Co się dzieje z Witoldem Pasztem? Rodzina czuwa nad jurorem „The Voice Senior”

Witold Paszt

Witold Paszt

Witold Paszt przypomniał się szerszej publiczności jako trener w The Voice Senior. Co obecnie słychać u artysty? Czy nadal zmaga się z powikłaniami po koronawirusie?

Witold Paszt, wokalista zespołu Vox, dał sobie przypomnieć, kiedy zasiadł w fotelu trenerskim w programie The Voice Senior, emitowanym na antenie TVP. Za artystą nie najlepszy czas. Ciężko przeszedł zakażenie koronawirusem. W rozmowie z Faktem wyznał, że było to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w jego życiu.

Jeszcze nie do końca udało mi się wrócić do formy. Na szczęście mogę już swobodnie oddychać, ale organizm wciąż jest dość znacznie osłabiony. Moje nogi są nadal bardzo słabe, ale nie narzekam i cieszę się, że jest zdecydowanie lepiej, bo widzę postępy – wyznał kilka tygodni temu.

Widzowie The Voice, a wśród liczni fani Paszta, zauważyli, że artysta wychudł i wygląda dosyć mizernie. Wszystko było spowodowane nie tylko Covidem-19 i powikłaniami. W lutym 2018 roku niespodziewanie zmarła jego ukochana żona. Pani Marta była jego największą miłością, byli razem przez ponad 50 lat. Przy życiu trzymała go wtedy tylko miłość do córek.

Świat się dla mnie zatrzymał. Mam na szczęście dwie wspaniałe córki, które podtrzymały mnie na duchu. Natalia powiedziała mi: „Tato, trzeba się brać do pracy. Tylko w ten sposób można sobie poradzić z jej odejściem”. Rzeczywiście, gdybym zamknął się w czterech ścianach, wpadłbym pewnie w depresję. Ale wszystkich prędzej czy później dotyka strata. Trzeba żyć dalej… Mimo wszystko – powiedział Faktowi.

Co obecnie słychać u Witolda Paszta?

Co się dzieje z Witoldem Pasztem?

Okazuje się, że Witold Paszt dochodzi do pełni sił w swoim ogrodzie. Zajął się uprawą warzyw i owoców. Może też się relaksować wśród roślin ozdobnych.

Dobrze czuję się w ogrodzie, mam nawet małą szklarenkę, gdzie uprawiam ekologicznie warzywa i owoce, zasadziłem kilka drzew owocowych, poza tym oczywiście mam niezliczoną ilość roślin ozdobnych, a nawet staw – gdzie przez całe lato pięknie kwitną lilie wodne – mówł Super Expressowi.

W rozmowie z Dobrym Tygodniem Witold Paszt wyznał także, że to dzięki córkom i wnukom udało mu się odzyskać dawne siły:

Nie jestem samotnym człowiekiem. Mam fantastyczne córki, wnuki, mam dla kogo żyć. To właśnie dzięki nim przetrwałem ten trudny okres. Nie wpadłem w depresję. Poza tym i czas też powoli leczy rany – zdradził muzyk.

Przypomniał także trudne momenty:

Szybko jednak wróciłem na scenę, zrobiłem to, idąc za radą wielu bliskich mi osób. Po jakimś czasie znowu jednak przyszedł COVID i znowu zdemolował całe nasze życie. Dziś to już przeszłość – podkreślił.

W kwietniu gwiazdor poinformował, że przyjął szczepionkę przeciwko COVID-19:

Bardzo się cieszę i namawiam wszystkich, żeby też to rozważyli. W końcu wszyscy chcemy powrotu do normalności, prawda?! – oznajmił.

Obecnie Witold Pasz czuje się świetnie. Ma mnóstwo energii, wrócił do pełni formy. Cieszy się każdą chwilą z najbliższymi.


Witold Paszt przyjął szczepionkę

Witold Paszt przyjął szczepionkę

Witold Paszt z wnuczką

Witold Paszt z wnuczką

Witold Paszt w The Voice Senior

Witold Paszt w The Voice Senior

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×