Joanna Racewicz straciła bliską osobę. Opublikowała rozdzierający serce post

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz na Instagramie pożegnała bliskiego jej sercu Jerzego Pilcha. Post jest bardzo wymowny, nie ma zbędnych słów. Internauci pospieszyli ze słowami pełnymi zrozumienia i współczucia.

Joanna Racewicz w katastrofie smoleńskiej, 10 lat temu, straciła ukochanego męża. Paweł Janeczek był Porucznikiem Biura Ochrony Rządu. Przyjaciele nazywali go Janosikiem. To właśnie on odpowiadał za bezpieczeństwo najważniejszej osoby w naszym kraju. Po jego tragicznej śmierci dziennikarka nie kryła swojej rozpaczy.

Ogromny ból rozrywał jej serce, gdyż jej mąż był dla niej najważniejszym człowiekiem i zginął tuż przed swoimi 37. urodzinami. Niedawno zdobyła się na szczere wyznanie, ujawniając, że bardzo długo zmagała się z ciężką depresją, przeżywając żałobę. Na szczęście w wyzwoleniu się z choroby pomógł jej syn.

Wczoraj zmarł Jerzy Pilch, z którym była dawniej w związku. Opublikowała post, który odzwierciedlił jej uczucia.

Joanna Racewicz żegna Jerzego Pilcha

Joanna Racewicz i Jerzy Pilch kiedyś byli parą. Poznali się na korytarzu redakcji Polityki. Ona była wtedy świeżo upieczoną singielką, a on właśnie rozwodził się z żoną. Szybko nawiązali bliższą znajomość, ale ich związek nie potrwał długo. Mówi się, że powodem rozstania były różne wizje na życie.

Wkrótce potem dziennikarka wyszła za mąż za Pawła Janeczka, a Pilch ożenił się z Kingą Strzelecka.

Jednak na zawsze pozostał sentyment. Dziennikarka dała wyraz swojemu smutkowi na Instagramie. Opublikowała ich wspólne zdjęcie, które skomentowała imieniem dawnego partnera i czarnym sercem. Nie trzeba więcej słów.

View this post on Instagram

Jerzy ????

A post shared by Joanna Racewicz (@joannaracewicz) on

Ze wsparciem i ze zrozumieniem pospieszyli internauci.

  • Ciągle wspominałam Państwa razem… smutno i pusto.
  • Przykro…
  • Powiedzenie śpieszmy sie kochać ludzi bo tak szybko odchodza nadal aktualne.
  • Zmarli żyją w naszych SERCACH.
  • Pewnego słonecznego lata spotkałem Panią i Jerzego w klasztorze nad Wigrami. Miłe wspomnienie. Jak ten czas pędzi. Ech – piszą.

Piękny post Joanny Racewicz po śmierci Pilcha świadczy o tym, że dziennikarka miło wspomina znajomość z nim.


Joanna Racewicz i Jerzy Pilch

Joanna Racewicz i Jerzy Pilch

Jerzy Pilch nie żyje

Jerzy Pilch nie żyje

Jerzy Pilch nie żyje

Jerzy Pilch nie żyje

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×