Łamiące serce nagranie z Britney Spears. Dopiero teraz słychać jakie piekło zgotował jej ojciec

Britney Spears z ojcem

Britney Spears z ojcem

Britney Spears po 13 latach kurateli powiedziała dość i zaciekle walczy w sądzie o to, by się uniezależnić. Właśnie wypłynęły dowody potwierdzające to, że ojciec zgotował jej prawdziwe piekło na ziemi.

Britney Spears została ubezwłasnowolniona przez ojca w 2008 roku i przez kilka kolejnych lat jej opiekunami prawnymi byli James Spears oraz Andrew Wallet. Obaj wpłynęli na to, by jej prawa zostały ograniczone do tego stopnia, by nie mogła samodzielnie decydować o swoim życiu.

Po 13 latach gwiazda postanowiła zwrócić się do sądu w Los Angeles z wnioskiem o zakończenie kurateli, ponieważ w jej opinii jest ona niepotrzebna. Wyjawiła, że przed lata ojciec manipulował nią i nie wiedziała, że ma takie prawo.

Chcę się pozbyć mojego ojca i oskarżyć go o nadużycia. Chcę dochodzenia w sprawie mojego ojca. Jestem tu, by wnieść oskarżenie… Jestem wściekła. Chcę sama wybrać swojego adwokata, chcę pozbyć się ojca i złożyć wniosek o zniesienie kurateli – miała powiedzieć Britney na sali rozpraw.

Rodzina, przyjaciele i współpracownicy artystki postanowili przerwać milczenie i opowiadają o tym, jak wyglądało jej życie. Ostatnio na taki krok zdecydowała się jej siostra, która nazwała kuratelę „gó***m”. Teraz głos w sprawie zabrał Sam Lufti, który opublikował w sieci nagrania z dramatycznym apelem gwiazdy.

Nagrania z Britney Spears, na których opowiedziała o tym, jakie piekło przeżywa

W środowe popołudnie Sam Lufti, były samozwańczy manager Britney Spears, udostępnił łamiące serce nagrania z lat 2009-2010, na których gwiazda opowiada o tym, jaki koszmar zgotował jej ojciec. Na jednym z nich można usłyszeć, że jest przetrzymywana przez ojca wbrew jej woli i prosi mężczyznę o to, by John Eardley reprezentował ją w sądzie.

Ja, Britney Spears, chcę, aby John Eardley reprezentował mnie. Jestem zdrowa fizycznie i psychicznie. Jestem przetrzymywana wbrew mojej woli. Uważam, że moje prawa obywatelskie są naruszane, nie mogę korzystać z praw konstytucyjnych – fragment nagrania z 13 lutego 2008 roku.

Na kolejnym z nagrań możemy usłyszeć, jak wokalistka wprost mówi, że nie chce być pod opieką ojca, ponieważ ten bardzo ją ogranicza. Już wtedy wspomniała, że nie może spotykać się ze swoimi synami.

Cześć, tu Britney Spears. Jest niedziela, 18-go. Chcę wydostać się z tej kurateli. Byłam szantażowana przez kuratora zakazem widzenia się z moimi dziećmi. Jestem ograniczana, kontrolowana i pozbawiona praw obywatelskich. Żądam, aby stan Kalifornia rozpatrzył tę sprawę, ponieważ mam przeczucie, że jest ona nielegalna… Pa – fragment nagrania z 2009 roku.

Jak się okazuje, Jaime Spears wielokrotnie groził córce, że odbierze jej dzieci, jeśli ona nie przestanie walczyć z nim w sądzie o zakończenie kurateli.

Cześć, nazywam się Britney Spears. Dzwoniłam wcześniej. Dzwonię ponownie, bo chciałam się upewnić, podczas procesu likwidacji opieki kuratorskiej mój ojciec groził mi kilka razy, że odbierze mi dzieci. Chcę tylko mieć gwarancję, że wszystko będzie dobrze z procesem i że wy się wszystkim zajmiecie, że sprawy pozostaną bez zmian, jeśli chodzi o mój czas opieki. To wszystko, pa – fragment nagrania z 2009 roku.

Lufti w krótkim oświadczeniu zamieszczonym na Instagramie przyznał, że zachował te nagrania i wielokrotnie próbował interweniować w sprawie Spears, jednak nikt nie chciał go wysłuchać.

Te nagrania są na moim telefonie i kosztowały mnie mnóstwo pieniędzy w sądzie, szargały moje imię, ale też rozdarły moją duszę na kawałki. Nie miałem pojęcia gdzie się zwrócić, nikt nie słuchał, nikt się tym nie przejmował. Nie mogę uwierzyć, że nadal nic się nie zmieniło. Britney nigdy nie odzyska tych lat, jej dzieci zostały pozbawione ogromnej części historii z ich matką.

Poniżej możecie posłuchać fragmentów wypowiedzi artystki, które na swoim profilu udostępnił Sam Luft.

Kim jest Sam Lufti?

Sam Lufti do 2008 roku był managerem Britney Spears, choć w mediach wielokrotnie mówiono o nim, jako o osobie, która często przywiązywała się do celebrytów, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej i stawali się bezbronni.

Osoby z otoczenia gwiazdy sugerowały, że mógł przyczynić się do upadku Spears, dlatego też w 2008 roku, zaraz po tym jak James Spears złożył wniosek o objęcie Britney kuratelą, wnioskował o to, aby sąd zakazał mu kontaktów z córką, ponieważ, jak twierdziła Lynne Spears, manager miał przejąć kontrolę nad życiem jej córki, w tym nad domem i jej finansami. Sam miał nią manipulować do tego stopnia, że odciął jej telefon oraz podawał jej leki niezgodnie z zaleceniami lekarzy. Sąd przychylił się do tego wniosku i w 2009 roku wydał wobec niego trzyletni zakaz zbliżania się do wokalistki.

Jak oceniacie szanse Britney na wygraną w sądzie?


Britney Spears

Britney Spears

Britney Spears porównała partnera do ojca

Britney Spears porównała partnera do ojca

Britney Spears porównała partnera do ojca

Britney Spears porównała partnera do ojca

Komentarze

  • Gość pisze:

    A tak apropo „jakie piekło zgotował jej ojciec”?To ona sama zgotowała sobie piekło

  • GośćBarbi pisze:

    Zgadzam się,ona pogubiła się w życiu,ojciec przejął ster i wyszła na prostą.Tylko wydaje mi się,że trochę za długo to trwało.Niech jej dadzą władzę nad swoim życiem na okres próbny,jak nic nie odwali to niech sama decyduje o sobie i swoim życiu.Wiem jedno,że osoby z podobnymi zaburzeniami potrafią tak przekonywujące mówić,że ludzie skłonni są we wszystko uwierzyć

  • Gość pisze:

    Ale Ona ma dluuuuuuuuugie nooooooogi.

  • Gość pisze:

    Z więzienia też się wychodzi. Zwłaszcza że żadnego przestępstwa nie popełniła. Tylko trochę się pogubiła w życiu. Nie ona jedna, powinna dostać druga szansę

  • Gość pisze:

    I to sie dzieje w cudownej swiatowej Ameryce. Mozna porownac do Putina, ktory na oczach wszystkich zaatakowal Krym. Wszyscy widzieli, ale nikt nic nie zrobil…

  • Gość pisze:

    Szkoda dziewczyny, ale dlaczego sad podtrzymał kuratelę ojca? Może nie wiemy, jak jest naprawdę.

  • Gość pisze:

    Nie jest mi jej jakoś specjalnie żal. Każdy jest kowalem swojego losu. Taka prawda, że woda sodowa uderzyła jej do głowy i sama do tego wszystkiego doprowadziła. Każdy wie jakie akcje odstawiała, nie myślała wtedy o dzieciach, liczyła się dobra zabawa. Poniekąd nie dziwię się ojcu, że postanowił ją ubezwłasnowolnić. Nie potrafiła docenić to co ma więc wyszło jak wyszło.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×