Co się stało z twarzą Joanny Racewicz? Na nowym zdjęciu jest bardzo zmieniona

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz

Joanna Racewicz zaskoczyła swoich fanów na Instagramie i pokazała zdjęcie, na którym wygląda zupełnie inaczej, niż do tego przyzwyczaiła. Co się stało z jej twarzą?

Joanna Racewicz od lat jest jedną z najbardziej lubianych dziennikarek. Jej profil na Instagramie obserwuje wielu fanów, a ona dla nich publikuje posty, w których zdradza, co u niej nowego. Nie unika trudnych tematów, jak wtedy, kiedy opowiedziała o stracie dziecka.

W swojej karierze pracowała w wielu redakcjach. W latach 1999-2006 pracowała w TVP. Następnie w latach 2007-2010 współpracowała z TVN, gdzie prowadziła cykl Dom otwarty w Dzień dobry TVN. Po tragicznej śmierci męża w katastrofie smoleńskiej zawiesiła karierę w mediach. W latach 2011-2016 ponownie prowadziła Panoramę w TVP2, ale w 2018 r. została zwolniona z Telewizji Publicznej i jesienią tego samego roku dołączyła do zespołu prowadzących kanału Polsat News.

Niezmiennie jednak jest kochana przez widzów i potrafi nieźle zaskoczyć swoich fanów. Właśnie pokazała się z odmienioną twarzą.

Co się stało z twarzą Joanny Racewicz?

Oprócz tego, że jest świetnym fachowcem, Joanna Racewicz jest też piękną kobietą. Od lat zachwyca swoją urodą. Niejednokrotnie też musiała odpierać ataki internautów, którzy zarzucali jej ingerencje chirurgiczne. Tym razem jednak zupełnie zaszalała.

Opublikowała zdjęcie, na którym wygląda zupełnie inaczej. Zmarszczki mimiczne, siwe włosy… Co się stało? To efekt aplikacji zmieniającej wygląd. Dziennikarka, zainspirowana mijającymi właśnie dniami, kiedy świętowały babcie, a potem dziadkowie, dała wyraz swojej fantazji. Reszty dopełnił post. Racewicz zdradziła, jaką pragnie być babcią:

A kiedy już zostanę babcią – będę tulić bez końca i rozpieszczać bez umiaru. Nie obiecuję lepić pierogów, ani dziergać szalików, ale zabiorę na narty, na łódkę, na konie, na koniec świata i największe lody pod słońcem. Jeśli los oraz #synlepszynizmarzenie obdarzą mnie wnuczkiem – obiecuję kochać do utraty tchu, ocierać wszystkie łezki i BYĆ. Nawet, gdy już mnie nie będzie. Wiecie, że nawet lubię te zmarszczki … Nawet mi się podobają… Kto by pomyślał?

Joanna Racewicz tą publikacją wzruszyła swoich fanów. Piszą, że wygląda pięknie jako babcia, i że życzą jej, żeby marzenia, o których napisała, spełniły się.


Joanna Racewicz postarzyła się w aplikacji

Joanna Racewicz postarzyła się w aplikacji

Joanna Racewicz z synem u fryzjera

Joanna Racewicz z synem u fryzjera

Joanna Racewicz na Zanzibarze

Joanna Racewicz na Zanzibarze

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×