Szukaj

Trudny czas w życiu gwiazd. Śmierć ich bliskich wstrząsnęła całym krajem

Gwiazdy pożegnały bliskich

Gwiazdy pożegnały bliskich

Wszystkich Świętych to dzień, w którym wspominamy zmarłych. W ciągu minionego roku gwiazdy pożegnały bliskich. Media społecznościowe, a także obiegły piękne wpisy.  Co pisano?

Dzień Wszystkich Świętych, który przypada 1 listopada to czas zadumy i refleksji nad osobami, których już z nami nie ma. Przyjęło się, że tłumnie odwiedzane są cmentarze, a bliscy na pomnikach zapalają znicze, których ogień ma symbolizować wiarę w życie wieczne. Chociaż ze względu na pandemię koronawirusa zakazane jest odwiedzanie grobów bliskich, wiele osób z odpowiednim wyprzedzeniem zdążyło je odwiedzić.

W ciągu ostatnich miesięcy wiele znanych osób pożegnało swoich bliskich, upamiętniając ich m.in. w wywiadach, czy wspominkowych wpisach w social mediach. Kto zdecydował się na taki krok? Zerknijcie do naszego wspominkowego podsumowania.

Kto zmarł w 2020 roku? Gwiazdy pożegnały bliskich

Miłość do piłki nożnej Kamil Glik ma we krwi. „W nogę” grali wszyscy mężczyźni w jego rodzinie. Dziadek Walter w LZS Siedlce na Opolszczyźnie, tata i wujek w maleńkim Społem Jastrzębie. Ojciec piłkarza zmarł, gdy ten zaczął robić karierę. Wciąż jednak mógł liczyć na wsparcie mamy, a także dziadków, którzy trzymali kciuki za jego sukcesy.

Niestety w lutym do mediów dotarły smutne wiadomości. Walter Glik nie żyje, odszedł nagle, a rodzina nie zdecydowała się ujawnić przyczyn śmierci. Mężczyzna miał 79 lat.

Kilka tygodni później Katy Perry ogłosiła, że spodziewa się dziecka. Gdy jej fani nie mogli ukryć ekscytacji, piosenkarka podzieliła się także bolesnymi wydarzeniami. Opublikowała serię zdjęć z babcią, Ann Hudson, informując, że seniorka rodu zmarła. Gwiazda pożegnała ją wpisem, w którym podkreślała:

Moja słodka babcia odeszła z tego świata wczoraj (…). Już na zawsze będę nosiła w sobie jakąś cząstkę jej.

Gwiazda we wpisie zaznaczyła, że babcia odegrała ważną rolę w jej życiu. Nazwała ją też wojowniczką.

W marcu także Daniel Olbrychski stracił bliską osobę. Zmarł jego wnuk, Jakub. Tragiczną wiadomość przekazał brat chłopaka, Antoni. Poinformował o niej na Facebooku i jak zapewnił robi to świadomie, by uniknąć wszelkich pytań i niedomówień:

Mój brat, Kuba, nie żyje. Piszę tutaj, ponieważ mieliśmy dużo wspólnych znajomych, a wolałbym uniknąć w najbliższym czasie dziesiątek pojedynczych pytań.

W dalszej części wpisu zdradził, że chłopak chorował na schizofrenię, a skierowanie go na leczenie było bardzo trudne. Mężczyzna miał 28 lat.

Małgorzata Kożuchowska w tym samym miesiącu oznajmiła, że nie żyje ksiądz Piotr Pawlukiewicz, kapłan, który udzielił jej ślubu. Aktorka pożegnała go pięknym wpisem, w którym podziękowała mu za jego świadectwo, miłość do bliźniego, a także ludzkie oblicze:

Drogi, kochany Księże Piotrze, dziękuję Ci za wszystkie piękne słowa, za „Katechizm Poręczny”, za Msze Św. o 15 w Św. Annie i za radiowe w Św. Krzyżu! Dziękuję za Twoje świadectwo wiary, za miłość ale i cierpliwość do ludzi, którzy zasypywali Cię niezliczonymi pytaniami, na które zawsze miałeś odpowiedź…

Kapłan miał zaledwie 60 lat.

Elżbieta Romanowska w maju podzieliła się z fanami smutnymi wiadomościami. Poinformowała, że zmarł jej dziadek. Pokazała jego zdjęcie, w opisie przekazała wszystko to, co leżało jej na sercu, dzieląc się wspomnieniami:

Wierze, że już nie cierpisz, że razem z Babcią pijesz sobie teraz kawkę i rozwiązujesz krzyżówki złoszcząc się na nią, że wymyśla słowa, których nie ma. W otoczeniu twoich ukochanych zwierzaków przekomarzacie się i dogryzacie tak jak tylko Wy to potrafiliście robić. I chociaż my tu na dole jeszcze niejedna łzę uronimy tęskniąc to świadomość, że już nie towarzyszy Ci ból sprawi, że i nasz ból jest mniejszy.

Kilka dni później Tomasz Wolny na Instagramie poinformował o śmierci teściowej. W pożegnalnym wpisie podziękował jej za dobro, które było w jej życiu drogowskazem. Wspomniał o sukcesie, jakim był ośrodek dla dzieci niewidomych. Poprosił też internautów o modlitwę:

Za Twoje serce, za szaloną miłość do Twoich dziewczyn i wnuków, za Twoje dobro i wyrozumiałość, za dowcip, za wsparcie totalne, zawsze i wszędzie gotowość pomocy, a przede wszystkim za najpiękniejszy dar – Twoją córkę, będę zawsze i dozgonnie wdzięczny. […] Wielu z Was znało Jej niezwykłe dzieło. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Na pewno będzie szczęśliwa i wdzięczna za Waszą pamięć i modlitwę.

W czerwcu rodzinę Maryli Rodowicz spotkała tragedia. Zmarła jej kuzynka, Wanda Rodowicz. Kobieta na co dzień spełniała się jako malarka. Mieszkała w Wilnie, gdzie wraz z piosenkarką zaangażowały się w renowacje tamtejszego zabytkowego kościoła bernardynów. Obie  panie organizowały też spotkania swojego rodu.

To właśnie Wanda stworzyła jeden z piękniejszych portretów, na którym widnieje wizerunek gwiazdy. Rodowicz została pochowana na Litwie.

W tym samym miesiącu Natalia Kukulska przekazała, że zmarł znany dziennikarz pochodzący z Rzeszowa, Marcin Kalita. Był bliskim znajomym rodziny. Najpierw pisał artykuły na temat mamy piosenkarki, Anny Jantar, później zainteresował się również samą artystką. Gdy informacje o śmierci mężczyzny dotarły do gwiazdy, przekazała je na Instagramie. Dodała ich wspólne zdjęcie, w którym podzieliła się pewną historią:

Pamiętam gdy jako młody chłopak, jeszcze uczeń przyjeżdżał do nas z plecakiem z wypiekami na policzkach… zaufaliśmy mu i nigdy nie nadwyrężył tego zaufania. Był fajnym, wrażliwym człowiekiem. Profesjonalistą w swoim fachu. Marcinku – znam na górze pewną „wielką damę”, która Cię oprowadzi po nowych przestrzeniach.

Kilka dni później Grażyna Wolszczak oznajmiła, że zmarł jej ojciec, Henryk Wolszczak. Aktorka ubolewa, że w dniu jego śmierci nie mogła być przy nim. Przez koronawirusa były zakazane odwiedziny w szpitalu, w którym przebywał:

Nie byłam z nim wtedy. Nie widziałam się w ostatnim czasie z tatą, bo był Covid, a tata był w szpitalu i nie można było tam wejść – zdradziła Faktowi.

O tym, że mężczyzna zmarł, Wolszczak poinformowała w krótkim wpisie na Facebooku. Chociaż nie zdecydowała się na długą wypowiedź, były to bardzo wymowne słowa:

Myślcie o mnie jutro ciepło i czule, bo dzień mam trudny na maksa – napisała aktorka.

Pod koniec tego miesiąca także Anna Skura przekazała smutne wieści. Zmarł jej ojciec, czym blogerka podzieliła się w social mediach. Dodała wspólne zdjęcie, w opisie ujawniła, że w ostatnich dniach przeżywała koszmar:

 Przez ostatnie dni czułam się, jak w tych wszystkich szpitalnych filmach, wiedząc dokładnie, co zaraz powie doktor, gdy mówi „proszę usiąść, albo, że nie ma dobrych wiadomości”. Wiedziałam z filmów, co oznacza, gdy spuszcza głowę… Choć nigdy, przenigdy nie sądziłam, że ja będę uczestniczyć w tym filmie i że doktor nie będzie aktorem. Dziś nasz świat się zatrzymał.

Celebrytka nie podała przyczyn śmierci mężczyzny. Internauci ruszyli ze składaniem kondolencji.

W sierpniu amerykańskie media podały, że zmarł młodszy brat Donalda Trumpa, Robert. Mężczyzna ostatnie chwilę życia spędził w szpitalu. Miał 71 lat. Do tragicznych wiadomości odniósł się prezydent USA, który mówił:

Z ciężkim sercem dzielę się informacją, że mój wspaniały brat Robert spokojnie odszedł tej nocy. Był nie tylko moim bratem, był moim najlepszym przyjacielem. Będzie nam go bardzo brakowało, ale spotkamy się ponownie. Jego pamięć będzie żyła w moim sercu na zawsze. Robercie, kocham Cię. Spoczywaj w pokoj

Panowie po raz ostatni widzieli się dzień przed śmiercią Roberta.

Na początku września Beata Kozidrak na Instagramie podzieliła się z fanami smutnymi wiadomościami. Pożegnała swoją mamę, Alicję. Piosenkarka była z nią bardzo związana, co niejednokrotnie podkreślała. Mogła liczyć na matkę niemal w każdym momencie swojego życia, nawet w tych trudnych momentach:

To ona pomogła mi przejść przez najtrudniejszy czas w życiu, rozwód. Teraz to ja pomagam mamie. To po niej odziedziczyłam głos, nogi i piegi – mówiła gwiazda.

Kozidrak w social mediach dodała zdjęcie mamy, w opisie zdradziła, że to po niej odziedziczyła wszystko to, co najpiękniejsze:

Dziś wieczorem zmarła moja ukochana Mama, która dała mi wszystko co jest we mnie najpiękniejsze – talent, siłę, urodę i wiarę. Była przy mnie zawsze. W każdej chwili mojego życia. Kocham Cie Mamo i bardzo tęsknie za Tobą. Gdziekolwiek teraz jesteś, wiem że będziesz mnie wspierała, tak jak ja Ciebie.

Michał Wiśniewski pod koniec września napisał, że jego rodzina jest w żałobie. Przekazał, że jego przyjaciel, Adam Śledzianowski nie żyje. Mężczyzna przez długi czas był fanem muzyka, z czasem stali się sobie bardzo bliscy. Artysta w mediach społecznych poinformował tragedii, a także złożył rodzinie kondolencje:

Dziś opuścił mnie najwierniejszy z wiernych. Przyjaciel całej mojej rodziny. Domownik i człowiek o niezwykłym sercu, które nagle stanęło… Adam Śledzianowski. Całej rodzinie, Andrzejowi, Agnieszce i Jagodzie najszczersze kondolencje. Wiesz Adaś, człowiek żyje tak długo jak ostatnia osoba, która o nim pamięta. Ja, Pola, moje dzieci i z pewnością ich dzieci będą wiedziały kim był ten niezwykły z najzwyklejszych. Do zobaczenia kochany!

Internauci w komentarzach próbowali dodać artyście otuchy.


Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×