Lech Wałęsa znów zaskakuje. Nie chce być pochowany w grobie: „I koniec kłopotów…”. Szczere słowa byłego prezydenta

Lech Wałęsa

Lech Wałęsa

Lech Wałęsa odważył się na szczere wyznanie i opowiedział o swoim pogrzebie. Przyznał, że nie chce zostać pochowany w grobie. Jakie ma plany?

Lech Wałęsa zapisał się na kartach światowej historii jako przywódca Solidarności, czyli ruchu, który niewątpliwie pogrzebał supremację Związku Radzieckiego w Europie Wschodniej. Dokonania Wałęsy w walce o przemiany demokratyczne w Rzeczpospolitej zostały docenione m.in. w Norwegii, co poskutkowało przyznaniem mu Pokojowej Nagrody Nobla. Noblistę docenili też rodacy. W 1990 roku ze zdecydowaną przewagą wygrał on drugą turę wyborów prezydenckich. Pięć lat później przegrał wyborcze starcie z Aleksandrem Kwaśniewskim z ówczesnego SLD.

Były prezydent później próbował powrócić do polityki. Udzielał się ruchach związanych z chrześcijańską demokracją. W ostatnich latach z kolei udziela poparcia opozycji i krytykuje PiS. Prezydent uważa, że ugrupowanie rządzące narusza postanowienia ustawy zasadniczej, szkodzi pozycji międzynarodowej Polski i negatywnie wpływa na stan gospodarki naszego państwa.

Aktywność polityczna Wałęsy nie wiąże się jednak z jego sukcesami finansowymi. Weteran polityki nie ukrywa, że brakuje mu pieniędzy. W wywiadzie dla Super Expressu mówił:

Szukam pieniędzy, bo nie wiem, jak dalej przeżyję. Jak to wszystko potrwa jeszcze trochę, to ja z torbami pójdę i będę pod kościołem zbierał pieniądze!

Więcej o sprawach związanych z kwestiami natury ekonomicznej opowiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Lech Wałęsa o swoim pogrzebie. Nie chce spocząć w grobie

Dziennikarz „GW”, Grzegorz Wysocki, zapytał Lecha Wałęsę, czy prawdą jest to, że zamierza ogłosić zbiórkę na swoje utrzymanie i na grobowiec. Okazuje się, że Wałęsa nie ma takich planów, a nawet nie zamierza spocząć w grobie. Prezydent odpowiedział:

Nic nie zbieram. Gdzie grobowiec, panie, jak ja chcę być spalony i rozsypany na morze?! I koniec kłopotów, po sprawie.

Na co dziennikarz zareagował:

No właśnie widziałem, że pan już publicznie opowiada o swoich życzeniach dotyczących pogrzebu.

Rozmówca odpowiedział mu:

A dlaczego nie? Jeszcze żyję, ale jestem już przygotowany. Nie chcę, żeby znowu pogrzeb trwał cztery godziny. Po co? Żeby ludzie przeklinali, że tak długo?

To jednak nie wszystko. Legendarny lider Solidarności powiedział, że nie chce nawet, by na jego pogrzebie wygłoszono jakiekolwiek przemówienia. Dlaczego?

Żadnego zawracania głowy. Przeżegnać się, zdrowaśkę odmówić, wieczny odpoczynek i wystarczy. Było, minęło.

Jak widać, dla prezydenta nie liczą się honory. W wywiadzie z „GW” Lech Wałęsa potwierdził to, że aktualnie szuka pracy w internecie. Trzymamy kciuki za to, aby znalazł dobrą ofertę.

 Muszę mieć jakąś pracę, żeby zarabiać. Ale tych ogłoszeń to za dużo dla mnie nie ma. Kiedyś można było wagony rozładowywać, ale dzisiaj jestem za słaby na to – wyznał.

Co myślicie o Lechu Wałęsie i jego planach pogrzebowych? Również zaliczacie się do zwolenników skromnych ceremonii? Podzielcie się z nami swoimi opiniami w sekcji komentarzy.


Lech Wałęsa u Kuby Wojewódzkiego

Lech Wałęsa u Kuby Wojewódzkiego

Lech Wałęsa u Kuby Wojewódzkiego

Lech Wałęsa u Kuby Wojewódzkiego

Lech Wałęsa na diecie

Lech Wałęsa na diecie

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×