Krystyna Janda zaszczepiła się na COVID-19 poza kolejnością. Zdradziła, jak się czuje

Janda - szczepienia

Janda - szczepienia

Krystyna Janda po długim milczeniu udzieliła wywiadu związanego z aferą szczepionkową. Aktorka zdradziła między innymi, jak czuje się po przyjęciu specyfiku.

Pandemia koronawirusa już od roku paraliżuje cały świat. Wywołała ogromny strach o zdrowie, ale także globalny kryzys gospodarczy. Wszyscy odliczali godziny do momentu, w którym powstanie szczepionka, która zdoła powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

Pod koniec zeszłego roku z laboratoriów przyszły wyczekiwane wieści. Specyfik był gotowy już w listopadzie i powoli zaczął trafiać do pacjentów na całym świecie. W naszym kraju pierwsze dawki pojawiły się już 27 grudnia. Społeczeństwo zostało podzielone na grupy, a najbardziej priorytetowi pacjenci, czyli pracownicy służby zdrowia, nauczyciele i seniorzy mieli otrzymać swoje dawki w pierwszej kolejności.

Szybko okazało się jednak, że znalazły się osoby, które przyjęły wakcynę bez kolejki. Wśród nich było sporo znanych celebrytów, a informacje te wywołały mieszane uczucia wśród społeczeństwa. W mediach wybuchła spora afera. Poza kolejnością mieli zaszczepić się między innymi: Michał BajorWiktor Zborowski, Emilia Krakowska i Grzegorz Warchoł, a także Krystyna Janda, która miała być odpowiedzialna za całą akcję:

Najpierw z nami rozmawiano na temat promocji szczepień i wielu aktorów seniorów się zgodziło. Rozmawiał ktoś z Uniwersytetu. Z mojej fundacji było 8 osób, ale te plany były szersze jeśli chodzi o promocję. Dostaliśmy informację, że ta ilość dawek zostanie zmarnowanych i w ogóle się nie zastanowiliśmy nad tym. To była sprawa zupełnie jakoś natychmiastowa. Myśmy przerwali tę próbę i pojechali – wyznała aktorka na antenie TVN24.

Krystyna Janda nie żałuje, że przyjęła szczepionkę

Po wybuchu wielkiej afery szczepionkowej aktorka udzieliła wywiadu, w którym ze łzami w oczach mówiła o tym, jak doszło do szczepień poza kolejnością. W programie na żywo przeprosiła też medyków:

Jeżeli któryś z medyków czy lekarzy uważa, że zabraliśmy mu jego szczepionki, czy jakby to się potoczyło tak, że dla kogoś zabraknie, to bardzo przepraszam. Myśmy to zrobili zupełnie bez świadomości, mając też pełną wiedzę, że ta kampania reklamowa jest bardzo potrzebna.

Pomimo całego zamieszania, które wybuchło po przyjęciu szczepionek przez aktorów, Janda nie żałuje, że ma to już za sobą. Nie zamierza też więcej się tłumaczyć:

Siedzę w domu, jeżdżę samochodem, z nikim się nie spotykam, wychodzę na scenę. Co jakiś czas mam jakieś telefony: inteligencja jest z panią, niech się pani niczym nie martwi. Nie mam zamiaru też nic tłumaczyć.

Gwiazda kina jeszcze raz podkreśliła, że wszystko wiązało się z promocją wakcyny wśród społeczeństwa, które nadal nie jest w większości przekonane do przyjęcia zastrzyku.

 To nie była żadna umowa na jakąś akcję wielką, płatną, broń Boże. To miało być po prostu to, że akurat byliśmy w takiej grupie i będziemy teraz wszystkim opowiadać, nieść tę dobrą wieść, że szczepionki są potrzebne, nic się po nich nie dzieje i żyjemy dalej po tych szczepionkach – dodała.

Dobrowolne i nieodpłatne szczepienia na COVID-19 nadal trwają. Aktualnie korzystają z nich nauczyciele, wykładowcy oraz pozostali pracownicy szkół i przedszkoli.


Krystyna Janda popłakała się w TVN

Krystyna Janda popłakała się w TVN

Krystyna Janda

Krystyna Janda

Krystyna Janda

Krystyna Janda

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×