Jarosław Jakimowicz podejrzany o branie udziału w procederze handlu dziećmi. Wszczęto śledztwo

Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz podejrzany o udział w handlu dziećmi. Prokuratura za pierwszym razem odrzuciła wniosek, jednak teraz wraca do sprawy. Co grozi mężczyźnie?

Jarosław Jakimowicz to aktor oraz prezenter, ściśle związany z Telewizją Polską. Jest partnerem Magdaleny Ogórek w programie W kontrze, gdzie wypowiadają się na tematy polityczne.

13 lat temu Jakimowicz nie znikał ze świecznika. Wszystko to za sprawą głośnego związku z Jolantą Rutowicz. Jak się niedawno okazało, ich relacja była ustawką na potrzeby promocji show, w którym razem brali udział. Po latach o 52-latku znów jest głośno. Niestety w negatywnym znaczeniu. Mężczyzna podejrzany jest o uczestnictwo w procederze handlu dziećmi.

Jarosław Jakimowicz okradał żydowskie groby

Jakimowicz dwa lata temu wydał autobiografię. Zaraz po premierze pojawiły się kontrowersje związane z opisanymi zdarzeniami. Mężczyzna przyznał się, że okradał żydowskie groby, bo można było tam znaleźć mnóstwo kosztowności. Książka nie cieszy się zbyt pochlebnymi recenzjami:

  • Rozumiem, najlepiej sprzedaje się skandal i kontrowersja. Trzeba jednak trzymać pewien poziom. Tutaj to jest dno, dno, głęboko pod mułem…
  • nie zasluguje nawet na jedna gwiazdke, Dramat Dramat!
  • Kto to czyta? Książka o nikim i niczym. Przeczytałam ponieważ dostałam w prezencie, niestety strata czasu

Jarosław Jakimowicz wspiera handel ludźmi

W autobiografii Jakimowicza znalazł się jeszcze jeden kontrowersyjny fragment. Mężczyzna opisał w nim moment, kiedy mafia chciała mu sprzedać 12-letnią dziewczynkę. Ostatecznie mężczyzna się nie zgodził, ale nie zareagował w żaden sposób i nie zgłosił sprawy władzom. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zainteresował się sprawą. W oficjalnej informacji można przeczytać:

Sąd Rejonowy dla Warszawy – Pragi Południe nakazał prokuraturze prowadzić postępowanie w sprawie podejrzenia uczestnictwa w handlu ludźmi przez Jarosława Jakimowicza.

Jak się okazuje, wcześniej prokurator odrzucił wniosek, ponieważ Jakimowicz na Twitterze napisał, że zdarzenia opisane w książce są fikcją. Na okładce jednak umieszczona jest naklejka, na której widnieje zapis, że wydarzenia miały miejsce naprawdę:

Sędzia zacytował zapewnienie autora z okładki o tym, że „to szczera i prawdziwa” autobiografia, a więc sam autor zapewnia, że sytuacja miała miejsce w rzeczywistości. Jednak później Jakimowicz zapewniał, że wszystko zmyślił w celu „zwiększenia sprzedaży”. Potem znowu zmienił zdanie i wykasował internetowy wpis, w którym przyznawał się do wprowadzenia czytelników w błąd.

Ponownie wszczęto śledztwo w sprawie:

Sąd potwierdził, że w swojej książce „Życie jak film” Jarosław Jakimowicz ewidentnie opisuje jak był uczestnikiem procederu handlu ludźmi. U handlarzy „zamówił” dziewczynkę z Tajlandii. Dostarczono mu 12-latkę. Wtedy stwierdził, że „jest mała… trochę… jakby”. Ale zaraz zaczął się zastanawiać „Jak wrócę z nią do domu? Do jakiej szkoły mam ją wysłać?”. Ostatecznie zrezygnował z kupienia dziewczynki, ale zapytał natychmiast czy gangster ma „na sprzedaż” starsze.

W zakończeniu oświadczenia poinformowano, że prokuratura zacznie od przesłuchania Jakimowicza.

Myślicie, że Jarosław Jakimowicz jest winny?


Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz

Jarosław Jakimowicz – otwarcie J&Joy Polska w domu mody Klif

Jarosław Jakimowicz – otwarcie J&Joy Polska w domu mody Klif

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×