Kamil Glik z poważnymi oskarżeniami po awanturze podczas meczu reprezentacji. Anglicy złożyli oficjalną skargę

Kamil Glik

Kamil Glik

Kamil Glik dzielnie bronił angielskim zawodnikom dostępu do polskiej bramki w meczu reprezentacji na Stadionie Narodowym. Przed zejściem do szatni między piłkarzami doszło do przepychanek. Pod adresem naszego obrońcy padły poważne oskarżenia. Anglicy złożyli oficjalną skargę.

Reprezentacja Polski nie popisała się podczas ostatnich Mistrzostw Euro. Podopieczni trenera Paolo Sousy nie zdołali wyjść z grupy, czym bardzo zawiedli kibiców. Teraz mają szansę zrehabilitować się za poprzednie występy podczas meczów eliminacyjnych do Mistrzostw Świata. Za sobą mają już jedno z najtrudniejszych spotkań, czyli to z reprezentacją Anglii. Od samego początku było wiadomo, że w rywalizacji z wicemistrzami Europy będą musieli dać z siebie wszystko. Tak też było wczorajszego wieczoru.

Piłkarze przez pierwszą połowę dzielnie się bronili przed utratą bramki. Do szatni zeszli remisując 0:0. Gdy ponownie pojawili się na boisku, zostali nieco przytłoczeni przez dynamiczną grę Anglików. Przeciwnikom po kilku celnych strzałach w końcu udało się pokonać Wojciecha Szczęsnego. Okazało się jednak, że nawet w tak trudnej sytuacji drużyna jest w stanie zawalczyć o punkty. W doliczonym czasie gry Damian Szymański strzelił bramkę wyrównawczą.

O co Anglicy oskarżają Kamila Glika?

Mecz na Stadionie Narodowym wywołał mnóstwo emocji. Kibice dali z siebie wszystko, a na trybunach pojawiła się Ania Lewandowska z córeczką Klarą, które dzielnie dopingowały drużynę, a w szczególności Roberta.

Piłkarzom udzieliła się bardzo gorąca atmosfera, a w pewnym momencie doszło między nimi do przepychanek. Wszystko działo się tuż przed zejściem do szatni po zakończeniu pierwszej połowy. Kapitanowie drużyn i sędziowie próbowali zakończyć awanturę i załagodzić sytuację. W centrum wydarzeń był Kamil Glik i Harry Maguire. Obaj otrzymali żółte kartki.

Kamil Glik tuż po meczu wytłumaczył, co się działo. Wszystko zaczęło się od rzutu wolnego i mocnych ataków przeciwników na naszego obrońcę:

Wszystko zaczęło się od rzutu wolnego dla nas. Była tam walka o pozycję, przepychanka. Chciałem podać Walkerowi rękę, ale on jej nie przyjął. To była słowna przepychanka, nic więcej się nie wydarzyło – tłumaczył Glik w rozmowie z TVP Sport.

W przerwie meczu Anglicy udali się do składu sędziowskiego, by złożyć oficjalną skargę na Kamila Glika. Nasz piłkarz został oskarżony o rasizm

Nic takiego nie miało miejsca. Anglicy w przerwie meczu skarżyli się sędziemu, że pod adresem jednego z ich zawodników zostały użyte obraźliwe słowa na tle rasistowskim. To jednak kompletna bzdura – komenuje sprawę dla WP team menadżer reprezentacji Polski, Jakub Kwiatkowski.

Portal informuje, że z nieoficjalnych źródeł dowiedział się również, że całe zdarzenie zostało zapisane w protokole meczu. Jeżeli tak się stanie, zostaną odtworzone nagrania, a sprawa trafi do komisji dyscyplinarnej.

Jeżeli tak faktycznie jest, to sprawa trafi do Komisji Dyscyplinarnej, która rozstrzygnie ją na podstawie powtórek wideo. Mogę jednak zagwarantować, że oskarżenia rywali są całkowicie bezpodstawne – dodaje Kwiatkowski.

Trzeba przyznać, że oskarżenia Anglików są bardzo poważne. Jak na razie Kamil Glik nie skomentował sprawy. Wiadomo tylko, że team menadżer drużyny stoi za nim murem.


Mecz Polska-Anglia

Mecz Polska-Anglia

Mecz Polska-Anglia

Mecz Polska-Anglia

Mecz Polska-Anglia

Mecz Polska-Anglia

Komentarze

  • Gość pisze:

    Taki lajf przynajmníej cos się dzieje teraz nawet nazywając ped..ła pedał..m jest się rasistą ale zobaczymy co się nagrało korona to n4e piaski po co się żegnac a jak wejdą na euro to kazdy zapomni i to tyle

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×