Przyczyna śmierci Barbary Krafftówny ujawniona. Krystyna Janda wyjawiła, z czym mierzyła się legenda kina. „Bardzo chora przez całe życie”

Krystyna Janda i Barbara Krafftówna

Krystyna Janda i Barbara Krafftówna

Krystyna Janda była koleżanką Barbary Krafftówny. Pożegnała legendę ekranu w obszernym wpisie. Przy okazji wyjawiła, na co chorowała zmarła.

Wczoraj zmarła 93-letnia aktorka Barbara Krafftówna. Od czasów młodości występowała na deskach wielu teatrów. Rozwijała też karierę u boku Jana Pietrzaka w kabaretach Pod Egidą Starszych Panów. Kinomaniacy mogą ją znać dzięki rolom w produkcjach, takich jak Jak być kochanąCzterej pancerni i pies, Popiół i diamentRękopis znaleziony w Saragossie.

W ostatnim czasie gwiazda przebywała w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. W marcu ubiegłego roku udzieliła ostatniego wywiadu. W rozmowie z dziennikarzami tabloidu Super Express przyznała, że bardzo obawiała się zakażenia koronawirusem i przez to ograniczyła kontakty z innymi ludźmi.

W pewnym sensie brakuje, ale przyjęłam tę nową rzeczywistość i z troski o siebie i innych nie ryzykuję spotkań. Czasem odwiedza mnie bliska przyjaciółka, a z resztą wisimy na telefonach, bo nie chcemy się pozarażać, choć na szczęście wszyscy jesteśmy zdrowi. Lepiej dmuchać na zimne. Nie zamierzam się wystawiać i sprawdzać, czy ja silna, czy ja mocna wobec koronawirusa. Nie chodzę na spacery. Nawet nie mam odruchu wychodzenia na balkon. Zakupy robi mi przyjaciółka albo bliższa lub dalsza rodzina. Jestem więc dopieszczona i wypielęgnowana – wyznała.

Niestety nie udało się jej uniknąć zakażenia. Na początku grudnia przeszła COVID-19, co przyczyniło się do osłabienia jej organizmu. Wczoraj Dom Artystów przekazał:

Z wielkim żalem i smutkiem żegnamy Barbarę Krafftównę, która pozostając do ostatnich chwil wśród swoich przyjaciół w Domu Artystów w Skolimowie, odeszła dziś w nocy…

Od tego czasu w sieci zaroiło się od wspomnień artystki. Wiele z nich dodali jej koledzy po fachu, a jedno zamieściła Krystyna Janda, która wyjawiła, na co chorowała zmarła.

Krystyna Janda wspomina Barbarę Krafftówną. Na co chorowała aktorka?

Janda zaczęła obszerny wpis następującymi słowami:

Basia Krafftówna. Żelazny kotek. Wspaniała, fenomenalna aktorka, z nieograniczoną wyobraźnią, sercem, nieskończenie doskonałym poczuciem formy, o dokonaniach artystycznych rządzących do dziś naszą masową wyobraźnią.

W dalszej części przybliżyła osobowość zmarłej. Jak wynika z relacji aktorki, Krafftówna była osobą delikatną, lecz lubującą się w prozaicznych rozrywkach:

Śliczna. Drobniutka. Kobieca. Filigranowa. O bardzo charakterystycznym głosie i sposobie interpretacji piosenek oraz podawania point na scenie. Delikatna i ulotna z siłą i wytrwałością mocarza, gladiatora. Wiecznie uśmiechnięta i skora do żartów, często „świńskich”, opuszczająca spotkania towarzyskie jako ostatnia w szampańskim humorze. Wielbicielka piwa, golonki i czekolady w płynie, entuzjastka życia, drobnych codziennych przyjemności, no i miłości, przyjaźni wiecznie spragniona ludzkich kontaktów. Puszczająca oczka do wszystkich, kumpel i trzpiotka z lwim sercem.

W pożegnalnym wpisie nie zabrakło też informacji o chorobie, z jaką zmagała się zmarła, a którą była astma:

Bardzo chora przez całe życie na astmę, dusząca się papierosami, złym powietrzem, kurzem, dymem i złą atmosferą.

Na zakończenie, autorka wiadomości bezpośrednio zwróciła się do koleżanki, pisząc:

Żegnaj. Do zobaczenia Kochana. Pewnie już coś tam opowiadasz i puszczasz oczka do aniołów, nie sprowadź ich na złą drogę, bo Tobie z Twoim wdziękiem i talentem, może się to udać. Kochaliśmy Cię tu wszyscy, w Fundacji, teatrach, na ziemi, wszyscy. Baw się tam dobrze, podobno do końca tutaj byłaś przytomna i powiedziałaś na koniec – no dosyć tego!

Pełen wpis Krystyny Jandy wraz ze zdjęciami zobaczycie poniżej.

Basia Krafftówna. Żelazny kotek. Wspaniała, fenomenalna aktorka, z nieograniczoną wyobraźnią, sercem, nieskończenie…

Posted by Janda Jolanta Krystyna on Monday, January 24, 2022

Które role Barbary Krafftównej wspominacie najlepiej?


Barbara Krafftówna

Barbara Krafftówna

Barbara Krafftówna

Barbara Krafftówna

Barbara Krafftówna i Krzysztof Szuster na premierze sztuki Kwartet

Barbara Krafftówna i Krzysztof Szuster na premierze sztuki Kwartet

Komentarze

  • Gość Walentyna pisze:

    Tak, odeszła prawdziwa GWIAZDA. Sceny, ekranu, radia i serc ludzkich. Bo to ta, która miała ogromne serce. I to ta GWIAZDA, która świeciła własnym blaskiem i światłem! A Wy, redaktorzyny, osmielacie się nazywać „gwiazdami” jakieś wypłukane z ludzkich emocji prezenetereczki, modeleczki, subreteczki które za ka$ę powiedzą wszystko i pójdą z każdym…Zadumajcie się chociaż na moment zanim następnym razem przyjdzie Wam ochota nazwać gwiazdą – byle kogo…Pomyślcie o Pani Barbarce…😰🌹

  • Gość Kornelia pisze:

    Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół to była czarującą kobieta

  • GośćJ pisze:

    Wielki żal,wspsniała aktorka.Niech odpoczywa w pokoju…

  • Gośćssta pisze:

    Pani Barbara Kraftowna – spełniona, uśmiechnięta i wspaniała aktorka.
    Natomiast P. Janda nawet do pięt jej nie dorasta
    U Jandy zły, wykrzywiony wyraz twarzy.

  • Gość pisze:

    to wspaniała aktorka …żal

  • Gość pisze:

    Tak łza się w oku kręci kiedy odchodzą tacy piekni , ,silni i optymistyczni ludzie pomimo ciężkich doświadczeń w życiu , a nam ubywa sił wraz z nimi

  • a.nka pisze:

    Odeszła Prawdziwa Gwiazda[ \' ]

  • dbajcie o perełki! póki żyją! pisze:

    Nasze perełki jak z rozerwanego naszyjnika uciekają… och żal i smutek. Świadomość przemijania dzwoni nad uchem każdego.. dyń dyń… jak nie usłyszysz, to znaczy że z Panią Basią na kawusi trwonisz wieczność.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×