Szukaj

Żona Kamila Stocha żartuje z wpisu Kingi Rusin. W podobnym tonie zrelacjonowała swoje wakacje

Ewa Stoch i Kinga Rusin z Adele

Ewa Stoch i Kinga Rusin z Adele

Ewa Bilan-Stoch ma poczucie humoru i trafiła w punkt! Czuły punkt... Bo najnowszy wpis, w którym opisała wycieczkę do Afryki skopiowała od Kingi Rusin. Dziennikarka w taki właśnie sposób relacjonowała imprezę w towarzystwie gwiazd światowej sławy.

O tym, jak dobrze Kinga Rusin bawiła się na imprezie w rezydencji Beyonce i Jaya-Z zaraz po gali wręczenia Oscarów, wie już chyba każdy mieszkaniec globu. Dziennikarka ze szczegółami opisała szaloną noc, nie szczędząc przy tym ilości znanych nazwisk, których użyła w swojej opowieści. Razem z wpisem umieściła zdjęcie, na którym pozowała z Adele. I tak ruszyła lawina publikacji.

Gwiazda nie spodziewała się chyba, że zostanie odebrana jak podekscytowana towarzystwem swoich idoli fanka. A tak właśnie się stało. To pewnie dlatego dziś w nocy zdjęcie zniknęło z profilu Kingi. Prowadząca Dzień Dobry TVN wystosowała tylko stosowne oświadczenie i zablokowała możliwość komentowania wpisu.

Zobacz też: Co ta Kinga Rusin narobiła! Instagram Adele tonie w zdjęciach polskiej gwiazdy!

Kochani, już nie mam siły odpisywać każdemu dziennikarzowi z osobna (od Polski po Nową Zelandię i Peru) więc napiszę tu, żeby zamknąć sprawę: z oczywistych względów, nie będę udzielać wywiadów ani polskim ani zagranicznym mediom na temat opublikowanego przeze mnie w poprzednim poście zdjęcia, które obiegło świat. Chowam go na razie do archiwum. To było szaleństwo którego nie przewidziałam. Czas odpocząć i trochę się wyspać – w ciągu ostatnich dni spałam raptem parę godzin.

View this post on Instagram

Kochani, już nie mam siły odpisywać każdemu dziennikarzowi z osobna (od Polski po Nową Zelandię i Peru) więc napiszę tu, żeby zamknąć sprawę: z oczywistych względów, nie będę udzielać wywiadów ani polskim ani zagranicznym mediom na temat opublikowanego przeze mnie w poprzednim poście zdjęcia, które obiegło świat. Chowam go na razie do archiwum. To było szaleństwo którego nie przewidziałam. Czas odpocząć i trochę się wyspać – w ciągu ostatnich dni spałam raptem parę godzin. ********** I would like to respond to Polish and foreign media, including television stations, approaching me with proposals of an interview regarding the picture that I previously posted. No, I will not give such interviews, for obvious reasons.

A post shared by Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) on

Ewa Stoch o wpisie Kingi Rusin

Żona Kamila Stocha umieściła wpis, w którym bez krępacji nawiązuje do ostatnich doniesień prosto zza oceanu. Zrelacjonowała swoją podróż do Afryki używając słów Kingi Rusin. Zmieniła tylko bohaterów występujących w opowieści.

Za inspirację dla opisu dziękuję @kingarusin
Podczas ostatniej podróży do Afryki rozmawiałam z moją bratową o butach, a raczej ich braku u sporej części społeczeństwa, Masaj uczył mnie tradycyjnego tańca choć nie przypuszczał, że znam kogoś kto skacze równie wysoko. Wiem, to brzmi niewiarygodnie ale zacznę od początku. Dwie drogi na krzyż, niezliczona ilość czegoś co nazwalibyście barakami i około 50 tysięcy mieszkańców. Kilka lat temu pokazałam bliskim zdjęcia z Afryki, a ta kobieta była tak wyjątkowa, że teraz w 2020 moja bratowa, mijając tysiące twarzy nagle mówi: to ta piękność z twojego zdjęcia! Spotkanie z Faridah było jak znalezienie igły w stogu siana. Mając bliskich obok chciałam pomóc im zrozumieć dlaczego tak kocham to miejsce. Miejsce gdzie możesz zaszaleć po prostu tam będąc, ale na pewno nie możesz się wyluzować, zwłaszcza kiedy jak cień, podążają za tobą ludzie z najgorszymi chorobami tego świata. Luz jest na plaży. Miejscowe dzieci, najpierw troje, potem kilkanaścioro, recytują swoje imiona, które trudno zapamiętać i uczą mnie układu choreograficznego do jakiejś zabawy, która okazuje się odpowiednikiem tego, co znam z dzieciństwa. Bawimy się do białego.. wróć! do zmroku, bo kiedy robi się ciemno, na plaży nie jest bezpiecznie, a dzieci muszą jeszcze wrócić do domów w buszu. Panuje tam totalna ciemność, nikt nie robi zdjęć. W wiosce każdy chwali mój ubiór, czują dumę kiedy biała nosi afrykańskie wzory. Ja nie wiem co czuć, widząc kilkulatka w polarku w bałwanki, pożółkłe od użytkowania, kiedy temperatura przekracza 30 stopni w cieniu. Uśmiechnięci żyją tak skromnie, że rozdaję im większość moich ubrań. Proszą o szampon, tabletki przeciwbólowe, podpaski, tampony i „wszystko co mi zostanie”. Totalne szaleństwo, posyłają mi takie uśmiechy że moja dusza płacze ze szczęścia. Prawdziwy popis daje odpowiednik kogoś, kogo znacie jako organista w kościele. Gra na puszce po nieznanym mi napoju, wypełnionej jakimś ziarnem i na pustym baniaku po oleju, w który uderza patykiem. Wszyscy ludzie śpiewają i tańczą z radości. Na dodatek Kamil Stoch pisze do mnie, że cieszy się tym razem ze mną i nie może się doczekać aż mnie zobaczy. Ot, zwykła wycieczka – czytamy na profilu Ewy Bilan-Stoch.

View this post on Instagram

Last days Za inspirację dla opisu dziękuję @kingarusin Podczas ostatniej podróży do Afryki rozmawiałam z moją bratową o butach, a raczej ich braku u sporej części społeczeństwa, Masaj uczył mnie tradycyjnego tańca choć nie przypuszczał, że znam kogoś kto skacze równie wysoko. Wiem, to brzmi niewiarygodnie ale zacznę od początku. Dwie drogi na krzyż, niezliczona ilość czegoś co nazwalibyście barakami i około 50 tysięcy mieszkańców. Kilka lat temu pokazałam bliskim zdjęcia z Afryki, a ta kobieta była tak wyjątkowa, że teraz w 2020 moja bratowa, mijając tysiące twarzy nagle mówi: to ta piękność z twojego zdjęcia! Spotkanie z Faridah było jak znalezienie igły w stogu siana. Mając bliskich obok chciałam pomóc im zrozumieć dlaczego tak kocham to miejsce. Miejsce gdzie możesz zaszaleć po prostu tam będąc, ale na pewno nie możesz się wyluzować, zwłaszcza kiedy jak cień, podążają za tobą ludzie z najgorszymi chorobami tego świata. Luz jest na plaży. Miejscowe dzieci, najpierw troje, potem kilkanaścioro, recytują swoje imiona, które trudno zapamiętać i uczą mnie układu choreograficznego do jakiejś zabawy, która okazuje się odpowiednikiem tego, co znam z dzieciństwa. Bawimy się do białego.. wróć! do zmroku, bo kiedy robi się ciemno, na plaży nie jest bezpiecznie, a dzieci muszą jeszcze wrócić do domów w buszu. Panuje tam totalna ciemność, nikt nie robi zdjęć. W wiosce każdy chwali mój ubiór, czują dumę kiedy biała nosi afrykańskie wzory. Ja nie wiem co czuć, widząc kilkulatka w polarku w bałwanki, pożółkłe od użytkowania, kiedy temperatura przekracza 30 stopni w cieniu. Uśmiechnięci żyją tak skromnie, że rozdaję im większość moich ubrań. Proszą o szampon, tabletki przeciwbólowe, podpaski, tampony i "wszystko co mi zostanie". Totalne szaleństwo, posyłają mi takie uśmiechy że moja dusza płacze ze szczęścia. Prawdziwy popis daje odpowiednik kogoś, kogo znacie jako organista w kościele. Gra na puszce po nieznanym mi napoju, wypełnionej jakimś ziarnem i na pustym baniaku po oleju, w który uderza patykiem. Wszyscy ludzie śpiewają i tańczą z radości. Na dodatek Kamil Stoch pisze do mnie, że cieszy się tym razem ze mną i nie może się doczekać aż mnie zobaczy. Ot, zwykła wycieczka

A post shared by Ewa Bilan-Stoch (@ewabilanstoch) on

Internauci od razu zrozumieli przekaz. Gratulowali jej, podziwiali jej dobre serce, a przy okazji trochę pożartowali z niezręcznej sytuacji:

Pani Ewo piękna podróż i gratuluję poczucia humoru. Mam nadzieję, że Pani relacja nie zniknie jutro z Instagrama.


Adele i Kinga Rusin razem na imprezie

Adele i Kinga Rusin razem na imprezie

Kinga Rusin z Adele na czołówce DailyMail

Kinga Rusin z Adele na czołówce DailyMail

Kinga Rusin z Adele – zdjęcie gwiazd zdominowało profil Adele

Kinga Rusin z Adele – zdjęcie gwiazd zdominowało profil Adele

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×