Wrócił koszmar Kasi Tusk. Trafiła z córką do szpitala. Zrezygnowana opublikowała zdjęcie

Kasia Tusk

Kasia Tusk

Kasia Tusk niedawno opuściła z młodszą córką szpital, do którego trafiły pod koniec zeszłego roku. Szczęście nie trwało zbyt długo. Po raz kolejny pokazała zdjęcie z placówki. 

Kasia Tusk to jedna z najpopularniejszych blogerek w kraju. Pierwsze kroki stawiała w blogosferze wiele lat temu, gdy działalność w sieci jeszcze raczkowała. Szybko zgromadziła wokół siebie sporą grupę fanów, którzy z zaciekawieniem śledzili publikowane przez nią inspiracje modowe i wnętrzarskie. Kasia polecała ulubione miejsca, marki, czy kosmetyki.

Dzięki temu, że jej ojciec Donald Tusk najpierw został premierem Polski, a później politykiem wysokiej europejskiej rangi szybko wkroczyła do świata show-biznesu. Zaczęły pojawiać się propozycje z popularnych show, a Kasia zdecydowała się nawet wziąć udział w Tańcu z Gwiazdami.

Od kilkunastu lat Kasia jest w szczęśliwym związku ze Stanisławem Cudnym. Małżonkowie wzięli ślub z dala od blasku fleszy i dopiero po kilku latach potwierdzili, że są małżeństwem. Teraz wychowują wspólnie dwie córeczki. Starsza z nich to dwuletnia Liliana, a młodsza, której imienia nie zdradzili, ma zaledwie 5 miesięcy.

Kasia Tusk znowu trafiła z dzieckiem do szpitala

Kasia kilka tygodni temu poinformowała na Instagramie, że trafiła z młodszą córeczką do szpitala. Jej dzieci wcześniej przeszły koronawirusa, a osłabiony organizm noworodka szybko złapał bakterię. Chociaż lekarze uspokajali młodą mamę i zapewniali, że wszystko jest ok, to ona wiedziona intuicją pojechała z córką do szpitala. Okazało się, że do placówki trafiły w ostatniej chwili.

Trafiłyśmy tutaj podobno w ostatniej chwili, chociaż jeszcze dzień wcześniej uspokajano mnie, że nic nie daje powodów do zmartwienia i po niedawnym zachorowaniu moich dzieci na koronawirusa mogę już odetchnąć spokojnie. Intuicja mamy to jednak najczulsze i najrzetelniejsze badanie diagnostyczne. Kwestia kilkunastu, a może nawet kilku godzin nim doszłoby do sepsy, bo parametry stanu zapalnego były już bardzo niepokojące i pogarszały się dosłownie z chwili na chwilę – pisała w sieci.

Kasia przełom roku spędziła z malutką w szpitalu. Kilka dni temu wróciła z córeczką do domu i opublikowała pierwsze zdjęcia spoza szpitalnych murów. Jej radość nie trwała jednak zbyt długo. Córka byłego premiera po raz kolejny trafiła z dzieckiem do placówki. Poinformowała o tym na Instagramie i przyznała, że ma już dość. Opublikowała zdjęcie z sali i zrezygnowana dodała:

Czy ten szpitalny koszmar się kiedyś skończy? – napisała.

Miejmy nadzieję, że tym razem Kasia szybko wróci do domu. Życzymy jej dużo wytrwałości i zdrowia.


Kasia Tusk po raz drugi w szpitalu

Kasia Tusk po raz drugi w szpitalu

Kasia Tusk pokazała młodszą córkę

Kasia Tusk pokazała młodszą córkę

Kasia Tusk w szpitalu z młodszą córką

Kasia Tusk w szpitalu z młodszą córką

Komentarze

  • Gość pisze:

    Zdrówka dla córeczki!

  • Ja pisze:

    Co mają pieniądze wspolnego ze zdrowiem dziecka? Może trochę więcej empatii!!! To że ma wsparcie w rodzinie to się chwali ….życzę zdrówka maleństwu, a tacy zazdrośnicy o pieniądze niech się zastnowia….wstyd

    • Gość pisze:

      Zidiociale Ty !!!!!!?

    • Gość pisze:

      Ludzie by nie życzyli im źle gdyby tatuś nie okradł Polaków z OFE . A tak wet za wet niech cierpią. Tylko dzieciaka żal bo nie wie kim jest jej dziadek ,ale kiedyś się dowie .

  • UFF pisze:

    dajcie spokój , ma koneksie , pensję 650 TYSIĘCY co miesią /sma się przyznała do tego publicznie ! moze dziecko leczyć ma za co , do pomocy mąż , teściowa , rodzeństwo , mamusia – w czym problem , aby publicznie pisac o ym wszystki ???? Co maja powiedziec rodziny mające chore obłoznie dzieci i najmniejszą oensję …, i brak znajomości-

    • Babcia pisze:

      Co mają pieniądze wspolnego ze zdrowiem dziecka? Może trochę więcej empatii!!! To że ma wsparcie w rodzinie to się chwali ….życzę zdrówka maleństwu, a tacy zazdrośnicy o pieniądze niech się zastnowia….wstyd

    • Gość pisze:

      Zadrość jest złym doradcą
      Ma fajną wspierającą rodzinę. Patologii żal ściska du.ę

  • Gość pisze:

    Duuuużo zdrowia i wytrwałości dla Pani i całej Rodziny. Serdeczności…

  • Gość pisze:

    Zdrowia im życzę

  • Gość pisze:

    A torebke tez wziela, a za rzadow jej tatusia chciano likwidowac szpitale

    • Gość pisze:

      Co ty pie…Lecz się na głowę. Z tego co wiem to teraz za pisu likwiduja całe oddziały.

    • Gość pisze:

      Za rządów jej tatusia zlikwidowali połowę szpitali . Dopiero ten rząd otworzył to co tamci spiepszyli . Widzę wpis jakiegoś udupa komunistycznego że ten rząd zamyka szpitale , dla takich debili i ich rodzin powinno zabraknąć miejsca ,może Tusk im załatwi po znajomości.

  • też mama... już wyrośniętych pisze:

    Wylecz dzieciaka do końca i choć pali Ci dupsko cierpliwą bądź i siedź w szpitalu z baby tak długo jak trzeba. Masz dobre warunki to nie cuduj z takimi tekstami, proś Boga i lekarzy o zdrowie malutkiej.. I pamiętaj, ze regularne podawanie leków to 100 sukcesu. Ja w nocy stałam przy łóżeczku synka i pilnowałam, żeby kroplowka skapywała tak jak nalezy, bo zatykało i lek się nie wlewał. Tak jak strażnik… A potem wtulałam się w koc na podłodze między łóżeczkami, żeby trochę odespać. I to wcale nie był koniec wydarzeń szpitalnych. Taki los rodzica więc nie wymiękaj Kaśko.!

    • Angela pisze:

      Ja miałam identyczną sytuację z kroplówką , tylko mamy miały fotele do spania , na szczęście nie musiałam na podłodze spać, ale za to jeszcze byłam strasznie przeziębiona, jechałam na kawach i jeszcze popijałam tigerem ale matka musi być twarda i wszystko przejść.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×