Żona Krzysztofa Krawczyka chciała ubezwłasnowolnić juniora. Słowa opiekuna mężczyzny wstrząsają

Ewa Krawczyk i Krzysztof junior

Ewa Krawczyk i Krzysztof junior

Krzysztof Krawczyk junior miała zostać ubezwłasnowolniony? Krzysztof Cwynar, opiekun mężczyzny twierdzi, że Ewa Krawczyk robiła wszystko, żeby do tego doprowadzić. Co powiedział?

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia, o czym poinformował Andrzej Kosmala, menadżer i przyjaciel artysty. Dla większości Polaków jest to niepowetowana strata. Na jego wielkich przebojach wychowało się bowiem kilka kolejnych pokoleń fanów.

Pogrzeb artysty odbył się 10 kwietnia. Nie ucichły jeszcze echa ceremonii, a na jaw wyszły nieprzyjemne fakty na temat rodziny zmarłego.

O trudnej sytuacji Krzysztofa juniora, 46-letniego już syna Krzysztofa Krawczyka powstał reportaż. Od tego czasu media nie przestają zaskakiwać publikacjami, na temat nieprzyjemnych sytuacji, których niepełnosprawny mężczyzna ma być ofiarą.

Ewa Krawczyk chciała ubezwłasnowolnić Krzysztofa juniora?

Między Ewą Krawczyk a opiekunem juniora, Krzysztofem Cwynarem, trwa konflikt. Mężczyzna w rozmowie z serwisem WP Gwiazdy, stwierdził, że żona Krzysztofa Krawczyka chciała ubezwłasnowolnić Krzysztofa juniora, żeby ten nie dziedziczył po ojcu. Do mediów dotarły także nagrania, na których macocha zachęcała 46-latka, by zaprzestał działań prawnych skutkujących przyznaniem mu pieniędzy przez sąd, a wówczas dostanie coś ze spadku.

Więcej szczegółów tutaj: „Albo będziesz się pie*dolił z panią mecenas, albo…”

Krzysztof Cwynar twierdzi także, że syn Krawczyka zawsze był usuwany na bok przez sprytne posunięcia Ewy Krawczyk. Jak na przykład wówczas, gdy trafiał do szpitala psychiatrycznego, który to pobyt żona określała jako wakacje.

Krzysztof miał tego świadomość, ale działał pod urokiem żony. On był w nią zapatrzony. Ale przez to jego syn został skrzywdzony. Mały zawsze miał przerąbane, bo to było dziecko Haliny Żytkowiak – mówił Cwynar.

Dziennikarze WP Gwiazdy skontaktowali się z wdową z prośbą o komentarz w sprawie doniesień o próbie ubezwłasnowolnienia juniora. Kobieta stwierdziła, że zarzuty są bzdurą. Podkreśliła, że nie jest matką Krzysztofa Igora, a wszystko, co chciała powiedzieć na temat kontaktów z synem męża, padło w programie Alarm!, którego była bohaterką.

Cwynar twierdzi, że syn gwiazdora nie będzie podważał testamentu. Chce jednak zawalczyć o część majątku po ojcu.

Z tego, co wiem, to Krzysztof junior nie będzie podważał testamentu, bo trwałoby to za długo. Nam chodzi o mieszkanie komunalne dla niego, dodatki do jego niskiej renty oraz ewentualny zachowek, czyli część wartości majątku po zmarłym ojcu.

Rodzinny konflikt trwa i nie widać jego finału.


Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Krzysztof Krawczyk junior w reportażu Uwagi!

Komentarze

  • obserwator pisze:

    co to za dom-wyglad kurnika kasiory nie ma woda po muzyku to i walczy o kazda złotówke junior zachówek dostanie,a woda siegnie reka w nocniku

  • Jolka pisze:

    Pani Ewa jest typem narcyza. Myslaca tylko o sobie . Wszystkie wspolne wywiady z Panek Krzysztofem to chec pokazania , ze jest ta NAJWAZNIEJSZA.
    Duzo obwolut na wydanych plytach z fotkami P.Ewy tez o tym swiadczy. Wiec jak moze taka kobieta myslec logicznie i pomoc Juniorowi.
    Istnieje TYLKO ona i to jej sie wszystko nalezy. Byla jak jemiola wysysajaca soki z Pana Krzysztofa. Wstyd !!!!!!!!

  • Gość pisze:

    To bardzo przykre, że jedyny syn żyje w biedzie, a cwana żona pławi się w luksusach

  • Gość pisze:

    Co za wredna i obłudna baba.

  • Zmija nie laleczka, pisze:

    Jadowita czarna mamba ktora kazala sie nazywac laleczka najpierw ubezwlasnowolnila swojego meza a potem chciala to samo zrobic z jego synem. Sama trucizna i chciwosc w tej paskudzie.

  • Gość pisze:

    Patrzeć się nie da na tą hipokrytkę, klęczy pod figurą, diabła ma za skórą. Teraz pokazała prawdziwą twarz a zawsze była taka delikatna i subtelna. Brak słów!!!! Mam nadzieję że czyta pani te komentarze i wie ja ludzie ją postrzegają. Swoją drogą że ojciec który spowodował wypadek i przez to chorobę jedynego syna przestał się nim interesować to mi się w głowie nie mieści. Czy ojciec tak postępuje? Czy on niemiał żadnych wyrzutów sumienia? Jak tacy wierzący ludzie mogli tak postępować? To szczyt bezwzględności i braku sumienia!!!!

  • Gość pisze:

    Od paru lat zastanawiałam się dlaczego na pytania skierowane do artysty KK odpowiadała bajecznie radosna barmanka.

  • GośćwdytrynsGosc pisze:

    Wstretna obrzydliwa babsko,bez serca i sieienia karma wraca i te zło co zrobiła Juniorowi wróci do niej Bog zaplacona straszna babskoo

  • Gość pisze:

    „Pod urokiem żony?” Chyba pod klątwą. jaki „urok” ma ta zła macocha i zabójcza modliszka, wiedźma bez serca?

  • Gość pisze:

    Jeżeli to prawda co piszecie , to widać że to ustawka ,Sąd powinien być mądry i wziąć pod uwagę pierwszy testament bo drugi to był podczas Korony i pewnie pan Krzysztof upajał się często alkoholem siedząc tylko w domu skazany na porady pani E !!!!

  • Gość pisze:

    Ohydna i wyrafinowana Baba!!!

  • Gość pisze:

    A czego można spodziewać się po zwykłej barmance w Chicago, unieszczęśliwi jedynego syna Krawczyka, bo ona tak chciała. To jest nieludzkie!

  • Renia pisze:

    Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć!!!! Wola ojca ? a gdzie obowiązki ojca, sumienie ,skutki wypadku? katolik? zadufany w sobie prostak,pazerna wdowa i „ukochane córeczki” żygać się chce !!!!!!

  • Gość pisze:

    Typowe dla Polakow ! Na kolanach do kosciola i w kosciele, a po powrocie do domu zniszczyliby kazdego czlowieka i kazde zwierze, kazda zyjaca istote ktora stoi stoi im na drodze, ktorej nie lubia. Dwulicowosc i wredota… Trzymam kciuki za JUNIORA, a ta HARPIE niech diabli wezma.

  • Gość pisze:

    POST gościa POWINIEN ODNOSIC SIE DO p.EWY I JEJ MEZA. GDZIE MILOSC I SZACUNEK DO SYNA .-sam nie prosił się na swiat-GDZIE ZALOBA I SZACUNEK DLA MEZA .

  • Gość pisze:

    …a siostrze Ewy i jej dzieciom kupił duze mieszkanie bo …one „biedne”nie znaly ojca😉…to co facet przychodzil”robił”dziecko i odchodził ?…przecież są to dziewczyny w różnym wieku jak zatem możliwe zeby żadna nie znala ojca no chyba,że…każda ma innego🤔…kim byla ta „siostrunia”,ze tak żerowała na Krawczyku a do wychowania własnych dzieci się nie przykładała.

    • Gość pisze:

      Najprawdopodobniej pani Ewa poruszała sznurkami, dla swoich siostrzenic wszystko , a dla rodzonego syna męża nic. Dziwi mnie zachowanie Krawczyka seniora, taki pobożny, taki modlący się, a o najważniejszej istocie – swoim dziecku nie pamiętał. Wstyd. A Laleczka cwana , nigdy nie pracowała, a teraz będzie żyć z zarobionych przez męża pieniędzy. Oby Sąd wydał sprawiedliwy wyrok

  • Irena pisze:

    Nie mogę już znieść tej pazerna i Pani Krawczyk Ewy.Przebiegla cwaniara. Karma wraca…w chórkach śpiewać już nie będzie…więc do roboty w polu!!!

  • Gość pisze:

    Ludzie! Przestańcie! Kazdy czyta co popadnie i jeden wielki jad na wdowe! Junior biedny żalil sie ze nie dopuszczono go do trumny ojca! Co za bzdura! Prosze obejżeć ceremonie pogrzebowa! To zobaczycie na własne oczy! A nie! Czytać bzdury i wylewać wiadro pomyj na jedna osobe! A malutki juniorek! Masakra! Żeby sikac do słoików? Brudas i leń!

    • zawilec pisze:

      Szczera prawda, do roboty a nie użalać się nad sobą, niech zrobi porządek w swoim pokoju.Ma ręce i to świadczy tylko o Nim ten bałagan i słoiki z uryną- żenujące

    • Gość pisze:

      Gosc jest chory psychicznie a wy o sprzataniu pokoju piszecie 🤦‍♀️ Masakra

    • Gość pisze:

      Skoro nie ma milosci rodzicow dziecko zostawione same sobie bez wsparcia z wredna macocha to psychika siada.Do tego ojciec go na trwale okaleczyl fizycznie i psychicznie.Ten glos na ktory odpowiadam nalezy do osoby z patogogicznie wyksztalcona osobowoscia.Przykre

    • Gośćbajka 0107skrzypczynska pisze:

      Pustostan.Idz do psychiatry.

    • Gość pisze:

      A kto miał go nauczyc sikania na kibel, ojciec zamiast zajac sie synem to laleczka sie bawił a chłopak samopas sie wychowywał. To ojciec doprowadził go do choroby. A pod wpływem laleczki wudu odpychał go od siebie. Zajał sie i łozył na obce bachory.