Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

Zdjęcie (1) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[1/6] Thomas Markle – ojciec Meghan

Zdjęcie (2) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[2/6] Thomas Markle: My Story

Zdjęcie (3) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[3/6] Thomas Markle: My Story

Zdjęcie (4) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[4/6] Meghan Markle z ojcem

Zdjęcie (5) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[5/6] Meghan Markle na meczu polo

Zdjęcie (6) Królowa Elżbieta II chciała pogodzić Meghan Markle z ojcem. Podjęła bardzo zdecydowane kroki

[6/6] Meghan Markle i książę Harry na jubileuszu 70-lecia panowania królowej

Komentarze

  • Gość pisze:

    Królowa to powinna zrobić wszystko by tej patologii nie wpuścić do rodziny.
    Potem bylo już za późno

  • Gość pisze:

    Zmyśliła swoją przeszłość i sprzedała się rodzinie królewskiej jako „aktywistka”, bo wiedziała, że to podziała na wyobraźnię Harrego, że zagra na jego emocjach, że przypomni mu matkę. Była w końcu w tym samym wieku, w którym Diana straciła życie… Narcystyczne zaburzenia nigdy nie pozwolą jej pogodzić się z rodziną. Udało jej się nawet zniszczyć i odizolować swojego męża i ich dzieci. Niestety.

    • Gość pisze:

      Co ty pier…isz. Swoje wystąpienia publiczne w organizacjach humanitarnych, w ONZ też sobie wymyśliła. Również to, że była światową ambasadorką World Vision Canada, itp, itd.
      Chorzy ludzie z was.

    • Gość pisze:

      To ty pier…isz. Chcąc uwieść Harrego, pojechała do Afryki, żeby poudawać Dianę i cyknąć sobie kilka fotek. Taki typowy, buraczany \'white savior\'. Nigdy nie przemawiała w ONZ. Wypadałoby sprawdzić fakty jak już się żółcią pienisz. World Vision porzuciła już dawno, jak wszystko i każdego, co potrzebne jej było wyłącznie do uwodzenia Harrego.
      Zrobiła z siebie kogoś, kto z biedy ledwie przetrwał w gettcie. A prawda jest taka, że żyła jak pączek w maśle. Całe życie i karierę zawdzięcza ojcu, który był znakomitym, szanowanym i wielokrotnie nagradzanym oświetleniowcem. Teraz wychodzi demaskująca ja książka pt „Zemsta” Tom’a Bower’a. Można będzie poczytać więcej, jak ktoś zainteresowany.

    • Gość pisze:

      No i co, że wystąpienia? Jaka zaangażowana humanitarnie, a porzuciła ojca jak był w szpitalu, i zostawiła psa bo był „za stary” (miał 5 lat!).

×