Szukaj

Wychodzą na jaw traumatyczne fakty z życia Kory. Sadystyczny dom dziecka oraz próba samobójcza to nie wszystko!

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

28 lipca po ciężkiej chorobie nowotworowej, w swoim ukochanym domu na Roztoczu, zmarła wybitna polska Artystka – Kora. O jej śmierci poinformował mąż Kamil Sipowicz:

Z ogromnym żalem i rozpaczą informujemy, że dziś o 5.30 na swoim ukochanym Roztoczu w otoczeniu najbliższych osób, ukochanych zwierząt i wspaniałej przyrody zmarła Kora. (…) Od pięciu lat walczyła mężnie z chorobą nowotworową. Ostatni miesiąc był bardzo trudny. Na końcowej drodze towarzyszyła jej rodzina, przyjaciele i wiele oddanych osób. W tę długą walkę zaangażowanych było wiele najlepszych szpitali, lekarzy, pielęgniarek i opiekunów, za co im z całego serca dziękujemy. Kora dawała ludziom miłość i otoczona była miłością. Zawsze będziemy ją kochać – napisał Kamil Sipowicz na Facebooku.

Po śmierci wokalistki wiele gwiazd, znajomych oraz przyjaciół wspomina Korę, jako osobę niezwykle waleczną i mimo okrutnej choroby, z która musiała się zmierzyć – wolną i niezależną. Jak się jednak okazuje życie Kory nie zawsze było kolorowe. Mało kto wie, że wokalistka wychowała się w domu dziecka oraz znalazła martwego własnego ojca.

Kora nie miała łatwego dzieciństwa, życie nie raz dało jej w kość. Olga Jackowska urodziła się 8 czerwca 1951 r. Jej rodzice, Emilia i Marcin, byli zwykłymi urzędnikami. Kora urodziła się jako ich piąte i najmłodsze dziecko. W rodzinie Kory bardzo często brakowało pieniędzy na podstawowe potrzeby, dodatkowo mama małej Olgi od lat chorowała na gruźlicę.

Nie umiałam zrozumieć, że moja mama nie jest winna naszej nędzy – napisała Kora w swojej książce Podwójna linia życia.

Kora w wieku 4 lat została oddana do domu dziecka w Jordanowie, w którym wraz z okrutnymi siostrami zakonnymi, spędziła aż 5 lat swojego dzieciństwa. W domu dziecka było okropnie! Znęcano się nad dziećmi, zatem mała Olga niejednokrotnie była bita i poniżana. Piosenkarka dopiero po latach wyjawiła traumę swojego dzieciństwa, zdradzając, że wszystkie dzieci z Jordanowa  były ponumerowane jak w obozie koncentracyjnym! Olga była zatem tylko numerkiem 7.

Dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie byłam poddawana takiej opresji, jakiej nie powinien być poddawany żaden człowiek, a zwłaszcza dziecko. Nikt mi nie udowodni, że dwóch kochających się gejów nie dałoby mi miłości, której tak mi brakowało. I akceptacji. I poczucia, że jestem wartościowym człowiekiem, na którym komuś zależy – wyjawiła w wywiadzie

Po 5 latach tej okropności dziewczynka ponownie trafiła do domu rodzinnego, w którym schorowany ojciec na jej oczach miał zawał serca.  9-letnia wówczas Kora, po kolejnym dramacie przeprowadziła się do kuzynów w Jabłonowie Pomorskim. Tam również nie była szczęśliwym dzieckiem. Ciotka i wuj zmuszali ja bowiem do ciężkiej fizycznej pracy oraz wciągali w chore gierki osobiste.

Przypominam sobie jedynie, że musiałam bardzo wcześnie rano wstawać i pracować. Kontrolowałam prowadzoną przez żonę wuja stację meteorologiczną i pilnowałam jej męża. Miała bowiem obsesję, że wujek ją zdradza. Żyłam w takiej paranoi i stresie, że nie pamiętam nawet, czy chodziłam wtedy do szkoły – napisała w swojej książce Kora

Niestety całe nieszczęśliwe dzieciństwo, pozostawiły w dorosłym już życiu Kory ogromne spustoszenie na jej psychiczne. Jako dorastająca dziewczyna Kora bardzo intensywnie imprezowała, nie jest również tajemnicą, że miała depresję, na skutek której próbowała sobie odebrać życie. Cudem ją odratowano! Wiadomym jest również fakt, że Kora podczas swojej spektakularnej kariery muzycznej, nie stroniła od seksu, alkoholu i narkotyków.

Kora była i zawsze pozostanie w naszych sercach, prawdziwą gwiazdą, ikoną wolności i waleczności ponad wszystkie podziały…

Ostatni SMS od Kory i ściskające za gardło słowa: „Nie chcę umierać, pragnę żyć”

Kora walczyła nie tylko z rakiem. Przez lata zmagała się z jeszcze jedną chorobą

Kora w swoim życiu kochała trzech mężczyzn! O jej związku z politykiem PiS-u nie wiedział nikt przez wiele lat!


Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Traumatyczna młodość Olgi Sipowicz

Dodaj komentarz

  • Dariusz pisze:

    Gościu żal mi Cię skoro tak piszesz !!!!!!!!!!

  • Gość pisze:

    Dajcie wy jej święty spokoj.Niech spoczywa w pokoju!!Wyciagacie takie brudy….po co?! Na co??Sensacji szukacie?![*]

  • Gość pisze:

    Zwykla cpunka i tyle

  • Gość pisze:

    I niby tacy bogobojni katolicy,ktorych na kazdym kroku nalezy sie wystzregac , w szczeolnosci tych okrutnych ksiezy oraz siostr zakonnych.To taka wredna masa ktora zeruja na innych .

  • Gość pisze:

    W szkolach nauczyciele potrafia byc okrutni ,a co tu dopiero sadzic o domach dziecka.
    Pamietam czasy kiedy nauczyciele piornikami,linijkami, kijami badz zlozonym po kilka ksiazek trzaskali 8-9 letnich uczniow po glowach dloniach ,ze od obrzekow stawaly sie jak poduszki.jakim prawem obca osoba moze uderzyc czyjes dziecko ,a tym bardziej nauczyciel?W domach dziecka nie moze byc lepiej a rodzice ktorzy oddaja swoje dzieci w takie miejsca,sami powinni poddac sie eutanzji.bo dziecko to nie mebel za bezpieczenstwo dziecka odpowiada rodzic.Takich rodzicow powinno sie karac.O dzieciobojstwach ktore niegdys rowniez mialy miejsce nie podawano do informacji ,dzis natomiast staly sie regula ,a rodzice ktorzy chca pozbawiac sie dzieci wciaz szukaja nowszego rozwiazania jak np: zapominanie dzieci w samochodach gdzie goraczka wynosi 100 stopni celsujsza .Niestety to smutna prawda.

  • Gość pisze:

    I po co teraz po jej smierci wyciagac fakty z jej trudnego trumatycznego dziecinstwa?Komu do czego ma to sluzyc i co to zmieni?przeciez wiadomo,ze w domach dziecka dzieja sie rozne rzeczy ,ze w rodzinach zastepczych rowniez,ze u ciotek, wujkow tez nie bedzie lepiej ,gdyz od wychowania ,zapewnienia bezpiecznego dziecinstwa sa tylko rodzice ,ale jak wynika z sytuacji Kory Ona i tego nie miala.Nic wiec dziwnego ,ze jej zycie potoczylo sie jak potoczylo,jednakze nie powinno naglasniac sie jej osobistego zycia w mediach .Czy jej maz potrafi myslec logicznie?

  • "Anioł" pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=ygFYD8d1_KE

  • cudne tekty pisała pisze:

    Oboje już „popłynęli w wysokie chmury”, piosenka ‚Anioł’
    „…To będzie nasza pierwsza
    Komunia bez końca
    Przytul mnie tylko mocno
    Lecimy do słońca…”

Komentarze są wyłączone

Polecane dla Ciebie

Może Cię zainteresować

Najczęściej czytane dziś

×