Szukaj

Legendarny muzyk trafił na OIOM. Niedawno przeszedł przeszczep wątroby, a teraz jeszcze to…

Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski z Oddziału Zamkniętego niedawno nagrał nowy utwór, ale zamiast promować go w mediach, trafił na OIOM w Gdańsku. Okazało się, że przeszedł rozległy zawał. Wieści są niepokojące.

Krzysztof Jary Jaryczewski lider zespołu Oddział Zamknięty w latach 80. był jednym z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej muzyki. Obok Janusza Panasewicza czy Grzegorza Ciechowskiego był absolutną ikoną polskiego rocka. Któż nie zna jego wielkich hitów, takich jak Obudź się, Andzia i ja czy Ten wasz świat.

Niestety wraz z wielką popularnością pojawiły się w jego życiu narkotyki i alkohol w ilościach hurtowych. To one w połączeniu z nieleczoną infekcją gardła i ogromną ilością koncertów spowodowały, że Jary prawie stracił głos. Nieodwracalny paraliż strun głosowych spowodował, że muzyk stoczył się na dno. W efekcie po dwóch bardzo dobrze przyjętych płytach przestał być wokalistą Oddziału Zamkniętego.

Byłem na dnie, stałem się więźniem własnych słabości, świat oglądałam z poziomu rynsztoka – mówił muzyk.

Jary długo walczył ze swoimi słabościami. Aż w końcu udało się. Przez 18 lat nie tknął żadnych używek. Wrócił do muzyki, ale wtedy jak grom z jasnego nieba spadła na niego kolejna straszna wiadomość. W 2017 roku dowiedział się, że ma nowotwór i początki marskości wątroby. Jedynym ratunkiem był przeszczep wątroby.

Wątrobę rozwaliłem rock’n’rollowym trybem życia. Ona była zniszczona używkami, ale też przez to, że się nakłuwałem różnymi igłami po całej Polsce, złapałem wirusa zapalenia wątroby typu C – przyznał Jary.

Po udanym przeszczepie Krzysztof Jaryczewski poślubił swoją menedżerkę – Hannę Wdowiak.

Krzysztof Jary Jaryczewski znów w szpitalu

Muzyk ostatnio był bardzo aktywny. W sieci pojawiła się nowa piosenka Oddziału Zamkniętego oraz utwór, który Jaryczewski nagrał wspólnie z Arturem Gadowskim. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że wczoraj muzyk znów trafił do szpitala na OIOM.

Kochani, Krzyś źle się poczuł i jest tej chwili w szpitalu na badaniach. Niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć na Wasze wiadomości i telefony ale jak tylko będę wiedziała więcej dam znać. Jednocześnie proszę Was o wstrzymanie się z telefonami i wiadomościami do Krzysia, On potrzebuje teraz spokoju. Trzymajcie mocno kciuki za niego – pisała na FB jego zaniepokojona żona.

Po kilku godzinach odezwał się sam Krzysztof Jaryczewski. Okazało się, że muzyk miał rozległy zawał serca. Do całej sprawy podszedł z wrodzonym sobie humorem:

Nie patrz na palec, tylko na to co on pokazuje.
Show must go on Morfinę dali, sprężynkę wsadzili i jedziem dalej.
Dziękuję za wasze wsparcie… let’s rock’n roll i do przodu…podziwiam lekarzy, pielęgniarki, personel zawsze, zwłaszcza w tych czasach… dla nich wielkie nomen omen serce już Ok, ale był dość rozległy zawał. Sam się doczłapałam, zamiast wezwać karetkę… już dostałem lekki oprd… za co też dziękuję. Dziękuję Haniu da szlafroczek. Na razie wyczerpałem 3 życia i nie wiem, czy zostało jeszcze zapasowe… lepiej nie sprawdzać. Przy okazji niezła promocja clipu – napisał muzyk.

Życzymy dużo zdrowia.

Nie patrz na palec,tylko na to co on pokazuje????Show must go onMorfinę dali,sprężynkę wsadzili i jedziem dalej????Dziękuję…

Opublikowany przez Krzysztofa Jaryczewskiego Środa, 27 maja 2020

Posłuchajcie nowych piosenek Oddziału Zamkniętego:


Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski

Krzysztof Jaryczewski z żoną Hanią

Krzysztof Jaryczewski z żoną Hanią

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

×