Szukaj

Krawczyk z synem nie mieli najlepszych relacji. Kurowska wspomina, jak junior potraktował ojca za kulisami jednego z koncertów

Joanna Kurowska i Krzysztof Krawczyk

Joanna Kurowska i Krzysztof Krawczyk

Joanna Kurowska na Instagramie wspomniała Krzysztofa Krawczyka. W dniu pogrzebu muzyka zdradziła, kiedy poznała jego syna i jak potraktował ojca tuż przed jednym z koncertów. To mówi wszystko o ich relacji.

Krzysztof Krawczyk zmarł w poniedziałek 5 kwietnia. Muzyk pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę, fanów, przyjaciół, wśród których nie brakuje osób z pierwszych stron gazet. W sobotę odbył się pogrzeb artysty. W ostatniej drodze towarzyszyły mu prawdziwe tłumy. Relację z uroczystości można przeczytać tutaj.

Joanna Kurowska pożegnała Krzysztofa Krawczyka

Krzysztofa Krawczyka w dniu pogrzebu wspomniało kilka znanych osób. Wśród nich była m.in. Beata Kozidrak, która nie ukrywała, że ma do siebie żal. Nie może sobie wybaczyć, że nie porozmawiała z muzykiem wystarczająco długo, gdy spotkali się po raz ostatni.

Krzysztofa pożegnała też Joanna Kurowska, która dodała wpis na Instagramie. Podkreśliła, że odszedł wielki artysta. Na każdy koncert z jego udziałem przychodziły prawdziwe tłumy, które go uwielbiały:

Odszedł Wielki Artysta. Ze swojego życia też uczynił teatr od Las Vegas po Grotniki. Wygłaszał filozofie niczym biskup Canterbury, ale wszyscy to szanowali bo u jej podstaw leżała PRAWDA. Nawet jak grał to też był prawdziwy. Zapowiadałam Go wielokrotnie na estradzie. Ludzie Go kochali. Przychodziły tłumy. Na estradzie robił show. Ale przed występem też.

Aktorka w dalszej części wpisu podzieliła się historią, która wydarzyła się przed jednym z występów muzyka. Krzysztof poprosił uczestników, by razem z nim odmówili modlitwę. Joanna Kurowska nie potrafiła jednak zachować powagi. W ten sposób poznała najstarszego syna gwiazdora, który potraktował ojca w ujmujący sposób:

Pamiętam szczególnie taki jeden koncert. Wszystkich uczestników, w tym mnie zapowiadającą też, zebrał w krąg, kazał nam się chwycić za ręce i odmawiał modlitwę. Nie był to mój sposób na skupienie, ale karnie stanęłam w kręgu , chichocząc z długowłosym gitarzystą. Jak trzeba być poważnym to nie ma siły. Nachyliłam się do gitarzysty i mówię…… słuchaj ja już nie dźwigam tych modłów. A On na to – ja też, ale kocham tatę i wiem jakie to dla Niego ważne. I w taki właśnie sposób poznałam Krzysztofa Krawczyka Juniora.

Gwiazda podzieliła się też anegdotką z planu serialu Świat według Kiepskich. Krzysztof Krawczyk wystąpił w jednym odcinku i przyniósł bardzo drogiego szampana:

Kiedyś nagrywaliśmy w Kiepskich Sylwestra, gdzie Krawczyk grał Krawczyka. Przyszedł do naszej skromnej garderoby i przyniósł nam szampana, którego wartość przekraczała moją dniówkę. To było wielkie PANISKO. Szeroko żył. Żył jak chciał, i z kim chciał.

Wpis poruszył internautów, którzy w komentarzach komentowali sytuacje przedstawione przez Joannę Kurowską, a także dzielili się swoimi wspomnieniami związanymi z Krzysztofem Krawczykiem.

Dlaczego Krzysztof Krawczyk z synem nie mieli dobrej relacji?

Jedynym biologicznym dzieckiem Krzysztofa Krawczyka był Krzysztof junior, owoc z miłości z drugą żoną Haliną Żytkowiak. Artysta opiekował się synem, odkąd ten skończył 6 lat. Początkowo porozumiewali się tylko w języku angielskim. Jednak zmarły gwiazdor, naciskał na to, by junior zaczął rozmawiać również w języku polskim. Za jego namową zdał także polską maturę. Obaj mieszkali wówczas na warszawskim Ursynowie.

Syn Krawczyka kilkukrotnie komentował swoją relację z ojcem. Otwarcie przyznał, że nie mieli dobrego kontaktu:

Tata często nie odbiera telefonu. Kocham go i za nim tęsknię. Jeśli zaprosi mnie do współpracy będę najszczęśliwszy na świecie – mówił kilka lat temu podczas rozmowy z reporterem Na Żywo, gdy pojawiły się pierwsze doniesienia o powstającym musicalu na podstawie biografii artysty.

Krzysztof mówił:

Ja pamiętam, jak często się widywaliśmy, jak mieliśmy dni ojca i syna i jak rozmawialiśmy podczas obiadów nawet o tym, że on nie akceptuje Ewy, mojej żony. Nie można żądać od nikogo tego rodzaju wyborów.

Krawczyka bardzo zabolało wyznanie juniora. W Vivie! odniósł się do jego słów. Przyznał, że czuł się tak, jakby ktoś wbił mu nóż w plecy. Podkreślił, że mimo różnic, jakie dzielą go z jedynym dzieckiem, bardzo go kocha:

Oczywiście, że kocham – przecież to moje jedyne dziecko – i widuję się z nim wtedy, kiedy on na to pozwala. To dorosły mężczyzna, ma 30 lat. Ale ciągle chyba ma jeszcze żal o to, że rozstałem się z jego matką – twierdził wówczas.

Sam piosenkarz nie ukrywał, że za późno zrozumiał, co to znaczy być prawdziwym ojcem. Ojcowską miłość przelał na Sylwię, Kasię i Beatę, trzy siostrzenice swojej żony, które traktował jak córki.

Mimo skomplikowanych relacji Krzysztof Krawczyk zadbał, by syn znalazł się w jego testamencie. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.


Joanna Kurowska pożegnała Krzysztofa Krawczyka

Joanna Kurowska pożegnała Krzysztofa Krawczyka

Joanna Kurowska pożegnała Krzysztofa Krawczyka

Joanna Kurowska pożegnała Krzysztofa Krawczyka

Joanna Kurowska zaapelowała z prośbą o pomoc dla przyjaciółki

Joanna Kurowska zaapelowała z prośbą o pomoc dla przyjaciółki

Dodaj komentarz

  • Gość pisze:

    Joanna Kurowska, brawo za prawdę

  • iwta pisze:

    Przykro, aż czytać niektóre komentarze, pełne jadu i zazdrości. Krzysztof oprócz tego, że był wspaniałym artystą , był przede wszystkim dobrym człowiekiem, i za to Ewa bardzo go kochała, a on ją. Relacje z synem miała jakie miał, ale czy we wszystkich rodzinach układa się jakbyśmy chcieli ?
    Jak nie wiecie to nie obwiniajcie za to Ewy. Dla mnie przez śmierć Krzysztofa kończy się pewien etap w moim życiu, uwielbiałam go. Spoczywaj w pokoju!

  • Gość pisze:

    Syn po śmierci ojca może przejść na rentę rodzinną,będzie miał za co żyć.

  • Gość pisze:

    Sądzę, że syn Krawczyka nie wiedział, że ojciec przysposobił obce dziewczyny . Dowiedział się jak my wszyscy po jego śmierci. Straciłam do niego całą sympatię za brak troski o syna.

    • Gość- Krystyna pisze:

      Było wiadomo od lat, że Krawczyk ma adaptowane dzieci. Więc nie rób hejtu.
      Miał stary 40 letni chłop pretensje do ojca ze został zdradzony przez matkę i sam mu to powiedział.
      Słuchaj słów piosenek Krawczyka to jego życie ujęte pięknie
      np.. pokochaj swoje marzenia jak zboże z którego będzie kiedyś chleb”
      A słowa piosenki,, życia mała garść” przepiękne i pięknie zaśpiewane.
      Po Niemienie to Krawczyk prawdziwy naturalny i artysta i człowiek.

    • Gość pisze:

      masakra, syna odsunąć a obce brać

  • Gość pisze:

    Tak się zastanawiam, czy ta sielanka małżeńska nie była na pokaz? Jeżeli naprawdę kochała Krzysztofa Krawczyka, to powinna zaakceptować jego syna, a tak była zazdrosna o relacje ojca z synem, dlatego te relacje później nie były poprawne, dzięki żonie Krawczyka.

  • Gość pisze:

    myslę, że majątek K.K. jest niewielki, bo niby w jakim celu był ten rozwód i ponowny ślub. Zapisana w testamencie część dla syna może okazać się marnym ochłapem…obym się mylił.

  • Verdi pisze:

    Oszczędźmy sobie słów krytyki, bo gdyby pod lupę wzięli nasze życie i przesłuchali naszych sąsiadów, współpracowników i ex partnerów, to wyłoniłby się taki widok, którego byśmy mogli nie przeżyć. Wszyscy są ekspertami cudzego życia, a w swoim…

  • Gość pisze:

    Wydaje mi się, że Krzysztof mógł bardziej zadbać o syna. To jego jedyny syn i mimo ich stosunków nie powinien mieć gorzej niż jego adoptowane córki. Tym bardziej, że ucierpiał w wypadku spowodowanym przez niego. Żył lub nadal żyje za 600zł renty, a żona ojca nosi torebki za 30k. To niesprawiedliwe. Żal mi tego chłopaka, wychowywał się bez matki, ojciec koncertował, nie miał tyle czasu dla niego, później miał marne kontakty z ojcem, w małżeństwie mu nie wyszło, a teraz stracił ojca..

    • Gość 3 pisze:

      Pomóż mu , mądralo i jego synowi. Żona nie pracuje Krzysztofa Igora ? Dorośli są .

  • Gość pisze:

    Ta żoneczka cwana i te jej przysposobienie córeczki, syn żyje za marne grosz a one cyckaja starego

  • Gość pisze:

    typowe, nowa żona zadbala o to żeby te kontakty zepsuć. A ten stary rozmodlony osiol tyle lat nie widzial że babsko mu życie urządza.

  • Gość pisze:

    Wdowa jest bardzo przedsiębiorczą osobą i dobrze zadbała o swoją niemałą rodzinę, a Junior miał niestety prawo czuć się tym gorszym.

    • nynas pisze:

      malo osob wie,ale jak Krzysiek miał wypadek,to jego syn miał uszkodzony pien mózgu…ma padaczke do tej pory…
      Wydaje mi sie,ze Krzysiek mogl o niego bardziej zadbac…szczegolnie,ze to on prowadził auto i syn stał sie niejako inwalida..bo ma rente… mieszkal gdzies katem u stryja… a Pani Ewa na pogrzebie brylowała z torba chanel za 30k,wielka broszka chanel i kolczyki tez… smutne…nie mowiac,juz o wnuku…

    • Gość pisze:

      Fakt,

  • Gość pisze:

    Nie lansujcie się na śmierci Krzysztofa Krawczyka. Sprawy osobiste powinny zostać tajemnicą. Dajcie spokój synowi K.K. On naprawdę przeżywa tragedię, obojętnie od układów z ojcem. Stosunki syna z ojcem i całą Rodziną K. K. psuła ta religijna żmija, trzecia żona K.K. Z Jego pieniędzy urządziła całą swoją rodzinę. Pijawka. Wcale te córki siostry nie były adoptowane, bo ich rodzice nie byli pozbawieni praw rodzicielskich. Te wszystkie opowieści to urojenia. Kochali się, ale obydwoje to mitomani. A Ona cwana baba z Moniek.

    • Gość pisze:

      Zgadza się. Krzysztof został całkowicie zdominowany przez rodzinę swojej żony. A tak nawiasem. W dniu pogrzebu mogła darować sobie te czerwone paznokcie. Są inne kolory lakierów, bardziej stonowane. Jak rzuciła się na trumnę to przynajmniej u mnie wywołało to szok.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×