeciwlękowe i paroksetynę, którą daje się żołnierzom na PTSD (zespół stresu pourazowego – przyp. red.). (…) Pomagają mi więc leki, terapia, umiejętność stawiania granic i robienie tego, na co mam ochotę. Żeby żyć na trzeźwo tak, jakbym żyła, gdybym była pod wpływem.

Małgosia jest bardzo aktywna w social mediach. Tam można zobaczyć, jak walczy o siebie i życie w trzeźwości. Cały wywiad poniżej.


Małgorzata Halber podczas wywiadu z Markiem Sekielskim

Małgorzata Halber podczas wywiadu z Markiem Sekielskim

Małgorzata Halber

Małgorzata Halber

Małgorzata Halber

Małgorzata Halber

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×