Szukaj

Isabel Marcinkiewicz brutalnie o toksycznym małżeństwie z Kazimierzem Marcinkiewiczem! Szokuje szczerością

To miała być miłość jak z bajki. Były premier Kazimierz Marcinkiewicz i eteryczne blondynka Isabel. Nie przeszkadzała im różnica wieku (22 lata) ani fakt, że polityk musi dotychczasowe życie wywrócić do góry nogami. Kazimierz Macinkiewicz od 28 lat miał żonę i dzieci: Stanisława, Urszulę, Piotra i Macieja. Fakt, że premier postawił wszystko na jedną kartę i związał się z młodą Isabel nie mógł pozostać niezauważony przez media. I tak w niedługim czasie Kazimierz i Isabel Marcinkiewicz się pobrali, gościli na salonach, a nawet na okładkach magazynów lifestylowych.

Niestety, ich bajka nie trwała długo. Już kilkanaście miesięcy po ich weselu media zaczęły donosić, że w ich małżeństwie nie dzieje się najlepiej. Kazimierz Macinkiewicz nie komentował tych doniesień, a Isabel zapewniała wszem i wobec, że wszystko jest w porządku, a złośliwe artykuły o kryzysie w jej związku biorą się tylko i wyłącznie z zawiści i zazdrości. Kazimierz i Isabel Marcinkiewicz usunęli się nieco w cień i gazety przestały się tak bardzo interesować ich życiem.

Temat ich związku wrócił dwa tygodnie temu, kiedy Isabel trafiła do szpitala po wypadku samochodowym. Jedna z gazet zwróciła uwagę, że Kazimierz Macinkiewicz wykazuje niezwykłą troskę o ukochaną. Każdego dnia czuwa przy jej łóżku, dopytuje lekarzy o stan jej zdrowia. Dla wielu osób ten artykuł mógł być dowodem na to, że jeżeli jakiś kryzys był w ich małżeństwie, teraz na pewno go już nie ma. Nic bardziej mylnego! Jeszcze będąc w szpitalu Isabel Marcinkiewicz zdecydowała się opowiedzieć brutalną prawdę o małżeństwie z Kazimierzem Marcinkiewiczem.

Dlaczego zdecydowałam się opowiedzieć historię naszego małżeństwa? Będąc w szpitalu, miałam czas, by wszystko przemyśleć. Było wiele długich nocy. I zrozumiałam, dla kogo tak naprawdę się liczę – powiedziała Super Expressowi. – To były fatalne święta. Kaza przy mnie nie było. On wyprowadził się ponad pół roku wcześniej. Zostałam schorowana sama w czterech ścianach. Umówiłam się z mężem na lunch 19 grudnia. Jadąc na to spotkanie, bardzo źle się poczułam. Chyba straciłam przytomność na drodze. Uderzyłam w barierkę. Obudziłam się w szpitalu, wszystko mnie bolało. Okazało się, że miałam wstrząs mózgu, częściowo uszkodzone kręgi szyjne i lekki paraliż (niedowład) od barku do palców lewej ręki, którą do dziś nie mogę ruszyć. W takiej sytuacji kochający mąż byłby przy swojej żonie dzień i noc. Ale nie Kaz.

Isabel Marcinkiewicz zdradziła, że Kazimierz Marcinkiewicz w szpitalu pojawił się stosunkowo szybko. Kiedy zobaczyła go w szpitalnej sali, nie miała ochoty rzucić mu się w ramiona.

Od razu poczułam niechęć. Nie usłyszałam od niego, że wszystko będzie dobrze. Nie pamiętam, kiedy ostatnio powiedział, że mnie kocha. I tak było za każdym razem. Nie czułam jego wsparcia! Na twarzy Kaza widziałam za to złość, niezadowolenie. Przypuszczałam, że myślał sobie:”Jezus Maria, co mi się trafiło, ona jest w szpitalu, a ja muszę ganiać. Ale nie ganiał. Pojawiał się w szpitalu tylko po to, by grać kochającego męża, by powstały zdjęcia i dlatego, że to miejsce publiczne i każdy patrzy. I za każdym razem powtarzał: znowu prześladują mnie ci paparazzi.

Żona byłego premiera twierdzi, że Kazimierz Marcinkiewicz chciał, żeby robiono mu zdjęcia. Jej zdaniem celowo wzbudzał zainteresowanie fotoreporterów.

Pewnego dnia przyszedł i zaczął nachylać się nad łóżkiem przy oknie. Potem okazało się, że powstały zdjęcia. A pytałam go wtedy, dlaczego pozuje, skoro wie, że są fotoreporterzy. Pytałam, dlaczego chodzi klatką schodową, skoro stoją tam paparazzi, a nie korzysta z windy. A on siedział przy łóżku i patrzył na zegarek. Nie podejmował żadnej rozmowy. W zasadzie to wyglądało tak, że ja, na tyle, na ile mogłam, opowiadałam mu, co mówili lekarze. Kończyłam swój wywód o lekarzu, a on komentował, że za chwilę musi lecieć. Przecież ja tam leżałam całe święta! On nie miał żadnych spotkań, więc mógłby ten czas spędzić ze mną. A wpadał na godzinę.

Kazimierz Marcinkiewicz odwiedził żonę w szpitalu także w Sylwestra. Był wtedy wyjątkowo krótko, bo jedynie 40 minut.

Spytałam, czy ma jakieś plany na wieczór. Powiedział, że spotyka się ze znajomym. Zaproponowałam, żeby odwiedzili mnie razem. W końcu to magiczna noc. Widziałam, że się skrzywił. Wychodząc, rzucił tylko: „Szczęśliwego nowego roku”. Dał buziaka i wyszedł. Nie odwiedził mnie. Nie przyszedł także w Nowy Rok. Napisał, że nie może przyjechać, bo wczoraj przesadził z alkoholem, dogorywa i nie powinien jeździć samochodem. Dodał, że na szczęście gra liga angielska. Ale tego samego dnia wieczorem poszedł do telewizji. Do mnie nie przyjechał. Jak jest się przy kimś, kogo się kocha, to się postępuje zdecydowanie inaczej.

Isabel Marcinkiewicz porównuje Kazimierza Macinkiewicza do kuli u nogi. Nie poddaje się, starając się podchodzić do całej strony tak, żeby wciągnąć z niej jak najwięcej nauki i w przyszłości nie popełnić takich samych błędów. Z Nowym Rokiem chce rozpocząć nowy etap w swoim życiu.

Może ja za bardzo go kochałam i teraz dostałam po prostu kopa w dupę. Ale na razie nie chcę mówić o rozwodzie. Chcę się od niego odciąć. To on zamknął za sobą drzwi pierwszy, ja nie chciałam tego. On wprowadził mnie w zły stan, on się wyprowadził z domu w sumie z dnia na dzień. Skoro powiedział „a”, to niech powie „b”. Tymczasem ucieka przed odpowiedzialnością, wymiguje się. Czeka, aż inni za niego sprawę dokończą. Może myślał, że to ja go spakuję. Myślę, że po tym materiale będzie kropka nad „i”. Ale chcę poczekać na jego reakcję. Mnie już nie zależy na jego zdaniu i nie wierzę w jego miłość.

Spowiedź Isabel Marcinkiewicz dla Super Expressu jest pierwszym takim przypadkiem w Polsce. Za granicą celebrytci zarabiają w taki sposób, opowiadając ze szczegółami o swoim życiu prywatnym. News of the world za podobną historię płaciło nawet 50 tysięcy funtów. Nie można zapominać o tym, że Isabel Macinkiewicz wiele lat mieszkała w Anglii, więc doskonale wie na jakich zasadach działają tabloidy. Zdecydowała się zwierzyć Super Expressowi ze względów finansowych, a może chciała opowiedzieć wszystkim historię i tym samym zamknąć pewien etap w swoim życiu?


Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×