Ewa Ziętek opowiedziała o ostatnich dniach Krzysztofa Kiersznowskiego. Odwiedziła go krótko przed śmiercią. „Chciałabym z taką godnością znosić cierpienie”

Krzysztof Kiersznowski i Ewa Ziętek

Krzysztof Kiersznowski nie żyje, o czym poinformowano w niedzielny wieczór. Ewa Ziętek, która przez wiele lat współpracowała z aktorem zdradziła, jak wyglądały jego ostatnie dni. Zdobyła się na poruszające słowa.

Krzysztof Kiersznowski wcielał się w role, które zapisały się w pamięci jego fanów. Wśród nich warto wymienić, chociażby Wąskiego z Kilera, a także Stefana Górkę z Barw szczęścia. Niestety w niedzielny wieczór media obiegły smutne wieści. Kiersznowski zmarł. Aktor przez wiele lat zmagał się z nowotworem.

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Tak wyglądały jego ostatnie dni

Informacje o śmierci Kiersznowskiego poruszyły fanów, a także przyjaciół i znajomych aktora z branży. Wśród nich m.in. Ewę Ziętek, która z grała z Krzysztofem na planie Barw szczęścia. 

Aktorka w rozmowie z Wirtualną Polską podkreślała, że chociaż gwiazdor wspaniale sprawdzał się w każdej powierzonej roli, nie zawsze szło to w parze z finansami:

Trudno nie powiedzieć czegoś banalnego w tej sytuacji. To, że był aktorem wybitnym, wie każdy. Niestety, nie zawsze to idzie w parze z uznaniem finansowym. Mam nadzieję, że zostanie zapamiętany. Nie tylko jako „Wąski”.

Ewa Ziętek dodała, że Krzysztof był nie tylko profesjonalistą podczas wykonywania powierzonych zadań, ale także dobrym człowiekiem. Uważa, że takich mężczyzn jak on już nie ma:

Był świetnym aktorem, ale też wspaniałym człowiekiem. Takich mężczyzn już nie ma. Szlachetnych, empatycznych i szarmanckich. Nie dbał o pieniądze, dbał o innych. Na planie nie dawał po sobie poznać, że coś go boli, a czasem cierpiał. Po mnie od razu widać, jak nie podoba mi się ktoś, z kim gram albo coś mi nie pasuje. Krzysztof nie okazywał niechęci czy niezadowolenia. Nie dało się też przy nim kłamać.

Aktorka dodała, że niedawno odwiedziła kolegę z pracy. Zdradziła, jak wyglądały ostatnie dni Kiersznowskiego:

Wie pani, ja byłam niedawno w jego domu. Chciałabym z taką godnością znosić cierpienie.

Trzeba przyznać, że to naprawdę poruszające słowa.


Barwy szczęścia - Waleria (Ewa Ziętek), Stefan (Krzysztof Kiersznowski)

Ewa Ziętek, 2019

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×