Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

Zdjęcie (1) Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

[1/5] Krzysztof Krawczyk z synem

Zdjęcie (2) Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

[2/5] Halina Żytkowiak i Krzysztof Krawczyk

Zdjęcie (3) Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

[3/5] Krzysztof Krawczyk, Ewa Krawczyk

Zdjęcie (4) Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

[4/5] Krzysztof Krawczyk

Zdjęcie (5) Krzysztof Krawczyk miał jednego syna. Z juniorem łączyły go skomplikowane relacje. Całą miłość przelał na adoptowane córki

[5/5] Krzysztof Krawczyk

Komentarze

  • Ania pisze:

    Wierzę, że karma wróci do żony Pana Krzysztofa i dostanie ona to, na co zasługuje.
    Chytre babska kończą marnie.

  • Gość pisze:

    Żona Krawczyka wszędzie była przedstawiona jako Żona Krawczyka, jestem Zoną tak o sobie mówiła i tak o nie mówił Krzysztof Krawczyk. Teraz została sama już nie jest żoną tylko NIKIM ewentualnie byłą żoną ale wciąż NIKIM wiec nie dziwota, że wariuje i nie wie co ma ze sobą robić. Potrafiła tylko usługiwać mężowi. Biedna kobieta

  • Mija pisze:

    Dziwię się, jak tu większość wszystko wie o życiu Św. pamieci Krzysztofa,jak niesprawiedliwie ocenia Jego samego i Jego żone,Skąd ludzie w Was tyle zjadliwości. Nie oceniaj po okładce,nie byłes uczestkiem ich życia.Jak można być takim sędzią ,na jakiej podstawie.

  • Opiekun społeczny. pisze:

    Syn miał 6lat,kiedy z ojcem i Panią Ewą przyjechał do Polski.Nie znał języka. Nie miał matki. Babcia z dziadkiem wzięli Krzysztofa juniora do siebie.
    Pani Ewie to pasowało.
    Gdzie był ojciec w tym czasie?
    Bardzo zakochany w młodej dziewczynie, która po sześciu miesiącach znajomości wyjeżdża z obcym facetem i jego dzieckiem w daleki, obcy świat.
    I to biedne dziecko pozbawione wszystkiego, matki, babci, dziadka, nie doznało odrobiny uczucia, miłości od ojca.
    Pewnie mały Krzyś przeszkadzałby w tym wielkim domu, pełnym różnych, ciekawych ludzi, w tym przybranych córek, cioć itp.
    Jaką trzeba być kobietą, żoną, żeby skrzywdzić tak mocno dziecko, którego ojca tak się ponoć kochało…
    A wnuk Kubuś?
    Czym zawinił wobec pani Ewy? Trzeba było tych badań genetycznych,które jednak dowiodły, że Krzysztof ma jednak wnuka.
    Straszne i obrzydliwe takie zachowania.
    Świadczą o niedojrzałości jednych i braku empati i pazerności u drugich.

    Długiego życia w zdrowiu.

  • Gość pisze:

    Kicz nad kicze, dziwię się ,że miał państwowy pogrzeb z udziałem premiera i vice premiera i dali się w to wmanewrować biskupi, w tym mój ulubiony Biskup Ryś. Jak zobaczyłam śpiewającego po kazaniu Biskupa Długosza , to oniemiałam. Krzysztof ładnie śpiewał, jak wielu innych ale jego zycie prywatne było skomplikowane i świadczyło, o Jego niedojrzałości i uległości manewrującej Nim zoną. Żałosne to, te sceny rozpaczy, szkoda słów.

    • Gość pisze:

      Przedstawienie musi trwać…
      Jeszcze usłyszymy, zapewne zespół chórzystek… Z dyrygentką na czele. Kierowniczką jak mówił Krzysztof.

    • Fanka pisze:

      Zgadzam się w 150%.Też straciłam męża w młodym wieku, do dzisiaj żyje w moich wspomnieniach, ale cyrku pod publikę nie nie robiłam na pogrzebie.

    • Gość pisze:

      Raczej nie Kierowniczką lecz Karierowiczką

  • Mika pisze:

    Biologiczny ojciec podobno nie znał córek, ale ojcostwa się nie wyrzekl podobno. Większej bzdury nie słyszałam. Spadła lawina krytyki na te adopcje tych kobiet i stąd takie tłumaczenie.

  • AGNIESZKA S. pisze:

    Masakra jak możecie ludzie tak pisać aż czytać nie można bo oczy bolą. SPOCZYWAJ W SPOKOJU PANIE KRZYSZTOFIE a dla Pani Ewy i całej rodziny wyrazy współczucia. Zdrówka

    • Gość pisze:

      Odszedł najwspanialszy człowiek gdyby nie wirus pewnie by żył dalej a hieny jeszcze szukają sensacji.

  • Gość pisze:

    Ludzie jaki jad w was tkwi. Opamiętajcie się, to nie wasze sprawy. Zająć się swoimi problemami.

  • Gość pisze:

    Niezła zawodniczka z tej żonki. W jednym z wywiadów mówiła, że dbają o syna Krzysztofa, bo kupili mu nawet kożuszek. Swoje siostrzenice zabezpieczyła pseudoadopcją, a prawowity syn dostał kożuszek. Dramat!

    • Gość pisze:

      Wcale nie adoptował córek tylko kochał tak jak ojciec.Ojciec przybranych córek nigdy się nie zrzekł praw.Prosze nie oceniać syn też nie powinien odwracać się od ojca.Teraz napewno tego żałuję ale jest za późno.

    • sąsiad przyjaciel pisze:

      Siostra pani Ewy i matka trzech córek, zajmowała sie księgowością, domowymi rachunkami.
      Kobieta miała zakupione, umeblowane i opłacane mieszkanie.
      Własny syn, po tragicznym wypadku dostaje rentę i mieszka z wujkiem.

  • Gość stefania pisze:

    Ludzie co wy wypisujecie wstydźcie się

  • ppp pisze:

    taki uklad jak w przypadku Villas.
    Krawczyk miał umysł artysty i dał się totalnie omotać . Żona postępowała z Nim jak z dzieckiem

  • Gość pisze:

    Żona Krawczyka to wyjątkowa cwaniara, majątek należny jedynemu synowi Krawczyka, zabrała dla córek żyjącej siostry. Krawczyk omotany przez cwaniary zwariował, a syn mądrzejszy od ojca, poznał się na niej.

    • Gość pisze:

      Jak można być takim potworem syn to dorosły facet koło czterdziestki.Oan Krawczyk kochał żonę a ona jego.Odwal się i obsmarowuj swoją rodzinę.To jest polska cechą tylko opluc

    • Gość pisze:

      Dobrze Pan napisał,bo to cwaniara

    • Gość pisze:

      Dokładnie to był jego jedyny syn, a kobieta omotała faceta i owinęła wokół palca. Relacje między synem a ojcem przez nią się nie układały

  • G pisze:

    Uważam,że najważniejszy jest syn

    • Kasjerks pisze:

      Należy dodać, chory syn po wypadku (między innymi uszkodzenie płata mózgu, potem epilepsja). Wypadek spowodował ojciec.
      Jest jeszcze wnuk Krzysztofa. Jakub.
      Kto i w jakim celu zmusił Krzysztofa Juniora do zrzeczenia sie praw rodzicielskich do własnego syna.
      Mieć czyste sumienie…..

  • Viktoria pisze:

    Mysle ze Pani Ewa weszła w życie uczuciowe Krzysztofa seniora tak głęboko jak gdyby tam nie było dziecka Chłopiec uważał ze tam nie ma miejsca na miłość z ojcem bo było zajęte
    Niech spoczywa w spokoju bo lubiłam Krzysztofa bardzo

  • Łza z oczu mi popłynęła jak dowiedziałam się o śmierci Krzysztofa Krawczyka wychowałam się na jego piosenkach zofia pisze:

    Żal żal

  • Oma Stefania pisze:

    Połowę dostanie brat i syn pana Krzysztofa, drugą połowę siostra żony i jej siostrzenice, a żona nic nie dostanie? Zresztą co szwagierce do testamentu szwagra???

  • Gośćpazernosc pisze:

    Po co adoptowac osoby które maja rodziców?