Szukaj

Lidl nie trzyma się ustaleń. Sklepy pękają w szwach. Klienci oburzeni: „To jest skandal!”

Klienci donoszą, że sieć sklepów Lidl nie stosuje się do zaleceń Ministerstwa Zdrowia. W sklepach są tłumy i nikt nie reaguje!
Lidl

Lidl

Koronawirus rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Sytuacja w Polsce jest bardzo dynamiczna. Na tę chwilę w naszym kraju przybywa dziennie niemal 300 chorych. Wraz ze wzrostem liczby osób zakażonych wzrasta też niestety słupek śmiertelności. Przez zarażenie COVID-19 śmierć poniosło już 35 osób.

Koronawirus w Polsce: najnowsze wytyczne

Polskie władze wprowadzają kolejne obostrzenia dotyczące życia codziennego. Zamknięte zostały centra handlowe, szkoły, ośrodki kultury, obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 2 osób.

Kolejne wytyczne wczoraj przekazali premier Mateusz Morawiecki oraz Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, zamknięte do użytku publicznego zostały parki miejskie, place zabaw oraz plaże. Mocne obostrzenia zostały wprowadzone również w sklepach spożywczych. Na ich terenie nie może znajdować się więcej niż 3 klientów przypadających na jedną kasę. W godzinach 10-12 zakupy mogą robić jedynie osoby powyżej 60 roku życia.

Lidl

Lidl

Lidl nie stosuje się do obostrzeń

Ograniczenie dotyczące osób przebywających na terenie sklepów weszło w życie z dniem dzisiejszym. Jednak już wcześniej rządzący przestrzegali przed zachowaniem odpowiednich odstępów. Przy pełnym obłożeniu sklepu zachowanie wszystkich wytycznych jest niemożliwe.

Do portalu GS24.pl dotarły niepokojące głosy klientów Lidla ze Stargardu. Według kupujących nikt nie kontrolował ilości osób, a niektóre markety były pełne klientów, co analogicznie nie pozwalało zachować zalecanych minimum 1,5 metra odległości od innych. Ludzie skarżyli się na znacznie większą liczbę osób i ścisk w sklepach.

To jest skandal! Tak dalej być nie może – mówi pani Marzena.

Jeden z radnych Stargardu również skomentował zakupy w sieci Lidl.

W Lidlu TŁUMY, w sklepie nikt nie kontroluje, ile osób wchodzi i wychodzi. Szkoda, że sami pracownicy nie reagują na tę sytuację i narażają swoje zdrowie. Podobno w tych sklepach jest ochrona? Na wejściu ogłoszenie do 50 osób? – napisał w piątek na swoim Facebooku radny miejski Grzegorz Flas ze Stargardu.

Na te zarzuty odpowiedział sklep. W komunikacie poinformowano o wprowadzonych udogodnieniach dla klientów i pracowników, które zostały wprowadzone, żeby zachować bezpieczeństwo podczas panującej pandemii.

Chcielibyśmy zapewnić, iż w aktualnej sytuacji ochrona pracowników i klientów jest dla nas najistotniejsza – zapewnia Aleksandra Robaszkiewicz z biura prasowego Lidl Polska. – Obserwujemy rozwój sytuacji oraz podejmujemy działania, mające na celu wspieranie komfortu pracowników oraz klientów.

Jak podaje rzecznik prasowy sieci, jednym z elementów, który ma podnieść bezpieczeństwo podczas zakupów, jest zamontowanie ekranów pleksi przy kasach oraz wyznaczenie odstępów dla osób stojących w kolejce.

W sytuacjach, gdy jest to konieczne, ograniczamy również liczbę klientów przebywających w sklepie w jednym momencie – dodaje Aleksandra Robaszkiewicz. – W części obiektów skrócone zostały godziny pracy. Wprowadziliśmy zmiany w modelu działania – zespoły pracowników są dzielone na grupy tak, aby kontakt między nimi był jak najmniejszy. Rozwijamy także system krótkich przerw pomiędzy zmianą poranną i popołudniową tak, aby sklepy były nieprzerwanie otwarte, a punkty styku były maksymalnie ograniczone. W każdym sklepie i biurze Lidl Polska pracownicy mogą korzystać z podajników ze środkami dezynfekcyjnymi oraz płynów antybakteryjnych.

Miejmy nadzieję, że wczorajsze obostrzenia będą respektowane we wszystkich marketach.


Lidl walczy z koronawirusem

Lidl walczy z koronawirusem

Lidl walczy z koronawirusem. W jaki sposób?

Lidl walczy z koronawirusem. W jaki sposób?

Dodaj komentarz

Zobacz również

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×