Ewa Błaszczyk po latach ujawniła ostatnie słowa córki przed jej zapadnięciem w śpiączkę. „Później już nigdy nic nie powiedziała”. Serce pęka

Ewa Błaszczyk

Ewa Błaszyk od lat walczy o to, żeby jedna z jej córek wybudziła się ze śpiączki, w którą zapadła po tym, jak zakrztusiła się tabletką. W najnowszym wywiadzie zdradziła, jakie były ostatnie słowa Aleksandry.

Ewa Błaszczyk w 1986 roku wyszła za mąż za Jacka Janczarskiego. Przez kolejne 14 lat tworzyli bardzo udane małżeństwo. Owocem ich miłości są córki, bliźniaczki Aleksandra i Marianna. Szczęście rodzinne przerwała śmierć mężczyzny. Scenarzysta zmarł z powodu tętniaka aorty. Nie minęło 100 dni, a aktorka musiała stawić czoła kolejnej tragedii. Ola zakrztusiła się tabletką w wyniku czego zapadła w śpiączkę.

Błaszczyk już 21 lat walczy o wybudzenie córki. Wzięła sprawy w swoje ręce i nie traci nadziei. Wraz z księdzem Wojciechem Drozdowiczem założyła fundację Akogo?. Później zbudowała klinikę Budzik, która dzięki innowacyjnym metodom leczenia udziela pomocy dzieciom po ciężkich urazach mózgu.

Ewa Błaszczyk w rozmowie z Urodą Życia ujawniła, że przez pierwsze dwa lata miała nadzieję, że jej córka lada moment się wybudzi. Potem dotarło do niej, że nie będzie to wcale takie proste:

Przez pierwsze dwa lata bardzo czekałam, że coś się szybko zmieni. Każdy tak ma na początku, widzimy to u wszystkich rodziców w Budziku. Ale potem powoli zaczyna się inne myślenie, które bardzo człowieka boli, ale jest potrzebne, żeby dalej mógł żyć.

Aktorka wciąż walczy o powrót córki do zdrowia. Wie jednak, że wszystko może się wydarzyć:

Ciągle walczę, jestem zaangażowana, ale dziś już mam w sobie akceptację, że wszystko może się stać. I że niekoniecznie ma się na cokolwiek wpływ.

W najnowszym wywiadzie zdradziła, jakie były ostatnie słowa Oli, zanim zapadła w śpiączkę.

Ewa Błaszczyk zdradziła ostatnie słowa córki przed jej zapadnięciem w śpiączkę

Niedawno aktorka pojawiła się w prowadzonym przez Krzysztofa Ibisza programie pt. Demakijaż, w którym poruszono temat jej córki. Mówiła o leczeniu oraz nieustającej nadziei na lepszą przyszłość. Powiedziała także, że tuż przed tragedią córka krzyknęła do niej tylko jedno słowo:

Jak lekarze sprawdzali, jak jest z tym obrzękiem mózgu to Ola wtedy krzyczała ‚Mama!’, ale później już nigdy nic nie powiedziała.

Serce pęka, kiedy słyszy się takie słowa. Pani Ewie życzymy jeszcze więcej wytrwałości i zdrowia.


Ewa Błaszczyk z córką Aleksandrą Janczarską

Ewa Błaszczyk o córce Oli

Ewa Błaszczyk

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×